Ukraina reaguje na na incydent w okolicy Hrubieszowa. "Znak i sygnał"
Strona ukraińska skomentowała incydent w woj. lubelskim. - To jeszcze jeden znak i sygnał dla naszych partnerów, by wzmocnić Ukrainę niezbędną liczbą środków - mówił rzecznik ukraińskich sił powietrznych płk Jurij Ignat.
Niezidentyfikowany obiekt naruszył polską przestrzeń powietrzną w piątek rano - potwierdziło Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Do incydentu w woj. lubelskim doszło w momencie, kiedy Rosja przeprowadziła największy od kilku miesięcy atak rakietowy na ukraińskie miasta.
Incydent przy granicy z Ukrainą. Kijów reaguje
Do sprawy odniósł się w rozmowie z miejscowymi mediami rzecznik ukraińskich sił powietrznych płk Jurij Ignat. - Jak widać, mamy do czynienia z potężnymi atakami, w powietrzu lata dużo wszystkiego i takie przypadki zdarzają się już nie po raz pierwszy. Dolatują nawet na terytorium Rumunii (…). To samo działo się na terytorium Polski w ubiegłym roku - tłumaczył. Wojskowy miał na myśli wybuch rakiety w Przewodowie (woj. lubelskie), w którym zginęło dwóch Polaków.
Niezidentyfikowany obiekt nad Polską - RELACJA NA ŻYWO
Rzecznik ukraińskich sił powietrznych dodał: - Przeciwnik atakuje nasze terytoria przygraniczne, w tym na zachodzie. W obwodzie lwowskim i iwano-frankowskim. To jeszcze jeden znak i sygnał dla naszych partnerów, by wzmocnić Ukrainę niezbędną liczbą środków, byśmy stali się tarczą pomiędzy agresorem i Europą, by obronić i siebie i ich.
Źródło: Radio ZET/Ukraińska Prawda
- Rakieta spadła w Polsce? Gmina wydała komunikat
- "Ludzie słyszeli świst". "Zakładamy, że to kolejna rakieta". Relacje mieszkańców
- "Dwa scenariusze". Generał wyjaśnia incydent przy granicy z Ukrainą
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET