Wagnerowcy przy przesmyku suwalskim. "To może być pierwsza faza ataku hybrydowego"
Putin i Wagner zagrażają naszym granicom - powiedział premier Mateusz Morawiecki w opublikowanym w niedzielę wywiadzie dla włoskiego dziennika "Corriere della Sera". Szef rządu zastrzegł, że w kwestii migrantów Polska chce sama podejmować decyzje.
Przy polsko-białoruskiej granicy nie ustają prowokacje. - Przeniesienie wagnerowców na Białoruś stanowi duże wyzwanie dla bezpieczeństwa. Szczególnie w kontekście białorusko-rosyjskich ataków hybrydowych na naszą granicę - mówił w sobotę szef MON Mariusz Błaszczak. Mateusz Morawiecki, mówiąc o grupie Wagnera w rozmowie z włoskimi mediami, zaznaczył, że "widzieliśmy w Afryce i na Ukrainie, do czego oni są zdolni".
Szef rządu zauważył, że ostatnio ponad stu najemników przemieściło się w kierunku przesmyku suwalskiego. - To może być pierwsza faza ataku hybrydowego przeciwko Polsce - ocenił premier.
Bojownicy Wagnera stanowią zagrożenie, ponieważ mogą się przebrać za białoruską straż graniczną i pomagać nielegalnym migrantom wejść do naszego państwa. Mogą też szkolić migrantów, jak też prowokować i atakować polskie służby. Mogą próbować przekroczyć granicę, udając nielegalnych migrantów po to, by potem zdestabilizować nasz kraj.
Wagnerowcy przy granicy polsko-białoruskiej. "To zagrożenie dla naszego państwa"
Morawiecki podkreślił, że "tylko w tym roku zarejestrowaliśmy ponad 16 tysięcy prób nielegalnego przekroczenia polskiej granicy". - To zagrożenie dla naszego państwa. Zagwarantowanie bezpieczeństwa wschodniej granicy Polski, która faktycznie jest zewnętrzną granicą UE i NATO, to nasz priorytet - ocenił.
Powiedział, że od ponad dwóch lat Polska jest atakowana na swojej wschodniej granicy z Białorusią. - To wspólny plan Rosji i Białorusi, które chcą zdestabilizować nie tylko nasz kraj, ale także całą UE. Cynicznie użyły migrantów, by zaatakować struktury bezpieczeństwa Polski i zerwać jedność między europejskimi sojusznikami - stwierdził Morawiecki.
Premier o relokacji migrantów
- Nasza wizja jest jasna. Więcej suwerenności, mniej europejskiego superpaństwa, równość traktowania wszystkich państw członkowskich, działający i skuteczny system migracyjny, odpowiedzialne zarządzanie finansowe i bezpieczna Europa - oświadczył polski premier. Zadeklarował: "Będziemy negocjować z każdym, kto podziela naszą wizję Europy".
Zapytany o to, dlaczego Polska jest przeciwna nowemu paktowi migracyjnemu, odparł, że "nowe rozporządzenia i nowa polityka zaprezentowana przez Komisję Europejską nie rozwiążą obecnych problemów migracyjnych". - Otwarcie granic i brak skutecznych metod ich ochrony to błąd strategiczny, który zagraża przetrwaniu UE - ostrzegł.
Podkreślił, że Polska "nie może zaakceptować planów przymusowej relokacji osób, które nielegalnie przybyły do UE" i jest przeciwna karom finansowym dla państw, które odmówią ich przyjęcia. Przypomniał, że do Polski przybyła ogromna liczba uchodźców z Ukrainy. - My chcemy po prostu sami podejmować decyzje w sprawie przyjmowania migrantów - zastrzegł.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET