`

Wagnerowcy w polskim mieście? "Jesteśmy tutaj". Pokazano nagranie

2 min. czytania
11.08.2023 22:00
Obserwuj nas na Google

Wagnerowcy nie ustają w prowokowaniu. Wcześniej pojawiły się doniesienia o tym, że najemnicy Grupy Wagnera mieli symulować wtargnięcie na terytorium Polski. Teraz w Krakowie widziano tajemnicze naklejki promujące bojowników. W mediach społecznościowych opublikowano nagranie i zdjęcia.

Wagnerowcy
fot. Associated Press/East News

W jednej z toalet publicznych w Krakowie pojawiła się naklejka z logiem wagnerowców i kodem QR. Obok symbolu organizacji Jewgienija Prigożyna znajdował się napis: "We are here. Join us" ("Jesteśmy tutaj, dołącz do nas" - red) - informuje "Gazeta Krakowska".

Inną naklejkę widział z kolei w okolicach II obwodnicy przy ul. Wita Stwosza, nieopodal parkingu przy Muzeum AK, radny Łukasz Wantuch. "Bardzo dziwna i zagadkowa sprawa. W Krakowie pokazały się plakaty reklamujące werbunek do ... Grupy Wagnera. To jakaś prowokacja, okazało się, że nie tylko w Krakowie" - napisał w poście w mediach społecznościowych.

Wagnerowcy na naklejkach w Krakowie. Sprawę bada policja

Okazuje się, że sprawę bada już krakowska policja. Katarzyna Cisło z zespołu prasowego z Małopolski przekazała Polskiej Agencji Prasowej, że sygnały o pojawieniu się jednolitych kartek formatu A5 z logo rosyjskiej grupy militarnej napłynęły z kilku miejsc w Krakowie. Przyklejone były m.in. na murach i filarach wiaduktu.

- Policja bada sprawę, aby dotrzeć do ludzi za to odpowiedzialnych. Zostały wykonane m.in. oględziny, sprawdzany jest monitoring z rejonów, gdzie pojawiły się te kartki - zaznaczyła Cisło.

W piątek pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej RP Stanisław Żaryn powiedział, że propaganda Rosji, zwłaszcza obiekty należące do Grupy Wagnera, wspierane przez aparat wpływu Mińska, kontynuują operację psychologiczną opartą na wątku obecności wagnerowców na Białorusi.

- Celem jest eskalacja napięcia i tworzenie, w drodze prowokacji, pretekstów do szkalowania Polski. Propagandowy "konglomerat" stosuje w tej operacji techniki mylenia - np. co do zamiarów lub natury obecności wagnerowców, pozorowania działań, manifestowania siły grupy przy wsparciu białoruskiego resortu obrony oraz uspokajania i wysyłania sprzecznych przekazów - wyjaśnił w rozmowie z PAP.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/"Gazeta Krakowska"/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET