Widmo kolejnej wielkiej wojny. MSZ wydało ważny komunikat
Pełniący obowiązki premiera Tajlandii Phumtham Wechayachai ostrzegł w piątek przed możliwością wybuchu wojny w obliczu eskalującego konfliktu granicznego z Kambodżą. Trwające od czwartku starcia doprowadziły do śmierci co najmniej 15 osób. Jednocześnie władze ewakuowały mieszkańców przygranicznych regionów. Polskie MSZ wydało pilny apel o unikanie podróży w te regiony.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Siły kambodżańskie przeprowadziły intensywny ostrzał na granicy z Tajlandią, powodując 14 zgonów i raniąc 46 osób po stronie tajlandzkiej.
- MSZ odradza podróże do Kambodży i Tajlandii z powodu eskalacji konfliktu. Mieszkańcy przygranicznych prowincji są ewakuowani.
- Społeczność międzynarodowa, w tym USA i ASEAN, wzywa do natychmiastowego zawieszenia broni i znalezienia pokojowego rozwiązania konfliktu.
Walki na granicy eskalują. Rośnie liczba ofiar
"Siły kambodżańskie przeprowadziły ciągły ostrzał z użyciem ciężkiej broni, artylerii polowej i systemów rakietowych BM-21" - poinformowało tajlandzkie wojsko, zarzucając Kambodży "akty barbarzyństwa, które bezsensownie pochłonęły życie [ludzi] i spowodowały obrażenia u wielu niewinnych cywilów".
Tajlandzkie ministerstwo zdrowia powiadomiło o 14 ofiarach śmiertelnych, w tym 13 cywilach, oraz 46 rannych, w tym 15 żołnierzach ataków na granicy. Z kolei Kambodża poinformowała o jednym zabitym cywilu i pięciu osobach rannych.
W tajlandzkich prowincjach Ubon Ratchathani i Surin - gdzie, według agencji Reutera, także w piątek było słychać wybuchy - władze zarządziły ewakuację około 100 tys. mieszkańców.
Jest pilny apel MSZ
Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza podróże do Kambodży i Tajlandii, które nie są konieczne, a podróżującym zaleca zachowanie szczególnej ostrożności. Ostrzeżenie dotyczy szczególnie tajlandzkich prowincji: Pattani, Yala, Narathiwat i Songkhla. Najnowsze porady dotyczące podróży można sprawdzić na stronie MSZ.
Konflikt Tajlandii z Kambodżą
Konflikt, który eskalował w czwartek na spornych terenach na granicy prowincji Surin w Tajlandii i Uddar Meanchey w Kambodży, szybko przerodził się z wymiany ognia z broni ręcznej w ciężkie bombardowania w co najmniej sześciu lokalizacjach na odcinku liczącym ponad 200 km.
Społeczność międzynarodowa wzywa do natychmiastowego zawieszenia broni. Stany Zjednoczone - długoletni sojusznik Tajlandii - apelują o "natychmiastowe zaprzestanie działań wojennych, ochronę cywilów i rozwiązanie pokojowe". Premier Malezji i przewodniczący ASEAN, Anwar Ibrahim, rozmawiał z przywódcami obu krajów, zachęcając ich do znalezienia pokojowego wyjścia z sytuacji.
Trwający obecnie konflikt pomiędzy Tajlandią a Kambodżą rozpoczął się w maju, gdy kambodżański żołnierz zginął w starciu z siłami tajlandzkimi. Następnie Tajlandia ograniczyła dostępność przejść granicznych i wycofała swojego ambasadora z Kambodży. W proteście przeciwko detonacji miny lądowej, która raniła pięciu tajlandzkich żołnierzy, strona tajlandzka zwróciła się do szefa kambodżańskiej misji dyplomatycznej w Bangkoku o opuszczenie terytorium państwa.
Źródło: Radio ZET/PAP/MSZ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET