Eksplozja w kwaterze okupantów. "Coś huknęło w siedzibę wagnerowców"
Na terenie miasta Kadijiwka na terytorium samozwańczej Ługańskiej Republiki Ludowej doszło w sobotę do eksplozji w hotelu, gdzie mieściła się siedziba tzw. grupy Wagnera - poinformował w mediach społecznościowych szef Ługańskiej Obwodowej Administracji Wojskowej Sierhij Hajdaj.
W sobotę na terenie miasta Kadijiwka na terytorium samozwańczej Ługańskiej Republiki Ludowej doszło do eksplozji w hotelu, gdzie mieściła się siedziba formacji najemników na usługach Kremla - tzw. grupy Wagnera.
Kadijiwka. Eksplozja w kwaterze grupy Wagnera
"Coś huknęło w siedzibę wagnerowców - poinformował w mediach społecznościowych szef Ługańskiej Obwodowej Administracji Wojskowej Sierhij Hajdaj. Dodał, że w wyniku wybuchu "zabrakło wielu wagnerowców", a do wpisu dołączył dwa zdjęcia, przedstawiające zniszczony i zagruzowany budynek.
Nie wiadomo, ile dokładnie osób zostało poszkodowanych w tym incydencie, ale Hajdaj w trakcie jednego z wywiadów telewizyjnych miał powiedzieć, że część najemników nie ma odpowiedniej pomocy medycznej. - Jestem pewien, że co najmniej 50 proc. tych, którym udało się przeżyć, umrze, zanim otrzymają pomoc medyczną - stwierdził.
Grupa Wagnera to prywatna firma, rekrutująca m.in. byłych więźniów, którzy jako najemnicy walczą po stronie Rosji w Ukrainie, Syrii oraz państwach afrykańskich. Nadzór nad nią sprawuje biznesmen i "szara eminencja" Kremla Jewgienij Prigożyn, znany jako "kucharz Putina".
Melitopol. W ataku rakietowym miało zginąć 200 Rosjan
Ponadto ukraińska armia w sobotę wieczorem za pomocą artylerii dostarczonej przez USA zniszczyła hotel w Melitopolu w południowo-wschodniej części Ukrainy. Obiekt był wykorzystywany jako koszary przez siły rosyjskie.
Nagrania udostępnione w mediach społecznościowych przedstawiały konstrukcję ogarniętą płomieniami. Brytyjski "Guardian" pisze, że według świadków słyszano 10 eksplozji, choć niektóre z nich mogły pochodzić z rosyjskich systemów przeciwlotniczych.
Dziennik zaznacza, że uderzenie na Melitopol - przy użyciu rakiet HIMARS - było jednym z kilku w ciągu nocy na rosyjskie bazy. Eksplozje odnotowano również w nocy na okupowanym przez Rosjan Krymie, w tym w Sewastopolu i Symferopolu.
Zgodnie z raportem brytyjskiej gazety ukraińscy urzędnicy poinformowali, że jest wielu zabitych i rannych - ich liczba mogła wynieść nawet 200 - podczas gdy Rosja przyznała się do kilku ofiar.
RadioZET.pl/PAP/Twitter/polsatnews.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET