Zamieszki w Grecji, 300 tys. ludzi na ulicach. Koktajle Mołotowa na terenie parlamentu

2 min. czytania
28.02.2025 13:53
Obserwuj nas na Google

W drugą rocznicę tragicznej katastrofy kolejowej w Tempe tysiące Greków wyszły na ulice, żądając sprawiedliwości i zmian. Protesty szybko przerodziły się w zamieszki. Policja użyła gazu łzawiącego i granatów hukowych.

Zamieszki w Atenach
fot. East News
  • W drugą rocznicę katastrofy kolejowej w Tempe tysiące Greków wyszły na ulice, domagając się sprawiedliwości dla 57 ofiar
  • W Atenach doszło do zamieszek – demonstranci obrzucali policję kamieniami i koktajlami Mołotowa oraz podpalili budkę strażniczą przed parlamentem
  • Protesty sparaliżowały transport w całym kraju

Masowe protesty i zamieszki w Grecji. Koktajle Mołotowa w Parlamencie

W piątek Grecja obchodziła drugą rocznicę katastrofy kolejowej w Tempe, która wstrząsnęła krajem. W wyniku tragedii zginęło 57 osób, a setki zostały ranne. W odpowiedzi na tę katastrofę, ok. 300 tysięcy ludzi wyszło na ulice Grecji, by wyrazić żal i żądać odpowiedzialności polityków za zaniedbania, które doprowadziły do wypadku. Protesty, które miały miejsce w Atenach i ponad 300 innych miastach, przerodziły się w zamieszki. Młodzież obrzucała policję kamieniami, na co służby porządkowe odpowiedziały gazem łzawiącym i granatami hukowymi.

Manifestanci wrzucili również na teren parlamentu koktajle Mołotowa i podpalili znajdującą się tam budkę strażniczą. „Nie mam tlenu”, „Nie mogę oddychać” - krzyczeli zebrani na miejscu ludzie. Kilkanaście osób zemdlało ze stresu, a jeden z fotoreporterów został ranny. Koktajlami Mołtowa zakapturzone osoby zaatakowały też policję w Salonikach.

Redakcja poleca

Protesty zakłóciły życie w całym kraju. Odwołane zostały loty i połączenia kolejowe, a promy zostały zatrzymane. Grecy wyrazili swoją solidarność z ofiarami i ich rodzinami, zamykając sklepy i wywieszając symbole żałoby. Zgromadzenia odbyły się także za granicą, m.in. w miastach europejskich i w Australii. Rodziny ofiar apelowały o skupienie się na upamiętnieniu ofiar, a nie na politycznych sporach.

Równocześnie w kraju nasiliła się krytyka rządu, a poparcie dla antyestablishmentowych partii, zarówno lewicowych, jak i prawicowych, wzrosło. Grecy domagają się pełnej odpowiedzialności za katastrofę i zajęcia się zaniedbaniami, które doprowadziły do tragedii.

Źródło: RadioZET.pl/APnews

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET