Zazdrosny kochanek ukrył bombę w prezencie ślubnym. Pan młody i jego brat nie żyją
33-letni mężczyzna postanowił zemścić się na swojej byłej partnerce, która wyszła za mąż za innego. Wysłał parze młodej prezent ślubny, w którym ukrył bombę. Ta eksplodowała 3 kwietnia, zabijając pana młodego, jego brata i raniąc cztery inne osoby - w tym 18-miesięczne dziecko.
Prezent ślubny, który otrzymała para nowożeńców z Indii, okazał się specjalnie przygotowaną bombą. Kino domowe, w którym ukryto ładunek wybuchowy, eksplodowało w chwili, gdy pan młody podłączył je do prądu. Mężczyzna zginął na miejscu, jego brat trafił do szpitala, niestety jego życia nie udało się uratować. Cztery inne osoby, w tym 18-miesięczny chłopiec, zostały ranne.
Policja ustaliła, że bombę wysłał były kochanek kobiety, który nie mógł jej wybaczyć, że zdecydowała się poślubić innego mężczyznę. Sarju Markam - bo tak się nazywa - został aresztowany we wtorek. Nie złożył jeszcze wyjaśnień.
Kobieta poślubiła innego. Kochanek ukrył bombę w prezencie ślubnym
Z ustaleń śledczych wynika, że 33-letni Markam był w związku z 29-latką i nalegał, by ta została jego drugą żoną. Nie zgodziła się na to jej rodzina, która zaaranżowała małżeństwo z innym mężczyzną. To obudziło w 33-latku morderczy instynkt.
Obecni na miejscu biegli nie przekazali, jakie materiały wykorzystano do skonstruowania bomby. Wiadomo, że eksplozja była naprawdę silna - zawaliły się bowiem ściany i fragment dachu budynku. Szczegóły tej sprawy będą badane przez śledczych.
RadioZET.pl/BBC
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET