Zaufany człowiek PiS z aktem oskarżenia. Kolejne problemy Dariusza Ś.

2 min. czytania
27.11.2024 15:29
Obserwuj nas na Google

Dariusz Ś., były prokurent Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście S.A., a prywatnie kolega prominentnego polityka PiS Joachima Brudzińskiego – z aktem oskarżenia. Jak dowiaduje się reporter Radia ZET Miłosz Gocłowski, Dariuszowi Ś. grożą między innymi 4 miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok i 25 tysięcy złotych grzywny. Prokuratura twierdzi, że prowadził auto mimo dwukrotnego sądowego zakazu.

Prokuratura Regionalna w Szczecinie
fot. Cezary Aszkielowicz/Agencja Wyborcza.pl

Śledztwo prokuratury w Szczecinie

Przeciwko Dariuszowi Ś. toczy się już śledztwo w sprawie niegospodarności i narażenia spółki skarbu państwa na straty w czasie, kiedy był prokurentem portu w Szczecinie. Według śledczych w tamtej sprawie zarząd szczecińskiego portu mógł doprowadzić do finansowych strat, zatwierdzając z Dariuszem Ś. aneks o zakazie konkurencji. Zgodnie z dokumentem, podpisanym już po przegranej PiS w wyborach w październiku ubiegłego roku, były prokurent miał otrzymać blisko 200 tysięcy złotych.

Podczas prokuratorskiego postępowania wyszło na jaw, że powiązany z Prawem i Sprawiedliwością mężczyzna miał także problemy z prawem drogowym.

Akt oskarżenia dla człowieka Brudzińskiego

Dariusz Ś. został przyłapany na prowadzeniu samochodu mimo dwukrotnego orzeczonego zakazu sądowego. Teraz za to odpowie. Do sądu trafił właśnie akt oskarżenia w tej sprawie i wniosek o dobrowolne poddanie się karze – dowiaduje się reporter Radia ZET Miłosz Gocłowski. Mężczyźnie grożą 4 miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok próby, 25 tysięcy złotych grzywny i 4-letni zakaz prowadzenia pojazdów.

Zanim trafił do portu, Dariusz Ś. przez wiele lat był związany z branżą gastronomiczną. W szczecińskim klubie, którym zarządzał, organizowane były spotkania członków PiS. To w jego lokalu stołował się podczas wizyt w Szczecinie Jarosław Kaczyński. Panowie też – razem z Joachimem Brudzińskim, europosłem i wiceprezesem tej partii – wyjeżdżali na wspólne wędkowanie.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET