Alarm bombowy w fundacji ojca Rydzyka. Ewakuacja siedziby w Warszawie

2 min. czytania
16.12.2024 13:02
Obserwuj nas na Google

W siedzibie fundacji Lux Veritatis w Warszawie ogłoszono alarm bombowy. Pracownicy zostali ewakuowani. Wcześniej pojawiła się informacja, że alarm ogłoszono także w budynkach w Toruniu i we Wrocławiu. Rzeczniczka toruńskiej policji zaprzeczyła jej w rozmowie z portalem RadioZET.pl.

Tadeusz Rydzyk
fot. Wojciech Strozyk/REPORTER (zdj. ilustr.)

Alarm bombowy w siedzibie fundacji ojca Rydzyka

Alarm bombowy został ogłoszony w siedzibie fundacji w Warszawie. Budynek został ewakuowany. - Tak, prawda. Myślę, że to konsekwencja mowy i czynów nienawiści idących z "góry". Ryba psuje się od głowy. Ale nie boimy się i mam pokój wewnętrzny. Sursum corda - powiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl prezes fundacji Lux Veritatis ojciec Tadeusz Rydzyk.

Portal wPolityce.pl podawał, że alarmy bombowe ogłoszono także w siedzibach Lux Veritatis we Wrocławiu i w Toruniu. Rzeczniczka toruńskiej policji asp. Dominika Bocian w rozmowie z portalem RadioZET.pl zaprzeczyła, że otrzymano takie zgłoszenie. - Nie mamy takiej interwencji - przekazała.

Redakcja poleca

Radio Maryja, którego dyrektorem jest ojciec Tadeusz Rydzyk przekazało, że sytuacja dotyczyła warszawskiej siedziby. "Dziś rano na oficjalną skrzynkę mailową fundacji przesłano wiadomość o podłożeniu bomby. Zgodnie z procedurami pracownicy zostali natychmiast ewakuowani. Wezwano policję, która rozpoczęła standardowe procedury" - poinformowało Radio Maryja.

Skontaktowaliśmy się w tej sprawie także ze stołeczną policją. Z informacji przekazanych przez mundurowych wynika, że byli oni na miejscu, ale nie uczestniczyli w akcji ewakuacyjnej. - Policjanci byli na miejscu, natomiast nie było żadnej ewakuacji, nie wykonywaliśmy tam żadnych czynności - powiedziała w rozmowie z portalem RadioZET.pl nadkom. Marta Sulowska, oficer prasowa Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV i dodała: - Było zgłoszenie samych zainteresowanych o informacji, która ich zaniepokoiła. Gdy policjanci byli na miejscu, to czynności zostały dawno zakończone. Nie podejmowaliśmy żadnych dodatkowych czynności.

Źródło: Radio ZET / wpolityce.pl / Radio Maryja

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET