`

Śnięte ryby w Jeziorze Kunickim. "W Polsce pojawił się nowy niebezpieczny glon"

2 min. czytania
27.03.2025 10:26
Obserwuj nas na Google

W środę Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu poinformował o śniętych rybach w Jeziorze Kunickim. Podczas oględzin woda w jeziorze miała żółtozielonkawe zabarwienie. Przeprowadzono specjalne badania. Na razie WIOŚ oczekuje na wyniki.

Śnięte ryby
fot. WIOŚ we Wrocławiu
  • 24 marca WIOŚ we Wrocławiu otrzymał telefoniczne zgłoszenie o śniętych rybach w Jeziorze Kunickim 
  • W miejscu zgłoszenia, przy brzegu, stwierdzono występowanie kilku sztuk śniętych ryb o długości do 20 cm
  • Śnięte ryby ujawniono również w Kanale Gliwickim

Śnięte ryby w Jeziorze Kunickim, WIOŚ wydał komunikat

24 marca inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu przeprowadzili rozpoznanie w terenie, w związku z otrzymanym zgłoszeniem telefonicznym. Dotyczyło śniętych ryb w Jeziorze Kunickim wzdłuż promenady koło Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Kunicach (woj. dolnośląskie). Inspektorzy przeprowadzili oględziny potencjalnego miejsca zdarzenia oraz terenu wokół jeziora, a także cieku łączącego jezioro z ciekiem Niecka przy ul. Plażowej.

"W miejscu zgłoszenia, przy brzegu, stwierdzono występowanie kilku sztuk śniętych ryb o długości do 20 cm" - poinformował Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu w zamieszczonym komunikacie. Podczas przeprowadzonych oględzin woda w jeziorze miała żółtozielonkawe zabarwienie, była lekko mętna z widoczną zawiesiną, bez zapachu. Nie stwierdzono potencjalnego źródła zanieczyszczenia wody w jeziorze, w związku z tym pracownik CLB GIOŚ Oddział we Wrocławiu pobrał próby do badań. "Aktualnie oczekujemy na wyniki" - poinformował WIOŚ we Wrocławiu.

Jak poinformował Szymon Kastelik, dziennikarz Radia ZET, już nie tylko złote algi zagrażają rybom - w Polsce pojawił się nowy niebezpieczny glon. 19 marca śnięcie ryb wykryto w Kanale Gliwickim. Z ustaleń Radia ZET wynika, że przyczyną śnięcia ryb w tym rejonie nie była choroba, tylko środowisko. Od ubiegłego tygodnia odławiane są tam śnięte ryby. Przeprowadzona sekcja wykazała, że zwierząt nie zabiły bakterie ani wirusy, lecz najprawdopodobniej woda. A dokładniej to, co się w niej znajduje. Kanał jest mocno zasolony i warunki sprzyjają rozwojowi szkodliwych glonów. Ale w przeciwieństwie do ostatnich lat to nie złote algi dominują teraz w kanale, ale bruzdnice - typowo morskie glony.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET