Tony nielegalnych odpadów z Niemiec. Próbowano wwieźć je do Polski
Służby udaremniły transport 23 ton nielegalnych odpadów z Niemiec. - Kierowca przewoził zużytą agrowłókninę zanieczyszczoną ziemią - poinformowała rzeczniczka Szefa Krajowej Administracji Skarbowej asp. Justyna Pasieczyńska, cytowana przez PAP.
- O udaremnieniu 23 ton nielegalnych odpadów z Niemiec poinformowała rzeczniczka Szefa Krajowej Administracji Skarbowej
- Kierowca, który jechał z Niemiec, próbował wwieźć do Polski 23 tony zużytej agrowłókniny zanieczyszczonej ziemią
- Odbiorca odpadów zagrożony jest karą pieniężną - nawet do 1 mln zł
Nielegalne odpady z Niemiec. Służby udaremniły transport
Kontrolę ciężarówki z odpadami na autostradzie A4, w okolicach Jędrzychowic przeprowadzili funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej. Okazało się, że kierowca, który jechał z Niemiec, próbował wwieźć do Polski 23 tony zużytej agrowłókniny zanieczyszczonej ziemią. Odbiorca odpadów poinformował służby, że nie będzie w stanie odzyskać tworzyw sztucznych w sposób zgodny z przepisami prawa ze względu na zbyt duże zanieczyszczenie odpadów. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska uznał przewóz za nielegalny. Odbiorca odpadów zagrożony jest karą pieniężną - od 10 tys. zł do 1 mln zł. Transport odpadów został zawrócony do nadawcy w Niemczech. Pod dozorem celnym opuścił granicę Polski.
Jak się okazuje, to niejedyna taka sytuacja, do której doszło w ostatnich dniach. 19 lutego inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu we współdziałaniu z funkcjonariuszami Komendy Powiatowej Policji w Złotoryi przeprowadzili czynności służbowe w związku z zatrzymanym transportem przewożącym odpady w postaci zużytych opon samochodowych. Rozładunek miał zostać dokonany na terenie województwa dolnośląskiego. "W trakcie oględzin pojazdu stwierdzono, iż planowano zdeponować 16,5 Mg zużytych opon. Pojazd pomimo właściwego oznakowania nie posiadał prawidłowo wypełnionych dokumentów przewozowych" - przekazał WIOŚ.
Obiorcą odpadów miał być zakład, który w roku 2022 uległ pożarowi, w wyniku którego hala produkcyjna, a także znajdujące się w niej maszyny i urządzenia oraz budynek biurowy zostały spalone. W związku z tym pod względem funkcjonalnym zakład pirolizy opon przestał istnieć, tym samym nie może być odbiorcą odpadów jako instalacja do przetwarzania odpadów. "Mając na uwadze powyższe ustalenia, inspektorzy WIOŚ we Wrocławiu uznali transgraniczne przemieszczanie odpadów za nielegalne. Transport odpadów został zawrócony do Niemiec w eskorcie funkcjonariuszy policji" - poinformował WIOŚ.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET