`

Awantura w Sejmie pomiędzy Giertychem a Kaczyńskim. Wymowny komentarz Tuska

2 min. czytania
02.04.2025 13:00
Obserwuj nas na Google

W środę w Sejmie doszło do awantury pomiędzy Jarosławem Kaczyńskim i Romanem Giertychem. Premier Donald Tusk w mediach społecznościowych odniósł się do całego zamieszania. Szef rządu opublikował wymowne zdjęcie.

Jarosław Kaczyński, Roman Giertych i Donald Tusk
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER, Pawel Wodzynski/East News
  • W środę w Sejmie Jarosław Kaczyński i Roman Giertych starli się przy mównicy, doszło do ogromnej awantury
  • Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski zarządził przerwę w obradach, by ostudzić emocje
  • Premier Donald Tusk odniósł się do sytuacji, zamieszczając krótki wpis i zdjęcie w mediach społecznościowych

Awantura w Sejmie. Jest komentarz Donalda Tuska

Premier Donald Tusk krótko skomentował gorącą wymianę zdań, do jakiej doszło w Sejmie między Jarosławem Kaczyńskim i Romanem Giertychem. Szef rządu zamieścił tylko jedno zdanie na swoim profilu na platformie X. - "To nie miało prawa się udać, Jarku" - napisał premier i dołączył zdjęcie z posiedzenia Sejmu, na którym widać stojących obok siebie zwaśnionych polityków.

Jarosław Kaczyński podczas swojego przemówienia w Sejmie tłumaczył, że "mamy do czynienia z doprowadzeniem do śmierci Barbary Skrzypek poprzez haniebne przesłuchanie". - Mamy na sali głównego sadystę, niejakiego Romana Giertycha - dodawał. Wywołany z nazwiska poseł KO postanowił odpowiedzieć Kaczyńskiemu, co doprowadziło do prawdziwej awantury. Posłowie PiS napierali na mównicę, pojawiły się okrzyki "morderca" w stronę Giertycha. Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski zarządził 10-minutową przerwę w obradach, by nieco uspokoić sytuację.

Redakcja poleca

Roman Giertych tłumaczy swoje zachowanie po awanturze w Sejmie

Roman Giertych w rozmowie z dziennikarzami tłumaczył, dlaczego odnosił się do Kaczyńskiego per "ty". - Jesteśmy spowinowaceni bardzo daleko, pokoleniowo jestem starszy, powiedziałem: Jarku, mów mi wuju. To tłumaczy, dlaczego mówię do niego per "ty", bo jestem wujem jego. Natomiast on nie powinien do mnie mówić per "ty" - stwierdził.

Poseł KO skomentował również okrzyki "morderca", jakie padły pod jego adresem. - Rozmawiałem z przewodniczącym klubu, bo to jest zniewaga w trakcie wykonywania obowiązków parlamentarnych - stwierdził Giertych. Jak dodał, był zaskoczony tym, że podczas jego przemówienia prezes PiS pojawił się na mównicy.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET