`

Polki rodzą coraz później. Ciąża po 35. roku życia? Eksperci mówią jasno

5 min. czytania
08.08.2026 12:06
Obserwuj nas na Google

Statystyczna Polka rodzi pierwsze dziecko w wieku ponad 29 lat. Ciąża grubo po trzydziestce dziś już nikogo nie dziwi, ale z punktu widzenia lekarzy temat wymaga uczciwego podejścia. - Trzydziesty piąty rok życia nie jest datą ważności kobiecej płodności. Jednocześnie nie możemy udawać, że wiek jest tylko liczbą - podkreślają eksperci z kliniki leczenia niepłodności INVICTA.

Kobieta w ciąży trzyma zdjęcia ultrasonograficzne, siedząc na krześle.
fot. Shutterstock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jakim wieku Polki rodzą pierwsze dziecko.
  • Co oznacza późniejsze macierzyństwo z medycznego punktu widzenia.
  • Kiedy należy wdrożyć diagnostykę, gdy starania o ciążę nie przynoszą rezultatu.
  • Dlaczego wiek matki może mieć znaczenie w czasie przebiegu ciąży.

Polki coraz później decydują się na pierwsze dziecko

Moment urodzenia pierwszego dziecka przesunął się w Polsce o ponad sześć lat w porównaniu z początkiem lat 90. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w 1990 roku mediana wieku kobiety przy urodzeniu pierwszego dziecka wynosiła 22,7 roku, a w 2024 roku już 29,1 roku. Podobny trend widać w całej Unii Europejskiej - w ciągu ostatniej dekady średni wiek kobiet rodzących pierwsze dziecko wzrósł tam o około rok.

- Coraz późniejsze macierzyństwo jest faktem, a nie chwilową modą. W gabinetach widzimy kobiety, które świadomie planują pierwszą ciążę po 35. roku życia, ale również pacjentki, które wcześniej nie miały możliwości podjęcia takiej decyzji - komentuje trend Janusz Pałaszewski, specjalista ginekologii i położnictwa, ordynator kliniki INVICTA w Warszawie.

Eksperci podkreślają, że wraz z wiekiem zmniejsza się rezerwa jajnikowa i rośnie odsetek komórek jajowych z nieprawidłowościami chromosomalnymi. W efekcie z czasem może być trudniej o ciążę, a ryzyko niektórych powikłań również wzrasta. Nie oznacza to jednak, że rolą lekarza jest odradzanie kobiecie ciąży tylko ze względu na jej wiek. - Nie chodzi o to, aby je oceniać czy straszyć. Naszym zadaniem jest przekazanie im rzetelnej wiedzy, ocenienie indywidualnej sytuacji zdrowotnej i zaplanowanie właściwych działań - podkreśla Janusz Pałaszewski.

Redakcja poleca

Kiedy rozpocząć diagnostykę niepłodności? 

Specjaliści z kliniki leczenia niepłodności zauważają, że wokół starań o ciążę po trzydziestce narosło wiele uproszczeń. Wiek 35 lat często traktuje się jako magiczną granicę, po której płodność gwałtownie spada, a kobieta ma już niewielkie szanse na naturalne zajście w ciążę.

- Trzydziesty piąty rok życia nie jest datą ważności kobiecej płodności. To nie działa w ten sposób, że jednego dnia szanse są wysokie, a następnego gwałtownie znikają - wyjaśnia Janusz Pałaszewski. Nie oznacza to jednak, że wiek można całkowicie pominąć. - W medycynie rozrodu czas ma znaczenie, dlatego kobieta planująca ciążę po 35. roku życia powinna podejść do tego świadomie i nie odkładać konsultacji, jeśli pojawiają się trudności - mówi lekarz.

Wiek ma znaczenie także wtedy, gdy mimo regularnych starań nie dochodzi do ciąży. Dlatego lekarze zalecają, by w takich sytuacjach nie zwlekać z rozpoczęciem diagnostyki. Zgodnie z rekomendacjami Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu i Embriologii oraz Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników kobiety poniżej 35. roku życia, bez dodatkowych czynników ryzyka, powinny rozpocząć diagnostykę po 12 miesiącach regularnych starań. Po 35. roku życia ten czas skraca się do sześciu miesięcy, a u pacjentek po 40. roku życia diagnostykę warto rozważyć jeszcze wcześniej - nawet na początku starań o dziecko.

Jeśli występują zaburzenia miesiączkowania, podejrzenie endometriozy, nieprawidłowości dotyczące macicy lub jajowodów, obniżona rezerwa jajnikowa, przebyte operacje albo problemy z płodnością po stronie partnera, konsultacja powinna odbyć się wcześniej - niezależnie od wieku kobiety.

Nie każda para potrzebuje in vitro 

Specjaliści podkreślają, że pierwszym krokiem jest ustalenie, gdzie leży problem i czy w ogóle wymaga on leczenia. - Im wcześniej wiemy, z jaką sytuacją mamy do czynienia, tym trafniej możemy zaplanować kolejne kroki - tłumaczy Jakub Lewicki, specjalista ginekologii i położnictwa z kliniki INVICTA w Gdańsku.

W zależności od sytuacji diagnostyka może obejmować m.in. ocenę owulacji, badanie USG, ocenę rezerwy jajnikowej, badania hormonalne, ocenę drożności jajowodów czy badanie nasienia partnera. Zakres badań dobiera się indywidualnie, uwzględniając m.in. wiek kobiety, jej historię medyczną, regularność cykli, czas trwania starań oraz sytuację zdrowotną obojga partnerów.

- U części par wystarczy monitoring cyklu, leczenie zaburzeń hormonalnych, terapia partnera lub zmiana określonych czynników zdrowotnych. U innych potrzebne będą bardziej zaawansowane metody - wyjaśnia lekarz. Jak podkreśla, sama diagnostyka nie oznacza jeszcze decyzji o rozpoczęciu leczenia in vitro. - To droga do uzyskania wiedzy i sprawczości - dodaje.

Co istotne, diagnostyka powinna od początku obejmować oboje partnerów, ponieważ przyczyna problemów z zajściem w ciążę może leżeć zarówno po stronie kobiety, jak i mężczyzny. Dalsze postępowanie zależy od tego, co wykażą badania.

Redakcja poleca

Wiek zwiększa ryzyko, ale nie przesądza o przebiegu ciąży

Jak wskazują eksperci, ciąża w późniejszym wieku wiąże się z większym ryzykiem niektórych powikłań, m.in. nadciśnienia tętniczego i cukrzycy ciążowej. Rośnie również ryzyko aberracji chromosomalnych u płodu. Statystyki nie są jednak prognozą dla konkretnej kobiety, a sam wiek nie przesądza o tym, że ciąża będzie ciążą wysokiego ryzyka. Lekarze biorą pod uwagę również inne czynniki, m.in. ogólny stan zdrowia kobiety, choroby przewlekłe, masę ciała, przebieg wcześniejszych ciąż czy wyniki badań.

To właśnie rozróżnienie między statystycznym ryzykiem a sytuacją konkretnej kobiety często ginie w dyskusji o późniejszym macierzyństwie. Zdaniem lekarzy widać dwie skrajności. Pierwsza to traktowanie 35. urodzin jak granicy, po której na ciążę jest już za późno. Druga - przekonywanie, że dzięki współczesnej medycynie wiek kobiety nie ma już większego znaczenia. Jak ocenia Jakub Lewicki z kliniki INVICTA, takie uproszczenia fałszują obraz wpływu wieku na płodność.

- Kobiety potrzebują dziś komunikatu opartego na faktach, a nie na presji. Nie należy mówić im, że po 35. roku życia wszystko jest proste, ale równie szkodliwe jest przekonanie, że nie mają już szans na macierzyństwo. Medycyna powinna pomagać im zrozumieć indywidualną sytuację i podejmować decyzje w oparciu o wiedzę, a nie stereotypy - podkreśla.

Jak dodaje lek. Janusz Pałaszewski, późniejsze macierzyństwo jest częścią szerszej zmiany społecznej, której nie cofniemy. Zamiast na siłę ją odwracać, lepiej zadbać o to, by kobiety odpowiednio wcześnie miały dostęp do wiedzy o płodności i wiedziały, kiedy warto skonsultować się z lekarzem. - Świadome planowanie rodziny nie polega na wywoływaniu strachu. Polega na dostępie do rzetelnej informacji, profilaktyki i diagnostyki dostosowanej do indywidualnej sytuacji - podsumowuje.

Materiał ma charakter edukacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej. Decyzje dotyczące diagnostyki i leczenia powinny być podejmowane indywidualnie ze specjalistą.

Źródło: Radio ZET/Klinika leczenia niepłodności INVICTA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET