Rząd zaczyna reformę od medyków. Pierwsze rozporządzenia już za tydzień
Pierwsze zmiany w ochronie zdrowia trafią pod obrady rządu już w przyszłym tygodniu. Jak zapowiedział premier Donald Tusk, ministrowie mają zająć się pierwszymi regulacjami przygotowanymi przez Ministerstwo Zdrowia. Chodzi o pakiet reform przedstawiony w ubiegłym tygodniu przez minister zdrowia Jolantę Sobierańską-Grendę.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kiedy rząd rozpocznie prace nad wdrażaniem zmian w ochronie zdrowia.
- Jakie zmiany w systemie ochrony zdrowia rząd chce przyjąć w pierwszej kolejności.
- Czy Karol Nawrocki podpisał już ustawę o sprawdzaniu zarobków lekarzy po PESEL.
Tusk: rząd zajmie się pierwszymi rozporządzeniami w przyszłym tygodniu
Prace nad wdrożeniem pierwszych zmian w ochronie zdrowia zapowiadanych przez Jolantę Sobierańską-Grendę nabierają tempa. Przebywający obecnie w Paryżu premier Donald Tusk zapowiedział, że już w przyszły wtorek, 21 lipca, rząd zajmie się pierwszymi rozporządzeniami przygotowanymi przez Ministerstwo Zdrowia. - Będziemy rozpatrywali i przyjmowali pierwsze rozporządzenia i projekt ustawy przygotowany przez panią minister zdrowia - powiedział szef rządu.
Co trafi na pierwszy ogień? Choć premier nie sprecyzował, które przepisy trafią pod obrady jako pierwsze, wszystko wskazuje na to, że będą to rozwiązania dotyczące wynagrodzeń i czasu pracy medyków zapowiadane w ubiegłym tygodniu przez szefową resortu. Pakiet obejmuje m.in.:
- wprowadzenie maksymalnej stawki wynagrodzenia lekarzy na poziomie 240 zł brutto za godzinę pracy,
- obowiązek raportowania czasu pracy medyków do Narodowego Funduszu Zdrowia,
- określenie maksymalnego czasu pracy osób zatrudnionych na kontraktach,
- ograniczenie wydatków szpitali na wynagrodzenia.
To właśnie te propozycje mają uszczelnić system i ograniczyć zjawiska, które - zdaniem rządu - prowadzą do nadużyć i niekontrolowanego wzrostu kosztów w ochronie zdrowia.
Rząd chce większej kontroli nad systemem
Zapowiadane zmiany są odpowiedzią na problemy, o których premier mówił w ostatnich dniach. Wśród nich wymieniał m.in. bardzo wysokie zarobki części medyków, pracę jednocześnie w wielu placówkach, omijanie kolejek do świadczeń oraz funkcjonowanie tzw. saloników VIP w szpitalach.
Jednym z elementów reformy ma być również lepszy nadzór nad czasem pracy personelu medycznego. Obowiązek raportowania danych do NFZ ma pozwolić na skuteczniejsze monitorowanie liczby przepracowanych godzin i wykrywanie sytuacji, w których medycy wykonują pracę jednocześnie w wielu miejscach.
Premier czeka na decyzję prezydenta ws. danych o zarobkach medyków
Donald Tusk zwrócił również uwagę, że część zapowiadanych zmian będzie trudna do wdrożenia bez wejścia w życie ustawy umożliwiającej gromadzenie danych o wynagrodzeniach medyków z wykorzystaniem numeru PESEL i numeru prawa wykonywania zawodu. Jak podkreślił, obecnie Ministerstwo Zdrowia nie ma możliwości łączenia danych o wynagrodzeniach uzyskiwanych przez medyków w różnych placówkach i na różnych formach zatrudnienia. W praktyce oznacza to, że resort nie dysponuje pełnym obrazem rzeczywistych zarobków części pracowników ochrony zdrowia. Tusk podkreślił, że czeka w tej sprawie na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET