Ważne zmiany w badaniach na NFZ. Skorzystają trzy grupy pacjentów
Od stycznia 2027 r. w poradniach specjalistycznych mają być dostępne kolejne badania na NFZ. Zmiany obejmą diagnostykę hormonalną, testy na celiakię oraz kontrolę leczenia rzadkiego nowotworu. Część pacjentów wykona w poradni badanie finansowane dotąd głównie w szpitalu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie badania mają być dostępne na NFZ od stycznia 2027 r.
- Co zmieni się w badaniach na celiakię.
- Do czego służy badanie makroprolaktyny.
Ministerstwo Zdrowia planuje zmiany w badaniach finansowanych przez NFZ w poradniach specjalistycznych. Część badań zostanie dodana do wykazu, a starsze testy zastąpią nowocześniejsze. Pacjenci zyskają też możliwość wykonania w poradni badania dostępnego dotąd głównie w szpitalu. Nowe zasady mają obowiązywać od 1 stycznia 2027 r. Zmiany obejmą:
- Badanie makroprolaktyny - pomoże ustalić, czy podwyższone stężenie prolaktyny rzeczywiście wymaga leczenia. Część pacjentów mogłaby dzięki niemu uniknąć niepotrzebnych leków i rezonansu przysadki mózgowej.
- Testy na celiakię IgA-TG2 i IgG-TG2 - oznaczenia przeciwciał przeciw transglutaminazie tkankowej mają zastąpić starsze testy przeciwciał przeciw gliadynie. Będą wykorzystywane do diagnostyki choroby i kontroli skuteczności diety bezglutenowej.
- Oznaczenie stężenia mitotanu - umożliwi kontrolowanie poziomu leku stosowanego w raku kory nadnerczy także w poradni, również po zakończeniu terapii. Dotąd badanie finansowano głównie podczas leczenia szpitalnego.
Nowe testy na celiakię zastąpią starsze badania
Z wykazu mają zniknąć oznaczenia przeciwciał przeciw gliadynie w klasach IgA i IgG. Według uzasadnienia zmian mają niższą czułość i swoistość, dlatego nie są już rekomendowane w aktualnych standardach medycznych. Zastąpią je badania IgA-TG2 i IgG-TG2. Testy będą wykonywane przy wskazaniach medycznych, np. gdy objawy sugerują celiakię albo trzeba ocenić skuteczność diety u osoby z rozpoznaną chorobą.
Badanie makroprolaktyny pomaga wyjaśnić podwyższoną prolaktynę
Podwyższone stężenie prolaktyny nie zawsze oznacza konieczność przyjmowania leków. Na wynik może wpływać obecność makroprolaktyny, czyli postaci hormonu o niewielkiej aktywności biologicznej. Jej oznaczenie pomoże ustalić, co odpowiada za podwyższony wynik i czy potrzebna jest dalsza diagnostyka lub leczenie. Może dzięki temu ograniczyć niepotrzebną farmakoterapię i wykonywanie zbędnych rezonansów przysadki mózgowej.
Źródło Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET