Zachorowały na raka po używaniu znanego środka. Zapadł wyrok w sporze z Bayerem
Trzy kobiety twierdziły, że stosowany przez nie środek do zwalczania chwastów Roundup przyczynił się do rozwoju nowotworu. Pozwały producenta preparatu - należącą do Bayera spółkę Monsanto. Ława przysięgłych w St. Louis jednogłośnie orzekła na korzyść koncernu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaki wyrok zapadł w USA ws. Roundupu i kobiet chorych na chłoniaka.
- Czy glifosat w Roundupie przyczynił się do rozwoju nowotworu u trzech kobiet.
- Czym jest glifosat i dlaczego budzi kontrowersje.
- Czy środki z glifosatem są dopuszczone w Unii Europejskiej.
Zachorowały na chłoniaka. O chorobę obwiniają producenta Roundupu
Theresa Aretino, Cynthia Fernandez i Betty Larkin w 2020 r. pozwały Monsanto - giganta branży rolniczej produkującego nasiona i środki ochrony roślin, w tym znany Roundup. Od 2018 r. spółka należy do niemieckiego koncernu Bayer.
Wszystkie trzy zachorowały na chłoniaka nieziarniczego - nowotwór układu chłonnego. Twierdziły, że do rozwoju choroby przyczyniło się regularne używanie Roundupu do zwalczania chwastów.
Ich pełnomocnicy zarzucali producentowi, że preparat był wadliwie zaprojektowany i stwarzał nieuzasadnione zagrożenie dla użytkowników. Wskazywali również na zaniedbania firmy przy wprowadzaniu go do sprzedaży. Cynthia Fernandez zmarła przed rozpoczęciem procesu.
Wyrok w sprawie Roundupu po ważnej decyzji Sądu Najwyższego USA
W czwartek 29 października ława przysięgłych w St. Louis w stanie Missouri jednogłośnie orzekła na korzyść Monsanto. Argumenty i dowody przedstawione w sprawie nie wystarczyły do uznania odpowiedzialności producenta za choroby kobiet.
Proces odbywał się po ważnej zmianie prawnej w USA. W czerwcu Sąd Najwyższy ograniczył możliwość pozywania producenta za brak ostrzeżenia o ryzyku nowotworu na etykiecie Roundupu. Uznał, że firma musi stosować oznakowanie zatwierdzone przez amerykańską Agencję Ochrony Środowiska (EPA), która takiego ostrzeżenia nie wymaga.
Prawnicy kobiet oparli więc sprawę na innych zarzutach: wadliwym zaprojektowaniu preparatu i zaniedbaniach producenta. Nie przekonali jednak ławy przysięgłych do uznania odpowiedzialności koncernu.
Bayer nadal mierzy się z tysiącami roszczeń
Spory dotyczące Roundupu kosztowały koncern już miliardy dolarów. Bayer wciąż mierzy się z około 65 tys. roszczeń w amerykańskich sądach federalnych i stanowych. Firma oczekuje też na rozstrzygnięcie dotyczące proponowanej ugody o wartości 7,25 mld dolarów.
Koncern konsekwentnie utrzymuje, że glifosat - substancja czynna Roundupu - nie powoduje chorób nowotworowych. Powołuje się przy tym na wyniki badań i oceny instytucji regulacyjnych.
Glifosat jest substancją czynną wielu herbicydów, czyli środków do zwalczania chwastów. Wykorzystuje się je m.in. w rolnictwie, ogrodnictwie oraz do usuwania niepożądanej roślinności na terenach kolejowych. Roundup jest jedną z najbardziej znanych marek takich preparatów.
Czy glifosat jest rakotwórczy? Instytucje różnią się w ocenach
Spór o bezpieczeństwo glifosatu nasilił się w 2015 r. Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC), działająca przy WHO, zaklasyfikowała go wówczas jako substancję „prawdopodobnie rakotwórczą dla ludzi”. Wskazała na ograniczone dowody dotyczące nowotworów u ludzi oraz wystarczające dowody z badań na zwierzętach. Klasyfikacja ta opisuje potencjał substancji do wywoływania raka, a nie prawdopodobieństwo zachorowania po konkretnym kontakcie z preparatem.
Europejska Agencja Chemikaliów (ECHA) oceniła natomiast, że dostępne dowody nie uzasadniają sklasyfikowania glifosatu jako substancji rakotwórczej. Z kolei Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) w przeglądzie z 2023 r. nie wskazał krytycznych obszarów obaw, które uniemożliwiałyby jego zatwierdzenie, choć odnotował luki w danych.
Zatwierdzenie glifosatu w UE przedłużono do 15 grudnia 2033 r., z określonymi ograniczeniami. Zezwolenia na sprzedaż i stosowanie konkretnych preparatów zawierających tę substancję wydają poszczególne państwa członkowskie.
Przepisy zabraniają m.in. stosowania glifosatu do osuszania upraw w celu sterowania terminem zbioru lub ułatwienia omłotu. Przy dopuszczaniu produktów państwa mają uwzględniać również pozostałe składniki preparatów oraz ochronę wód i środowiska.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET