Sensacyjne informacje. Jan Szyszko brał udział w polowaniu na bażanty

08.03.2017 12:09

Minister środowiska Jan Szyszko miał brać udział w polowaniu na bażanty. 500 ptaków zostało wypuszczonych z klatek wprost pod ostrzał myśliwych.

Jan Szyszko

fot. East News

Polowanie na bażanty odbyło się 11 lutego w Grodnie pod Toruniem. W gronie kilkunastu myśliwych, którzy brali udział w wydarzeniu, znalazł się były szef Polskiego Związku Łowieckiego Lech Bloch i minister środowiska w rządzie PiS, Jan Szyszko. O zdarzeniu informuje portal Wirtualna Polska.

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

Były pracownik ośrodka w Grodnie przyznał w rozmowie, że sam nie raz brał udział w takich polowaniach. Standardowo ptaki z samego rana pakowane są do klatek. W momencie, gdy myśliwi ustawią się na swoich stanowiskach, bażanty są wypuszczane z klatek.

- Normalnie bażant lata nisko, nad drzewami. Te są wyrzucane i szybują w górę, bo wcześniej w klatkach nie mogły tak latać. Pierwszy raz mogą się wzbić wyżej, przez co są łatwym celem i dostają kulkę – mówi anonimowy informator portalu.

O szczegółach polowania z 11 lutego opowiada jeden z obecnych na nim naganiaczy. - Polowanie składało się z sześciu miotów, czyli rund. Po czterech była przerwa na jedzenie. W lesie był dla myśliwych przygotowany pieczony dzik - mówi.

Świadkowie szacują, że minister Szyszko wraz z pozostałymi myśliwymi ustrzelił ponad 400 bażantów. - To jest niehumanitarne i nie ma nic wspólnego z łowiectwem. To jak kłusownictwo i strzelnica, tylko za duże pieniądze - podsumowali.

RadioZET.pl/WP.pl/DG