Akty dywersji na kolei. Kmita: Wykoleić powinna się jedna osoba - minister Kierwiński
7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET w niedzielę 23 listopada. Gośćmi Andrzeja Stankiewicza byli: Łukasz Kmita - PiS, Mirosław Suchoń - Polska 2050, Robert Kropiwnicki - Koalicja Obywatelska, Marcin Możdżonek - Konfederacja oraz Tomasz Trela - Lewica.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były ostatnie przypadki dywersji na polskiej kolei.
- Dlaczego PiS krytykuje szefa MSWiA w związku z aktami dywersji.
- Co ujawnił premier Tusk na temat podejrzanych o akty dywersji.
- Które partie i w jaki sposób komentują odpowiedź polskich służb na dywersję.
7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET
Gośćmi Andrzeja Stankiewicza w programie 7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET byli: Łukasz Kmita - PiS, Mirosław Suchoń - Polska 2050, Robert Kropiwnicki - Koalicja Obywatelska, Marcin Możdżonek - Konfederacja oraz Tomasz Trela - Lewica.
Goście programu 7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET rozmawiali o ostatnich przypadkach dywersji na polskiej kolei oraz o reakcjach służb. Do dwóch aktów dywersji doszło na trasie kolejowej Warszawa – Dorohusk. W miejscowości Mika na Mazowszu (pow. garwoliński) eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy. W innym miejscu, niedaleko stacji kolejowej Gołąb na Lubelszczyźnie (pow. puławski), pociąg z 475 pasażerami musiał nagle hamować z powodu uszkodzonej linii kolejowej.
PiS krytykuje szefa MSWiA
Premier Donald Tusk przekazał, że za akt dywersji odpowiada dwóch Ukraińców współpracujących z rosyjskimi służbami. Jak dodał, polskie służby i prokuratura mają wszystkie dane tych osób oraz utrwalone ich wizerunki. Jednocześnie zaznaczył, że osoby te tuż po zamachu opuściły teren Polski przez przejście graniczne w Terespolu.
- Państwo polskie stanęło na wysokości zadania. My mamy do czynienia z atakiem tak naprawdę terrorystycznym. Każdego dnia nasze państwo jest testowane. Ile było cyberataków? To wszystko jest udaremniane - komentował w programie Tomasz Trela z Nowej Lewicy.
Postawę polskich służb skrytykował poseł PiS Łukasz Kmita. - Bogu dzięki, że nie wykoleił się żaden pociąg. Wykoleić powinna się jedna osoba – minister Marcin Kierwiński, który nie dopilnował tego, żeby w Polsce było bezpiecznie. Kmita ironizował, że być może to maszynista, który zatrzymał pociąg, powinien stanąć na czele resortów, którymi kieruje Kierwiński i Siemoniak.
"PiS zlikwidowało delegatury ABW"
- Sam jestem zdziwiony, bo dla mnie jest czymś podejrzanym, że Ukraińcy przyjeżdżają z Białorusi do Polski. Trochę to wyglądało, jakby państwo polskie było z tektury - kontynuował Kmita.
- Jesteśmy w nowej fazie konfliktu - stwierdził Robert Kropiwnicki z KO. - Najpierw jest faza cyberataków, później były drony, teraz akty terroru. Uruchomiliśmy wojsko, żeby pomagało, chroniło dworce. Przypomnę, że to PiS zlikwidował delegatury ABW - wyliczał.
Fala rosyjskiej dezinformacji po aktach dywersji
- Mamy do czynienia z terroryzmem państwowym. Centrala tych dwóch terrorystów z ukraińskimi paszportami jest na Kremlu - podkreślił z kolei Mirosław Suchoń z Polski 2050.
Marcin Możdżonek z Konfederacji pytany o to, czy podziela zdanie niektórych swoich kolegów, że za aktami dywersji mogło stać państwo ukraińskie, stwierdził: - Moje zdanie jest takie, że komu zależy na chaosie, ten ma korzyść. Zaznaczył, że "panowie, którzy byli skazani różnymi wyrokami wjechali do naszego kraju, zrobili co mieli zrobić i wyjechali niepokojeni przez nikogo. Do takiej sytuacji nie powinno dojść".
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET