Zawrzało w studiu. "Wypychanie Ameryki z Polski", "poseł leci przekazem Russia Today"
7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET. W niedzielę 2 marca gośćmi Andrzeja Stankiewicza byli: Dariusz Joński - KO, Grzegorz Puda - PiS, Adrian Zandberg - Razem, Krzysztof Hetman - PSL, Marcin Sypniewski - Konfederacja.
- Goście "7. Dnia Tygodnia w Radiu ZET" rozmawiali o ostatniej konfrontacji Donalda Trumpa i Wołodymyra Zełenskiego w Białym Domu
- Grzegorz Puda z PiS powiedział, że wypowiedź Zełenskiego była "nie na miejscu", a on sam, jako Polak, czuje się obrażony słowami, że "Ukraina jest osamotniona na wojnie"
- Puda skrytykował także Donalda Tuska za wpis wyrażający solidarność z Zełenskim i Ukrainą. Jego zdaniem takie demonstracje to "wypychanie USA z Polski"
- - Pan poseł leci przekazem Russia Today - zareagował Dariusz Joński. - Jesteśmy w Radiu ZET, a nie Russia Today - dodał
7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET
W niedzielę gośćmi Andrzeja Stankiewicza w programie 7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET byli: Dariusz Joński - KO, Grzegorz Puda - PiS, Adrian Zandberg - Razem, Krzysztof Hetman - PSL, Marcin Sypniewski - Konfederacja.
Goście Radia ZET i Andrzeja Stankiewicza rozmawiali m.in. o ostatnim, sensacyjnym przebiegu spotkania Donalda Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim w Białym Domu. Prezydenci w bezprecedensowy sposób pokłócili się w obecności kamer, a ich spotkanie zakończyło się bez oczekiwanych rozstrzygnięć. Zełenski przed czasem opuścił Biały Dom, a zapowiadana umowa o ukraińskich surowcach nie została podpisana. Następnie Trump mówił, że "Wołodymyr Zełenski nie jest gotowy na pokój".
Grzegorz Puda: Jako Polak czuję się obrażony
Przebieg rozmów Trumpa z Zełenskim mocno podzielił międzynarodową opinię publiczną. Państwa europejskie, w tym Polska, szybko wyraziły solidarność z Ukrainą. W niedzielę w Londynie odbędzie się specjalny szczyt kilkunastu europejskich przywódców poświęcony kwestiom bezpieczeństwa i obronności w kontekście trwającej w Ukrainie wojny. Postawę Donalda Trumpa pochwaliła m.in. rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa. Zełenski jest krytykowany także przez część środowisk prawicowych i antyeuropejskich.
- To było przykre i przygnębiające. Jak patrzę na tę relację, to mi to przypomina sytuację, jak napadnięta kobieta woła o pomoc, a przechodzący obok mężczyzna mówi "mogę ci pomóc, ale oddaj mi portfel" - ocenił Dariusz Joński z KO. Dodał, że w jego ocenie USA i Ukraina ostatecznie wrócą do rozmów, a sam Trump podchodzi do tego biznesowo, więc będzie chciał kontynuować negocjacje.
W ostrzejszym tonie wypowiedział się Grzegorz Puda z PiS. - Pan prezydent Zełenski powiedział, że prowadzi wojnę sam, czym obraził USA. Ja jako Polak również czuję się obrażony, bo pamiętam, ile Ukraina dostała od Polski - stwierdził. Polityk ocenił, że wypowiedź Wołodymyra Zełenskiego w Białym Domu była "nie na miejscu". Zaznaczył jednak, że w interesie Polski jest to, żeby Rosja jak najdłużej walczyła poza granicami naszego państwa.
"Pan poseł leci przekazem Russia Today"
Grzegorz Puda skrytykował także wpis Donalda Tuska, który podobnie jak większość europejskich przywódców, wyraził solidarność z Wołodymyrem Zełenskim i Ukrainą. - Zełenski popełnił błąd próbując wymusić na Trumpie jego wewnętrzną potrzebę pomocy Ukrainie. Wsparcie polskiego premiera wpisem na X jest również wielkim błędem, bo jest to pewnego rodzaju wypychanie Ameryki z naszego kraju. W interesie Polski jest to, aby wojna nie doszła do naszych granic i w naszym interesie jest także to, aby wojska amerykańskie w Polsce stacjonowały, bo jest to gwarancja bezpieczeństwa - mówił Puda. - Pan poseł leci przekazem Russia Today - zareagował Dariusz Joński. - Jesteśmy w Radiu ZET, a nie Russia Today - dodał.
Krytycznie postawę Zełenskiego ocenił także Krzysztof Hetman z PSL. - Prezydent Zełenski popełnił katastrofalny błąd. Ta cała konferencja była na użytek polityki wewnętrznej USA. Błąd polega na tym, że nie utrzymał mimo wszystko tych emocji na wodzy. Jest prezydentem kraju, który jest w stanie wojny - podkreślił.
Zandberg: Ukraina została rzucona na pożarcie
- Ład międzynarodowy oparty na umowach i długoterminowym zaufaniu się rozsypuje. To informacja dla nas, dla Korei, dla Japonii, państw, które związały się z USA. Jak Ukraina została rzucona na pożarcie, tak każdy inny może być - powiedział Adrian Zandberg z Partii Razem. - Nastał czas, w którym my w naszym regionie musimy odbudować zdolności przemysłowe, żeby stać na własnych nogach - dodał.
- Europa nie tylko finansowo, ale i mentalnie nie jest dziś gotowa do prowadzenia wojny - mówił z kolei Marcin Sypniewski z Konfederacji. - Unia Europejska nie ma takiej siły, żeby zastąpić USA na Ukrainie czy we współpracy z Polską. Musimy odbudować nasze zdolności przemysłowe, bo inaczej będziemy traktowani jak prezydent Zełenski - tłumaczył polityk.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET