Kolejny kraj przyjmuje euro. „To wcale nie oznacza drożyzny”
Chorwaci już w 2023 roku dostaną pierwsze pensje w euro. 1 stycznia 2023 roku słoneczny kraj nad Adriatykiem pożegna się z narodową walutą. Co to oznacza dla gospodarki i czy Polska pójdzie śladem państw, o które poszerzyła się strefa euro?
Euro w Polsce? Z najnowszego “Indeksu Eurosentymentu” Fundacji Wolności Gospodarczej wynika, że przybywa osób, które chciałyby przyjęcia wspólnej waluty w naszym kraju. „Wartość indeksu w ostatnim roku (od października 2021 do września 2022) wyniosła 64.5, co oznacza, że wydźwięk dyskusji internetowych przechyla się na korzyść przyjęcia euro w Polsce” – czytamy w badaniu. Tymczasem strefa euro w 2023 roku poszerzy się o kolejny kraj: Chorwację. Analitycy z Cinkciarz.pl opisali możliwe gospodarcze skutki zastąpienia chorwackiej kuny wspólną walutą.
Euro zamiast kuny. Kolejny kraj ze wspólną walutą
Od 5 września 2022 r. wszystkie sklepy i punkty usługowe w Chorwacji musiały podawać ceny w dwóch walutach: euro i kunach. Sami Chorwaci już wcześniej mogli się jednak dość dobrze zaznajomić ze wspólną walutą – przypomnieli eksperci z Cinkciarz.pl.
Na co dzień posługuje się nią blisko 70 proc. przyjeżdżających z zagranicy turystów. Co więcej, euro jest bardzo mocno zakorzenione w chorwackim sektorze bankowym: większość depozytów, jak i kredytów jest we wspólnej walucie lub do niej indeksowanych. Na strefę euro przypada także lwia część obrotów handlowych kraju
Eksperci odnieśli się także do obaw o wzrost cen po przyjęciu przez Chorwatów wspólnej waluty. – Doświadczenia Słowacji czy krajów nadbałtyckich, które wcześniej dołączyły do strefy euro, pokazują, że te obawy nie są zasadne. Ścieżka inflacji podniosła się z tego względu jedynie minimalnie. Z drugiej strony, obecnie cały świat zmaga się z presją cenową, także w Chorwacji inflacja przybiera kilkunastoprocentową dynamikę rok do roku. Trudno to porównać do okresu stabilnej, niskiej inflacji, który miał miejsce, gdy np. Słowacy wprowadzali wspólną walutę. Dziś konsumenci musieli oswoić się z rosnącymi cenami, stąd pokusa wprowadzenia dodatkowych podwyżek po stronie chorwackich przedsiębiorców może być mocniejsza – ocenił Bartosz Sawicki.
Jak w praktyce wyglądać będzie zmiana waluty? Eksperci wyjaśnili, że nie będzie to rewolucja, która z dnia na dzień zrówna z ziemią wartość kuny. Chorwackie banki będą wymieniać narodową walutę na euro przez cały 2023 rok. Przez pierwsze dwa tygodnie stycznia „starą” walutę przyjmować będą także sprzedawcy czy restauratorzy.
Podczas gdy do strefy euro dołączają kolejne państwa, także w Polsce cyklicznie powraca temat wspólnej waluty. Porzuceniu złotego przeciwny jest szef NBP Adam Glapiński. - Dopóki jestem prezesem banku centralnego, nie będzie w Polsce euro - zadeklarował szef NBP. „Indeks eurosceptycyzmu” wskazuje jednak na entuzjazm ze strony większości ankietowanych na myśl o wspólnej walucie. Także polski świat biznesu otwarty jest na euro. Z badania Grant Thornton („Polski Biznes wobec euro) wynika, że przyjęcia unijnej waluty chciałoby obecnie 54 proc. szefów średnich i dużych firm działających w Polsce. To najwyższy odsetek od czterech lat i o jedną trzecią wyższy niż przed rokiem. Jedno jest jednak pewne: wspólna waluta nieprędko zastąpi złotego.
– Wysoka inflacja i słaba pozycja polskiej gospodarki oddala Polskę od spełniania kryteriów przyjęcia do strefy euro i to może zniechęcać część wypowiadających się na ten temat internautów – zwrócił uwagę Marek Tatała, CEO Fundacji Wolności Gospodarczej. – W ostatnim okresie coraz mniej dyskutowało się o argumentach za lub przeciw wejściu do strefy euro, a więcej o tym, że nie spełniamy obecnie warunków, aby wspólną walutę przyjąć, co jest pochodną polityki gospodarczej prowadzonej przez rządzących – dodał.
RadioZET.pl/Cinkciarz.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET