Nie będziemy płacić mniej? Lewica mówi „weto”
Nie powinno być tak, że nauczycielka, pracownik produkcji na etacie czy pielęgniarka w większym stopniu muszą dokładać się do finansowania ochrony zdrowia niż informatyk, prawnik czy dobrze prosperujący przedsiębiorca - podkreśliła Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, zapowiadając, że Lewica nie zagłosuje za ustalonymi przez rząd zmianami w składce zdrowotnej.
- Lewica uważa, że finansowanie ochrony zdrowia musi być sprawiedliwe i nie może się odbywać kosztem pracowników etatowych
- Partia proponuje likwidację składki zdrowotnej i wprowadzenie w jej miejsce sprawiedliwego społecznie podatku
- Dziemianowicz-Bąk podkreśla, że osoby zarabiające więcej powinny proporcjonalnie więcej dokładać się do finansowania usług publicznych
Składka zdrowotna. Lewica nie zgadza się na zmiany
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, ministra rodziny, pracy i polityki społecznej z ramienia Lewicy, w programie Onet Rano zapowiedziała, że jej partia nie poprze rządowego projektu ustawy o obniżeniu składki zdrowotnej w obecnym kształcie. Polityczna podkreśliła, że Lewica nigdy nie zgodzi się na „pozbawianie ochrony zdrowia finansowania”, argumentując, że sprawna służba zdrowia to interes i bezpieczeństwo całego społeczeństwa.
Zdaniem Dziemianowicz-Bąk rządowe propozycje faworyzują przedsiębiorców kosztem pracowników etatowych, co jest niesprawiedliwe. - Nie powinno być tak, że nauczycielka, pracownik produkcji na etacie czy pielęgniarka w większym stopniu muszą dokładać się do finansowania ochrony zdrowia niż informatyk, prawnik czy dobrze prosperujący przedsiębiorca - zastrzegła.
Zamiast obniżania składki zdrowotnej, Lewica proponuje jej całkowitą likwidację i zastąpienie systemem podatkowym. Według Dziemianowicz-Bąk nowy podatek powinien być „sprawiedliwy społecznie”, a osoby o wyższych dochodach powinny partycypować w finansowaniu usług publicznych w większym stopniu. Polityczka skrytykowała pomysł „dawania prezentów garstce społeczeństwa kosztem tych, którzy musieliby dokładać do systemu”.
Choć Dziemianowicz-Bąk stanowczo podkreśliła, że w obecnym kształcie projekt ustawy o składce zdrowotnej nie zostanie przez Lewicę poparty. Ministra wyraziła jednak nadzieję na wypracowanie kompromisu, który pogodzi postulaty Lewicy z propozycjami koalicjantów.
Składka zdrowotna niesprawiedliwa? Pracujący zapłacą więcej
Włodzimierz Czarzasty, współprzewodniczący Lewicy, również skrytykował rządowy projekt zmian w składce zdrowotnej. W programie „Gość Radia ZET” nazwał proponowane rozwiązania „nieuczciwymi” i „nielogicznymi”. Polityk podkreślił, że przedsiębiorcy będą płacić znacznie niższą składkę zdrowotną od pracowników etatowych, co jest nie do zaakceptowania.
Czarzasty przedstawił konkretne wyliczenia obrazujące dysproporcje w wysokości składek. Przykładowo, przy miesięcznym dochodzie brutto w wysokości 10 000 złotych przedsiębiorca zapłaci 315 złotych składki, podczas gdy pracownik etatowy aż 777 złotych. Różnica ta będzie się powiększać wraz ze wzrostem dochodów – przy 50 000 złotych brutto przedsiębiorca zapłaci 2155 złotych, a pracownik etatowy 4259 złotych.
Źródło: Radio ZET/Onet Rano
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET