Zamknij

Aleksander Kwaśniewski chwali premiera: To sukces. Trzeba docenić jego wysiłek

11.12.2020 06:15

- Wczoraj dokonała się rzecz bardzo dobra. Zachowano wspólnotę, nie weszła ona w kolejny kryzys, mamy duże pieniądze dla wszystkich państw UE w trudnym momencie, mamy pieniądze na walkę ze skutkami covidu i samym covidem – mówi o porozumieniu ws. unijnego budżetu, Gość Radia ZET Aleksander Kwaśniewski.

Były prezydent podkreśla, że „to jest zwycięstwo i trzeba docenić wysiłek premiera Morawieckiego”. - Który głównie był przecież atakowany z wewnątrz, z własnej koalicji, ze strony Ziobry. To, że zgodził się na kompromis to dowód zdrowego rozsądku – uważa gość Beaty Lubeckiej. Były prezydent dodaje, że przewidział taki scenariusz dlatego, że bardzo liczył na prezydencję niemiecką i samą Angelę Merkel. - Jako zdyscyplinowana, uporządkowana osoba nie mogła zostawić UE w bałaganie. Będziemy jej jeszcze bardzo żałować jak odejdzie w przyszłym roku – komentuje była głowa państwa. - Gdybym miał mówić, kto odniósł wczoraj największy sukces, to wskazałbym na Angelę Merkel – ocenia Kwaśniewski. Jego zdaniem „to, że potrafimy znaleźć kompromis oznacza, że jeszcze nie zwariowaliśmy”.

Gość Radia ZET uważa, że Zbigniew Ziobro znalazł się w pułapce. - Bardzo radykalizował żądania, język, wprowadził do obiegu słowo „miękiszon” i może się okazać, że jeżeli teraz nie wyjdzie z rządu i nie pokaże zdecydowanego weta, to on będzie tym miękiszonem – mówi były prezydent. - Jeżeli słyszeliśmy, że weto albo śmierć, to ja nie wyobrażam sobie teraz zbiorowych aktów seppuku ze strony polityków Ziobry. Pobulgocze i przestanie – prognozuje Kwaśniewski. Dodaje, że bardzo by się zdziwił, gdyby Solidarna Polska postanowiła „kontynuować radykalną drogę, donikąd”.

Pytany przez Beatę Lubecką o unijną przyszłość Polski, były prezydent ocenia, że od dłuższego czasu pracujemy na pozycję „trouble makera”. - W Polsce to jest tłumaczone polityką godnościową, wstawaniem z kolan, ale jak widać, na końcu i tak trzeba pójść na kompromis, bo taka jest istota UE – dodaje. Jego zdaniem pozycja Polski, do tej pory mocno zmarginalizowana, teraz stanie się jeszcze bardziej marginalna, ponieważ nie ma nas w głównym nurcie podejmowania decyzji. - Czy po kryzysie wetowym nastąpi jakaś reorientacja polskiej polityki, staniemy się bardziej dialogowi? Byłoby dobrze, ale nie oczekuję tego. Ten rząd w dużej mierze jest niewolnikiem koncepcji machania szabelką i napinania muskułów – podsumowuje Aleksander Kwaśniewski.

- Jestem gotowy. Jeżeli to miałoby być dobrym przykładem, to tym bardziej to zrobię – mówi Gość Radia ZET Aleksander Kwaśniewski, pytany o to, czy zaszczepiłby się przeciwko koronawirusowi, przed kamerami. - Jestem z rodziny lekarskiej, więc proszę mnie nie przekonywać do szczepionek. To ratuje ludzi i cywilizację – dodaje były prezydent. Jego zdaniem szczepionki nas uratują.

- Zaufanie do Polski zostało nadszarpnięte. A to odbudowuje się najtrudniej. Jeżeli ktoś myśli, że wstaliśmy z kolan, to ja odpowiadam, że nie wstaliśmy z kolan, natomiast nagrabiliśmy sobie – mówi były prezydent Aleksander Kwaśniewski, oceniając w internetowej części programu "Gość Radia ZET” zachowanie Polski ws. unijnego budżetu. - To, co niedobrego stało się w czasie ostatniej kampanii wetowej to to, że zaczęto mówić o UE językiem fałszu, negatywnym, złym, nieprawdziwym. To się odkłada. Zohydzanie UE może się okazać na dłuższą metę czymś niebezpiecznym – dodaje. Dopytywany o Polexit, Kwaśniewski odpowiada, że nie wierzy w to. - W Polsce powyżej 80 proc. ludzi nie chce tego. Gdyby to hasło stało się rzeczywiście bardzo obecne w polityce, to może doprowadzić do upadku PiS-u a nie Polexitu – komentuje Gość Radia ZET.

Duda bez zaproszenia na inaugurację Bidena? Kwaśniewski: Amerykanie z definicji nie zapraszają przywódców

- To nieporozumienie. Amerykanie z definicji nie zapraszają przywódców innych państw na inauguracje – mówi Aleksander Kwaśniewski, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o zaprzysiężenie Joe Bidena i brak zaproszenia dla polskiego prezydenta. Była głowa państwa podkreśla, że to jest amerykańska zasada. – Państwa reprezentują ambasadorowie. To wynika z tego, że to jest wielka impreza i jeszcze głowy państw, to byłoby dodatkowe zamieszanie – tłumaczy Kwaśniewski. Były prezydent ocenia również, że otoczenie nowego prezydenta USA będzie pamiętało, jak chłodno jego zwycięstwo zostało potraktowane przez Andrzeja Dudę.

Pytany przez słuchacza o to, czy poznał osobiście Bidena, Kwaśniewski odpowiada: - Ależ oczywiście, moja żona też go poznała. Gość Radia ZET wylicza, że spotykali się na konferencjach międzynarodowych, podczas wizyt Bidena w Polsce, w amerykańskim Senacie, kiedy Joe Biden był przewodniczącym komisji ds. zagranicznych. - Z jego synem byłem przez kilka lat w jednej radzie dyrektorów ukraińskiej kompanii gazowej – dodaje Aleksander Kwaśniewski.

Były prezydent był również pytany przez słuchacza o legalizację marihuany. – Jestem za – deklaruje gość Beaty Lubeckiej. Skąd zmiana stanowiska? – Bo uważam, że ta polityka, którą sam podpisywałem, bardzo ostrego kursu, nie przyniosła żadnego pozytywnego skutku. Trzeba zaproponować politykę, dającą możliwość legalizacji – tłumaczy Aleksander Kwaśniewski.

"Hołownia ma talent i werwę"

Szymon Hołownia? - Może symbolizować nadzieję, niewiadomą, pewną pozytywną aurę. I wtedy może odegrać istotną rolę. Sondaże dla niego są więcej niż zdumiewająco dobre – ocenia były prezydent. - Jego sukces będzie zależał od 2 czynników: na ile ludzie będą zmęczeni i rozczarowani PiS-em i na ile opozycja się nie wykokosi i nie zbuduje silnej alternatywy. Z obu słabości może czerpać zyski dla siebie – dodaje. Zdaniem Kwaśniewskiego, Hołownia ma talent i werwę. - Chce mu się. W polityce może wygrać tylko wtedy, kiedy nie dość, że się chce, ale bardzo się chce. I u Hołowni to widać – komentuje Gość Radia ZET.

Kwaśniewski: Ewidentnie zamach na niezależność tych mediów

Pytany o przejęcie przez Orlen „Polska Press”, były prezydent odpowiada, że jest to decyzja ewidentnie polityczna, związana z repolonizacją mediów. - Orlen będzie musiał stworzyć całkiem nową strukturę, wydział prasy, radia i telewizji, który istniał kiedyś w PZPR – dodaje. Zdaniem Kwaśniewskiego „to ewidentnie zamach na niezależność tych mediów”. - To kupienie dużego instrumentu propagandowego, który propagandowo będzie wykorzystywany, dla PiS – mówi Gość Radia ZET. Kwaśniewski ocenia, że może to doprowadzić do upadku wielu gazet.

RADIOZET/MA