Zamknij

Zalewska: Zawsze chciałam być w PE. Angielski? Rozumiem, czytam, słabiej mówię

07.09.2020 06:58

- Radzi sobie bardzo dobrze i to widać. Od 2-3 tygodni codziennie jest w mediach, żeby szczegółowo mówić, w jaki sposób przygotowane są szkoły. By razem z uczniami, rodzicami i nauczycielami przeżyć ten trudny czas – mówi gość Radia ZET, była szefowa MEN Anna Zalewska, pytana przez Beatę Lubecką o ministra edukacji.

- Odpowiedzialność jest wspólna. Jesteśmy w szkole razem z samorządem – dodaje. Pytana czy to nie jest tak, że placówki miały zbyt mało czasu na przygotowanie się do nowego roku szkolnego, w stacjonarnym trybie nauczania, Zalewska odpowiada, że „to wszystko działo się w określonym rytmie”. - W lipcu pan premier wyraźnie powiedział, że wracamy do szkół. Dzieci, rodzice, nauczyciele wyjechali na wakacje, w połowie sierpnia przyjeżdżają i przygotowują się do roku szkolnego – komentuje. Zdaniem byłej minister przygotowanie szkół wygląda tak, jak w całej Europie.

"Starałam się być w tych miejscach, gdzie edukacja była daleka od polityki"

Anna Zalewska zatęskniła za obecnością w mediach? - Kiedy byłam ministrem edukacji, to w mediach byłam właściwie codziennie – ocenia gość Radia ZET. - Starannie dobierałam wywiady. Starałam się być w tych miejscach, gdzie edukacja była daleka od polityki – zdradza. - Pandemia, fakt, że jestem w komisji środowiska a nie edukacji też powodował, że zajęłam się zupełnie innymi sprawami, choć przy edukacji również jestem, bo jestem zastępcą w komisji zatrudnienia a tam edukacja jest – komentuje europosłanka PiS.

Zalewska: Zawsze chciałam być w PE, ale prezesowi Kaczyńskiemu i premier Szydło się nie odmawia

- To nie zarobki w Parlamencie Europejskim były powodem mojego kandydowania. Zawsze chciałam tam być. Zajmuję się tym, czym zawsze chciałam się zajmować, czyli przede wszystkim środowiskiem – mówi gość Radia ZET, była szefowa MEN Anna Zalewska, pytana w internetowej części programu o powody kandydowania do europarlamentu. - Moje zainteresowania i kariera, w tym polityczna zanim zaczęłam być ministrem edukacji, już kierunkowały się w zupełnie inną stronę. 7 lat zajmowałam się energią odnawialną. Kiedy konstruowany był rząd, obejmowałam mandat europosłanki i zostałam poproszona, by z mandatu zrezygnować, żeby przeprowadzić trudną reformę. To była decyzja prezesa Kaczyńskiego i premier Szydło – opisuje Zalewska. Dodaje, że Jarosławowi Kaczyńskiemu i Beacie Szydło się nie odmawia. Europosłanka PiS podkreśla, że jest jedyną Polką, która w tej chwili pracuje przy prawie klimatycznym.

Angielski? "Rozumiem, czytam, dużo słabiej mówię"

Pytana przez Beatę Lubecką o znajomość języka angielskiego, Anna Zalewska ocenia, że jest coraz lepiej. - Cały czas się uczę.  – komentuje gość Radia ZET i dodaje, że za rok pokusi się już o rozmowę po angielsku. Zalewska podkreśla, że jeśli chodzi o Brukselę, wystąpienia na komisji, w Parlamencie Europejskim, to wszyscy posługują się swoim ojczystym językiem. - Każdy zaczyna po angielsku a potem przechodzi na swój – dodaje.

Edukatorzy seksualni podają dzieciom tabletki by zmienić ich płeć? - Podczas mojego urzędowania nie było takich przypadków – odpowiada Anna Zalewska.

Była szefowa MEN: Zdesperowani i zdeterminowani rodzice organizują się w stowarzyszenia, żeby prowadzić tę szkołę

Prywatne szkoły? - Niepubliczne placówki powstają najczęściej wtedy, kiedy wójt, burmistrz czy prezydent chce zlikwidować szkołę. Wtedy zdesperowani i zdeterminowani rodzice organizują się w stowarzyszenia, żeby prowadzić tę szkołę – mówi gość Radia ZET.

"Zatroszczyłam się o jej zdrowie i słusznie, jak się okazało"

Greta Thunberg? - Trudno oczekiwać ode mnie, żebym walczyła z młodym człowiekiem. Zabrałam 2 razy głos na jej temat. Po pierwsze wtedy, kiedy zatroszczyłam się o jej zdrowie i słusznie, jak się okazało. Powiedziała, że była chora i prawdopodobnie to był koronawirus, ale w Szwecji nie robi się testów. Moja reakcja była uzasadniona. [Greta Thunberg zaproszona była do Parlamentu Europejskiego – red.]

"3,5 roku byłam ofiarą absolutnego hejtu, insynuacji i pomówień"

Anna Zalewska była również pytana o aferę PCK. W latach 2014-2017 pracownicy dolnośląskiego PCK kradli odzież a potem sprzedawali to w m.in. hurtowniach. Jednym z oskarżonych jest jeden ze współpracowników Zalewskiej, który miał być mózgiem operacji. - 3,5 roku byłam ofiarą absolutnego hejtu, insynuacji i pomówień. Ze sprawą nie miałam nic wspólnego – komentuje gość Radia ZET.

RADIOZET/MA