Zamknij

Miller: Liczę na Trzaskowskiego w II turze. Z przyjemnością na niego zagłosuję

20.05.2020 06:40

- Pan Trzaskowski jest niewątpliwie chyba jednym z najbardziej błyskotliwych i najbardziej zdolnych przedstawicieli swojego pokolenia. Sprawia wrażenie człowieka bardzo zaangażowanego, który chce wygrać wybory, gotowego, żeby poświęcić całą swoją energię i czas dla kampanii wyborczej – ocenia gość Radia ZET, były premier Leszek Miller z SLD. Dodaje, że jego wejście do gry jest udane.

- Jeżeli nie będzie Biedronia w II turze, to będę głosował na tego, kto w niej będzie a nie będzie nazywał się Andrzej Duda. Bosak? To nie pójdę w ogóle – zapowiada europoseł i dodaje: - Liczę na to, że będzie w niej Trzaskowski i z przyjemnością na niego zagłosuję. - Tym bardziej, że już raz na niego głosowałem, jako mieszkaniec Warszawy – komentuje gość Radia ZET. Były premier uważa, że operacja wymiany kandydata Koalicji Obywatelskiej, choć rodziła się z bólach, została przeprowadzona  dobrze i cel, żeby poprawić wyniki, został osiągnięty. Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, czy Rafał Trzaskowski jest skromny, Leszek Miller odpowiada: - A dlaczego ma być akurat skromny? Jego zdaniem kandydat „musi przedstawić siebie i swój program jako najlepszą propozycję i swoje zalety trzeba eksponować raczej na ofensywności”. Polityk uważa, że sukces kandydata KO widać również w mediach publicznych. - Media pisowskie poświęcają mu chyba nawet więcej czasu, niż poświęcają na wychwalanie rządu i prezydenta. Liczą się z możliwością, że Trzaskowski jest poważnym rywalem – dodaje.

"Sztab Biedronia musi zastanowić się co robią dobrze a co źle"

Pytany przez Beatę Lubecką o to, co się stało z notowaniami Roberta Biedronia, polityk SLD ocenia, że „odpowiedź jest trudna, bo pewnie wiele się na to złożyło”. – Jego sztab musi zastanowić się, co robią dobrze a co źle. Są jakieś powody, ale jeszcze nic nie jest stracone, bo wybory odbędą się kiedyś tam – mówi gość Radia ZET. Lewica nie ma szczęścia do kandydatów na prezydenta? - Pani Ogórek startowała z 8 proc. poparcia, ale później zmarnotrawiła ten kapitał, głównie dlatego, że odcinała się od swojego elektoratu. Nie sądzę, żeby Biedroń chciał robić to samo – komentuje Leszek Miller.

Miller apeluje: Koledzy z Lewicy powinni pamiętać, że ustawa PiS o wyborach obciążona jest grzechem pierworodnym. To kpina

- Prawo i Sprawiedliwość zaczyna dyskusję od ustalenia terminu wyborów a ta data powinna być przecież wypadkową kalendarza kampanii wyborczej. PiS zaczyna budowę domu od dymu z komina – mówi gość Radia ZET, były premier Leszek Miller. Jego zdaniem to „kpina”. - Przyjmując ordynację wyborczą na urząd prezydenta, nie robi się w ten sposób. Chociażby dla pozorów powinno się zachować normalną pracę parlamentarną – uważa polityk SLD. - Zwłaszcza koledzy z Lewicy powinni pamiętać o tym, że ustawa PiS dot. wyborów już jest obciążona grzechem pierworodnym – apeluje Miller i podkreśla, że „to przykład nierównego traktowania i na pewno zostanie to zaskarżone do sądu po wyborach”.

"PiS zrobił z TVP tubę propagandową, która dezinformuje i sieje nienawiść"

Pytany przez Beatę Lubecką o pomysł Rafała Trzaskowskiego, by zlikwidować informację i publicystykę w TVP, odpowiada, że telewizje publiczne „najczęściej nie ścigają się o oglądalność, tylko spełniają rolę edukacyjną, misyjną, więc być może to najwyższy czas, żeby poważnie to przedyskutować”. - Wszyscy wiemy, że PiS zrobił z TVP tubę propagandową, która dezinformuje i sieje nienawiść. Czas, żeby poważnie zastanowić się nad przyszłością mediów publicznych jest pomysłem właściwym – dodaje gość Radia ZET.

Leszek Miller: Kierownictwo Trójki powinno zostać zdymisjonowane

- Wygląda na to, że kierownictwo radia kłamie. Wczoraj pokazano ten SMS, że ma zrobić z tym porządek. Mamy z jednej strony ewidentną ingerencję w kolejność na Liście Przebojów a z drugiej strony kłamstwa i nieudolne tłumaczenie kierownictwa radia. Dziś na pewno powinni podać się do dymisji a jak nie, to zostać zdymisjonowani i tyle. To godne najwyższego potępienia – tak Leszek Miller komentuje sytuację radiowej Trójki.

Były premier: To był błąd, że nie wpuszczono Moniki Jaruzelskiej na listę do Sejmu

Pytany o Monikę Jaruzelską, były premier ocenia: -To był błąd, że nie wpuszczono pani Jaruzelskiej na listę do Sejmu. - Na pewno zdobyłaby mandat. A ja oczyma wyobraźni widziałem, jak stoi na mównicy sejmowej a ja bym wtedy patrzył na miny posłów PiS – dodaje europoseł SLD.

Miller: Martwię się o mieszkanie w Brukseli

Głosowania w Paramencie Europejskim? - Online. Ten system jest inny niż w Sejmie. Dostajemy wydruki, które musimy zeskanować, zaznaczyć jak głosujemy, potem skan wysłać mailem do Brukseli. To trochę pracochłonne, ale zapewnia skuteczność i wiarygodność głosowań – opowiada Miller. - Martwię się trochę, bo wyszedłem z mieszkania zakładając, że za kilka dni wrócę. Stoi kilka miesięcy wolne, mam nadzieję, że tam się nic złego nie dzieje. Kwiatki nie są podlane, nie wiem jak tam w lodówce… - martwi się europoseł.

"Brakowało jeszcze tylko orkiestry dętej"

Jak rząd radzi sobie z pandemią? - Ciągle mam przed oczami widok, kiedy Morawiecki z Sasinem witają wielki samolot, gdzie okazuje się, że na pokładzie jest szmelc. Nikt nie robi takich cyrków, że wita się maseczki na lotnisku. Tam jeszcze brakowało tylko orkiestry dętej. Kupuje się kota w worku? No na litość boską – komentuje były premier.

Leszek Miller: Opasałem się z żoną zasiekami z drutu kolczastego

Pytany przez słuchaczy o swoje wakacyjne plany, były premier odpowiada, że ich nie ma. - W ogóle opasałem się z żoną zasiekami z drutu kolczastego i wychodzimy bardzo rzadko. Tylko do apteki i pobliskiego sklepu. Jesteśmy w grupie podwyższonego ryzyka i musimy o tym pamiętać – zdradza gość Radia ZET.

RADIOZET/MA