Zamknij

M. Belka: Duda to notariusz. Ludzie go uwielbiają, bo są poddani praniu mózgów

09.07.2020 06:38

Rafał Trzaskowski zmienia zdanie ws. wieku emerytalnego? - Nie można wrócić do tego, co było poprzednio. Trzeba skłaniać ludzi do pozostawania na rynku pracy coraz dłużej i obejść ten wcześniejszy [niższy – red.] wiek emerytalny – uważa gość Radia ZET, były premier, szef NBP i były minister finansów prof. Marek Belka.

Jego zdaniem niższy wiek emerytalny „prowadzi do zwiększenia sfery ubóstwa”. - Szczególnie cierpią kobiety, przechodzące na wcześniejsze emerytury, bo dostają niekiedy symboliczne wypłaty – dodaje prof. Belka. 500+? - Mam czyste sumienie, bo nigdy nie atakowałem 500+ z punktu widzenia destabilizacji finansów publicznych – mówi były premier.

"Jestem za równowagą na scenie politycznej"

Pytany przez Beatę Lubecką o to, dlaczego zagłosuje na Rafała Trzaskowskiego, prof. Marek Belka odpowiada, że jest za „równowagą” na scenie politycznej. - Jeżeli będzie prezydent z innego obozu politycznego, to będzie zapewniał rozwagę w działaniu. Przestaniemy być świadkami kompromitujących sytuacji, jak sześciokrotna nowelizacja ustawy  o Sądzie Najwyższym – tłumaczy europoseł. Jego zdaniem to jest „skandal”, który wynika z tego, że i Sejm i Senat były w jednych rękach. - Myślę, że prezydent Trzaskowski będzie czynnikiem otrzeźwiającym w stanowieniu prawa – ocenia gość Radia ZET. Jeśli wygra kandydat KO, to zawsze będzie w kontrze do rządu PiS? - Wojowanie non stop z rządem to jest to, co przeraża PiS i osobiście Jarosława Kaczyńskiego. On nie chciałby mieć konieczności dyskusji z kimkolwiek. Raczej wolałby sześciokrotnie nowelizować ustawę – mówi prof. Belka.

Prof. Belka: Ja tylko się cieszę

Pytany o stan naszych finansów publicznych, były minister finansów i szef NBP odpowiada, że dopiero po jakimś czasie dowiemy się jaki on jest, prawdopodobnie, kiedy obliczy to Komisja Europejska. Dopytywany o ministra finansów, który ocenia, że jest dobrze, były minister finansów mówi: - To ja się tylko cieszę. - Obojętnie, czy ktoś jest przeciwko rządowi czy za rządem, powinien trzymać kciuki za polską gospodarkę – podkreśla gość Beaty Lubeckiej.

"Nasza gospodarka jest jedną z najsilniej zindustrializowanych w UE"

Polska radzi sobie najlepiej ze wszystkich krajów UE z zapaścią gospodarczą? Zdaniem prof. Marka Belki nie chodzi o to, że radzimy sobie najlepiej, lecz o to, że polska gospodarka ma strukturę, która jest stosunkowo mało wrażliwa na zamrożenie. - Turystyka, muzea, koncerty – obostrzenia dotykają nas bardzo mocno, ale mniej niż Włochów czy Hiszpanów. Dla nas restauracje mają duże znaczenie, ale na pewno mniejsze niż w krajach śródziemnomorskich – wyjaśnia były premier i minister finansów. Jego zdaniem nasza gospodarka jest jedną z „najsilniej zindustrializowanych” gospodarek Unii Europejskiej.

Prof. Marek Belka o 5 latach Andrzeja Dudy: To notariusz. Ludzie go uwielbiają, bo są poddani praniu mózgów

- Jakiej prezydentury? Tu nie ma nic do oceniania. Należy oceniać rządy PiS. Rola Andrzeja Dudy to notariusz. Nie ma w ogóle o czym mówić. To nie jest prezydentura, która czymkolwiek powinna się zapisać w historii Polski ostatnich lat – mówi prof. Marek Belka, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o ocenę 5 lat prezydentury Andrzeja Dudy. - Ludzie go uwielbiają, bo są poddani praniu mózgów – dodaje były premier. Jego zdaniem to dzięki polityce informacyjnej telewizji publicznej, która dociera do całej Polski.

Pensja Polaków na poziomie 2 tys. euro? "Nie traktowałbym tego poważnie"

Gość Beaty Lubeckiej uważa, że największym sukcesem rządów Prawa i Sprawiedliwości i Mateusza Morawieckiego jako ministra finansów było to, że „zignorował 2 największe obietnice Andrzeja Dudy z 2015 roku – kredyty frankowe i radykalne podniesienie kwoty wolnej”. - Dzięki temu finanse publiczne nie uległy dewastacji – uważa były minister finansów. Dopytywany o to, czy za 5 lat, jakby chciał tego urzędujący prezydent, przeciętna pensja Polaków może wzrosnąć do poziomu 2 tys. euro, prof. Belka ocenia, że „to takie strzelanie z biodra, które jest charakterystyczne dla ostatniej fazy kampanii”. - Nie traktowałbym tego poważnie – dodaje.

Były premier: Jesteśmy w ogniu walki, w której liczą się emocje

Przedwyborcze obietnice kandydatów? - Nie traktowałbym zbyt poważnie ostatnich 2 miesięcy przed wyborami i składałbym to wszystko na karb tego, że jesteśmy w ogniu walki, w której liczą się emocje – komentuje gość Radia ZET.

"Człowiek przestaje być pewny"

Pytany o nowego, 28-letniego wiceministra finansów Piotra Patkowskiego, były minister finansów odpowiada, że „taki blondynek gdzieś się pojawił”. - Żeby zajmować się prognozami makroekonomicznymi, to trzeba mieć kompetencje. Jeżeli jakiś młody człowiek będzie się w to wtrącał, to nie zazdroszczę tym ludziom – komentuje. Prof. Belka dodaje, że obecny rząd prowadzi taką politykę kadrową, że „człowiek przestaje być pewny”.

Prof. Belka: Jak Merkel się zdenerwuje, to zapłacimy na to finansowo

Andrzej Duda o tym, że Niemcy chcą nam wybrać prezydenta? - Myślę, że to jest komentowane w PE z pobłażaniem. Nikt tego poważnie nie traktuje. Oby tylko Angela Merkel nie zmieniła zdania, bo jest dotychczas naszą najbardziej konsekwentną obrończynią. Jak ona się zdenerwuje, to zapłacimy za to finansowo – ocenia gość Radia ZET.

"To już nie jest podatek Belki. To podatek Morawieckiego"

Pytany o podatek Belki, były minister finansów odpowiada: - To już nie jest podatek Belki. - To już jest podatek Morawieckiego. Było 6 premierów od tamtego czasu, jeszcze więcej ministrów finansów i każdy z nich mógł dokonać zmian albo likwidacji tego podatku. Z wyjątkiem szlachetnej nazwy nie mam z tym nic wspólnego – komentuje prof. Marek Belka.

RADIOZET/MA