Minister zdrowia o wyborach „mieszanych”: Będę namawiał do korespondencyjnych

12.05.2020 07:02

- Moje rekomendacje nadal są takie, że wybory korespondencyjne są najbezpieczniejszą formą w czasie epidemii. Będę namawiał prezesa PiS do tego, żeby wprowadzić realną możliwość głosowania korespondencyjnego dla wszystkich Polaków – mówi gość Radia ZET minister zdrowia, pytany o „mieszane” wybory, które zaproponował obóz rządzący. - Będę dziś przekazywał moje uwagi – zapowiada prof. Łukasz Szumowski.

Minister zaznacza, że jest „szereg punktów”, które musi omówić ze swoim obozem. - Uważam, że korespondencyjna forma jest najlepszą. Będę namawiał i rekomendował taką właśnie formę – podkreśla prof. Szumowski.

Minister zdrowia: Akurat w tego typu sprawach pan prezes nie dzwoni...

Pytany przez Beatę Lubecką o to, czy Jarosław Kaczyński konsultował z nim zmianę planu i wybory również przy urnach, minister zdrowia odpowiada: - Akurat pan prezes nie dzwoni w tego typu sprawach. - Rozmawiałem z wieloma posłami Zjednoczonej Prawicy, którzy zajmują się przygotowywaniem nowej ustawy – dodaje minister zdrowia. Narady na Nowogrodzkiej? Prof. Szumowski tłumaczy, że nie uczestniczy w nich, ponieważ nie jest członkiem Prawa i Sprawiedliwości.

"Jeśli uda się odizolować kopalnie, to nie ma przesłanek, żeby zamykać cały Śląsk"

- Gdyby nie kilka województw, głównie Śląsk, to mielibyśmy opanowaną sytuację i moglibyśmy powiedzieć, że mamy tendencję spadkową – mówi szef resortu zdrowia. Dopytywany przez Beatę Lubecką o izolację Śląska, prof. Szumowski odpowiada, że „jeśli uda się odizolować kopalnie, to nie ma takich przesłanek, żeby zamykać cały Śląsk”. - Tym bardziej, że jest to skupione tylko w tych powiatach, gdzie te kopalnie są zlokalizowane – dodaje. Minister zdrowia zaznacza, że przebadanych zostało już kilka tysięcy górników – 5 tys. w niedzielę i 3 tys. w poniedziałek. - Staramy się odizolować ogniska, kwarantanną objąć wszystkie rodziny górników a izolacją tych, którzy mają wirusa. Wtedy będziemy mieli opanowane zjawisko – zapowiada gość Radia ZET.

Prof. Łukasz Szumowski o maseczkach, na których miał zarobić znajomy instruktor: Nikt nikomu nic nie ułatwiał. Jeżeli nie będzie wymiany towaru – zawiadomimy prokuraturę

- Nikt nikomu nic nie ułatwiał. Każdą transakcję traktujemy w ten sam sposób - tłumaczy gość Radia ZET prof. Łukasz Szumowski. To odpowiedź na dzisiejszą publikację „Gazety Wyborczej”, która opisała, jak resort zdrowia zakupił maseczki ochronne, które nie spełniały norm. Pośrednikiem był znajomy instruktor narciarski ministra i jego rodziny. - Ja go znam sprzed kilku lat, jeździłem z nim. To tak, jakby powiedzieć, że pani przyjacielem jest instruktor, który na feriach uczył panią jeździć. Za dużo powiedziane – dodaje minister zdrowia. - Jako normalny kontrahent zgłosił się do ministerstwa. Z tego, co wiem kontakt dostał od mojego brata – komentuje gość Radia ZET. - Sprawdziliśmy maseczki i one nie spełniają norm więc zażądaliśmy wymiany towaru – mówi prof. Szumowski. Pytany przez Beatę Lubecką o to, czy będzie w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury, minister odpowiada: - Jeśli nie dostaniemy zwrotu i wymiany towaru na taki, który spełnia wszystkie wymogi, to oczywiście.

Minister zdrowia: Jest duża szansa, że fryzjerzy będą otwarci od najbliższego poniedziałku

Jest duża szansa, duże prawdopodobieństwo, że fryzjerzy czy kosmetyczki będą otwarci od najbliższego poniedziałku – zapowiada minister zdrowia w internetowej części programu „Gość Radia ZET. – Konsultujemy to z branżą i patrzymy na efekty odmrażania sprzed tygodnia – dodaje prof. Łukasz Szumowski.

„Noszę maseczkę, jak tylko wychodzę do przestrzeni publicznej”

- Dziś maseczki są potrzebne. Co się zmieniło? Liczba osób chorych. Jeżeli na ulicy była jedna osoba na województwo, to nie trzeba było nosić maseczek – mówi minister zdrowia. Jednocześnie zapewnia: - Noszę maseczkę jak tylko wychodzę do przestrzeni publicznej. - Jeżeli to R nam nie spadnie i nie będziemy zachowywali się w sposób odpowiedzialny, to do końca epidemii będziemy nosili maseczki – dodaje prof. Szumowski.

- Strach przed szczepionkami wynika z tego, że ludzie nie wiedzą, jak są one przygotowywane. Boją się, że tam jest np. żywy wirus, że wprowadzamy jakieś straszne substancje do organizmu – komentuje gość Radia ZET.

- Testy kupujemy z bardzo wielu miejsc na świecie. Również polskie, koreańskie, chińskie. Na początku epidemii kupowaliśmy wszystkie, jakie są na rynku – mówi minister zdrowia.

RADIOZET/MA