Zamknij

Trzaskowski: Ziobro jest mocny w gębie. Jak trzeba podjąć decyzję - "miękiszon"

10.12.2020 06:05

- Mam wielką nadzieję, że rząd nie rozbije swojej głowy o ścianę, na złość i że będzie kompromis. Te pieniądze są niebywale potrzebne – mówi o unijny budżecie, „Gość Radia ZET” Rafał Trzaskowski.

Prezydent Warszawy podkreśla, że grożenie przez Polskę wetem to „stanowisko awanturnicze i samobójcze rządu PiS, które nie jest podzielane w całej Polsce”. - Gdyby było weto, to ten wielki Fundusz Odbudowy na ponad bilion euro byłby rozdysponowany pomiędzy 25 lub 26 państw, bo Orban na pewno by do niego przystąpił. A Polska nie miałaby pieniędzy na wychodzenie z kryzysu – komentuje gość Beaty Lubeckiej. Dopytywany o to, czy list do szefów unijnych instytucji, który Trzaskowski napisał z innymi samorządowcami, nie osłabił pozycji negocjacyjnej Polski, Gość Radia ZET odpowiada, że to jest właśnie „prawdziwa obrona polskiej racji stanu”. - To był jasny sygnał, że pieniądze są Polsce potrzebne, zwłaszcza z nowych funduszy – dodaje włodarz stolicy.

Rafał Trzaskowski ocenia, że w Unii Europejskiej „będzie coraz mniej cierpliwości” do Polski.  - Nawet, jeśli kompromis zostanie zawarty, to pozycja Polski w UE będzie spadała jeszcze bardziej. Wszyscy widzą, że postępowanie polskiego rządu jest całkowicie nieobliczalne – uważa były minister ds. europejskich. Weto albo śmierć, do którego miał przeć Zbigniew Ziobro? - Jest mocny w gębie a potem, jak trzeba podejmować decyzje, to właśnie on się okazuje „miękiszonem” – mówi Trzaskowski. Jego zdaniem szef Solidarnej Polski gra swoją grę i ryzykuje tym, że rozpadnie się rząd prawicy. - Mnie to specjalnie nie martwi, ale to problem dla polityka. Jeśli używa broni nuklearnej w polityce, to później musi ponosić konsekwencje – komentuje Gość Radia ZET.

"Ciekawe, czy prezydent Duda też zostanie wezwany na komendę"

- Bardzo wielu moich współpracowników dostaje wezwania [na komendę policji – red.], w całej Polsce. Jeszcze z czasów kampanii. Policja zastanawia się, czy rzekomo nie były łamane przepisy antycovidowe… Ciekaw jestem, czy pan prezydent Duda albo jego współpracownicy też będą wzywani – mówi Gość Radia ZET Rafał Trzaskowski. Komentuje w ten sposób wezwanie na komendę, które dostał. Niesubordynacja? - Nie wiem. Nie wiem, czy chodzi o powiadomienia, którymi ścigają nas jeszcze z czasów kampanii, czy o kwestię Strajku Kobiet. Dowiem się, jak trafię na komendę – dodaje prezydent Warszawy.

Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, czy jego obecność na Strajku Kobiet to wyraz poparcia, Trzaskowski odpowiada, że oczywiście, też. - Ja jestem na ulicach miasta jako gospodarz Warszawy. Wysyłamy obserwatorów, którzy np. dokumentują nadużywanie siły przez policję – mówi „Gość Radia ZET”.

- Chcę przedstawić taką inicjatywę, ale muszę uzgodnić to z radnymi. Na razie nie ma na to zgody. I ja to rozumiem, że dziś, w tej atmosferze byłoby to kontrowersyjne – mówi prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o ulicę Lecha Kaczyńskiego w Warszawie, którą zapowiadał. - Rozpocząłem rozmowę z radnymi i niestety na razie mam sygnały, że nie będzie zgody radnych, dziś, kiedy są pałowane kobiety na ulicach, żeby wyciągać rękę do tych, którzy się w ten sposób zachowują i świętują Lecha Kaczyńskiego ze złamaniem prawa – tłumaczy gość Beaty Lubeckiej.

- To, że firma paliwowa kupuje gazety, to jest to standard turecko-rosyjski, żeby później za pośrednictwem tych mediów siać propagandę. Będziemy [ruch „Wspólna Polska” – red.] temu przeciwdziałać. Chcemy współpracować z niezależnymi dziennikarzami – zapowiada Rafał Trzaskowski. - Będziemy ich namawiać, żeby tworzyli portale, które będą odkłamywać to, co robi PiS – precyzuje lider ruchu.

Trzaskowski zaznacza, że „Wspólna Polska” podejmuje „szereg inicjatyw”. - Razem ze stowarzyszeniem Samorządy dla Polski przygotowaliśmy dokładnie zalecenia skonsultowane ze specjalistami, zajęliśmy stanowisko względem budżetu samorządów UE – wylicza Gość Radia ZET i zapowiada, że to nie koniec. - Przygotowujemy się do kolejnych działań, które mają zająć się: edukacją, walką z kryzysem klimatycznym, założeniem związku zawodowego. Mamy już powołane struktury regionalne – mówi Rafał Trzaskowski. - Za kilka miesięcy będziemy gotowi do bardzo konkretnych działań w terenie, kiedy skończy się koronawirus – dodaje.

- Paweł Rabiej jeszcze nie znalazł zatrudnienia. Ja jasno mówiłem, że będę chciał z nim współpracować – mówi „Gość Radia ZET”, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. W rozmowie z Beatą Lubecką przyznaje, że drogi prezydenta i byłego wiceprezydenta niekoniecznie muszą się rozejść. - Na początku przyszłego roku spotkam się z nim i zapytam, czy będzie chciał ze mną współpracować w jakiejś sensownej inicjatywie – zapowiada Trzaskowski. Precyzuje, że myśli o „jakimś projekcie” lub „konkretnej instytucji”.

"To koszt ok. 200 tys. złotych"

Flagi europejskie w Warszawie na czas trwania szczytu UE? - To nie są drogie akcje. Wszystkie akcje tego typu idą w dziesiątki czy setki tysięcy złotych. Z tego, co pamiętam to ok. 200 tys. złotych – mówi Trzaskowski.

Debata w Końskich? - To była moja decyzja. Wielokrotnie udowodniłem, że mogę się spierać w TVP, czekam na starcie z Andrzejem Dudą, ale jechać do Końskich na wielką ustawkę Kurskiego, który obstalował ludzi, którzy mieli płakać na wizji… - komentuje Gość Radia ZET.

RADIOZET/MA