Zamknij

Szef KPRM: Zaszczepieni nie będą musieli przestrzegać niektórych obostrzeń

07.12.2020 06:20

- 15 grudnia zaczynamy kampanię informacyjną. Rzetelną i szeroko zakrojoną. Ruszy wtedy specjalna infolinia, strona internetowa poświęcona wyłącznie programowi szczepień [przeciwko covid-19 – red.]. W drugiej połowie grudnia ruszy kampania na pełną skalę, we wszystkich mediach – zapowiada Gość Radia ZET, szef KPRM Michał Dworczyk.

Dopytywany przez Beatę Lubecką o benefity dla zaszczepionych, minister odpowiada, że „będą bezpieczni dla otoczenia” więc będą mogli „brać udział w różnego rodzaju sytuacjach czy działaniach, w których inne osoby nie powinny się znaleźć”. Co z maseczkami? Dworczyk nie chce odpowiedzieć, ale zapowiada, że dziś wieczorem rząd opublikuje projekt narodowej strategii szczepień. Przekupienie Polaków, żeby się zaszczepili? - Nie. Nikt nie mówi o przekupywaniu. To zwykłe konsekwencje tego, że osoby zaszczepione stają się bezpieczne, przestają stwarzać zagrożenie dla innych – komentuje szef Kancelarii Premiera. Podkreśla, że żyjemy w szczególnym reżimie. - Jeżeli ktoś przestanie stanowić zagrożenie, nie będzie musiał niektórych z obostrzeń przestrzegać – dodaje.

Pytany o to, jak będzie wyglądała weryfikacja osób zaszczepionych lub nie, Michał Dworczyk zapowiada, że po drugim szczepieniu taka osoba będzie otrzymywała potwierdzenie. - Można je otrzymać na miejscu, w wersji papierowej, ale również będzie to potwierdzane QR kodem indywidualnym. Można potwierdzić np. w telefonie fakt zaszczepienia – mówi Gość Radia ZET.

Co ze szczepieniem dzieci? – Nie, na tę chwilę nie ma żadnej szczepionki, która została przetestowana w sposób skuteczny na dzieciach – komentuje minister i podkreśla, że szczepionki, które dotrą do Polski, są przeznaczone dla osób powyżej 16 roku życia.

Michał Dworczyk zaznacza, że przez najbliższe dni rządzący będą  dyskutować na temat strategii ze środowiskami lekarskimi, ekspertami i samorządowcami.

"Największa operacja logistyczna"

- Mamy świadomość wielu zagrożeń. Nikt tego nie bagatelizuje. To będzie chyba największa operacja logistyczna od ostatnich kilkudziesięciu lat – mówi o Narodowym Programie Szczepień, Gość Radia ZET Michał Dworczyk. Pytany o działania niepożądane po szczepieniu na koronawirusa, szef Kancelarii Premiera zapewnia, że odpowiedzialność nie spadnie na lekarzy w sposób automatyczny. - Będzie procedura jak przy wszystkich innych szczepieniach – dodaje. - Chcielibyśmy, żeby w ciągu pierwszego kwartału została wyszczepiona większość osób z grupy priorytetowej – cały personel medyczny, służby z pierwszego frontu, funkcjonariusze DPS-ów i ZOL-i i znaczna część osób 60+ - komentuje minister.

Gość Radia ZET podkreśla, że 8 tys. punktów szczepień to szacowana liczba. - W największych aglomeracjach planujemy wykorzystanie szpitali rezerwowych czy tymczasowych, żeby stworzyć duże centra szczepień – mówi Dworczyk.

- Według mojej wiedzy była jakaś rozmowa wyjaśniająca – mówi Michał Dworczyk, pytany w internetowej części programu o hotel wiceministra rozwoju Andrzeja Gut-Mostowego. Ma on przyjmować rodziny z dziećmi, wbrew zakazom rządu. Kontrola? - Oczywiście, tak powinno być i jestem przekonany, że tak będzie. Gdyby okazało się, że przepisy są łamane czy obchodzone, oznaczałoby to utratę zaufania do takiego wiceministra – komentuje szef Kancelarii Premiera. Dworczyk jest przekonany, że prowadzone kontrole nie będą omijać ani polityków ani biznesmenów. - Jeśli ktoś będzie łamał przepisy, to musi liczyć się z konsekwencjami – podkreśla Gość Radia ZET.

Polityk PiS był również pytany o wypowiedź o. Rydzyka nt. pedofilii w Kościele i biskupa Janiaka, którego redemptorysta nazwał „współczesnym męczennikiem”. - Żadne wypowiedzi, które relatywizują pedofilię czy jest cień wątpliwości, w jaki sposób się odnoszą do tego przestępstwa nie powinny mieć miejsca – mówi Michał Dworczyk. - Nikt nie powinien relatywizować przestępstw związanych z pedofilią – zaznacza.

Dopytywany o rządzących na urodzinach Radia Maryja, szef KPRM nie widzi w tym nic dziwnego. - Radio Maryja jest bardzo ważnym społecznie medium, które od lat funkcjonuje w naszej medialnej rzeczywistości. Jeżeli politycy są zapraszani, przyjmują zaproszenia, biorą udział, to naprawdę nie ma w tym nic dziwnego. Jaki pani widzi w tym problem? – zwraca się do Beaty Lubeckiej.

RADIOZET/MA