Zamknij

W. Waszczykowski: Wybory w USA nie były uczciwe. Biden będzie nosił ten bagaż

20.01.2021 06:17

- My, z Polski nie jesteśmy w stanie stwierdzić, na ile wybory w USA były sfałszowane a na ile nie. Choć wielu Amerykanów czy amerykańskich polityków twierdzi, że były sfałszowane. Oglądając kampanię na pewno możemy powiedzieć, że nie były to uczciwe wybory – mówi Gość Radia ZET, były szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski.

Jego zdaniem Donalda Trumpa traktowano „w sposób nieuczciwy” a „ikoną nieuczciwości będą obrazki z wyłączania wizji i fonii, kiedy przemawiał”. - Joe Biden będzie nosił ze sobą bagaż nieuczciwych wyborów – ocenia europoseł PiS. Pytany przez Beatę Lubecką o sądy, które odrzucały pozwy wyborcze, były szef MSZ odpowiada, że „sprawa została rozstrzygnięta co do fałszerstw, ale nie co do nieuczciwości a ta nieuczciwość nadal będzie brzmiała w świecie”.

Nieobecność Trumpa na zaprzysiężeniu Bidena? - Nie zamierzam tutaj bronić Donalda Trumpa, choć bronię całą jego kadencję, która z punktu widzenia polskich interesów była dla nas korzystna – komentuje Gość Radia ZET. Zdaniem Witolda Waszczykowskiego, odchodzący prezydent USA był dla Polski „bardzo korzystny” i bardzo nam pomógł.

- Mam nadzieję, że relacje Polska-USA się nie pogorszą, że zostaną utrzymane. Joe Biden prezentuje główny nurt partii demokratycznej, łączą nas interesy. Współpracowaliśmy przez ostatnich 30 lat z każdą administracją amerykańską – mówi były szef polskiej dyplomacji. Podkreśla, że interesy, które łączą nas z Ameryką są wielomiliardowe i nie zawieraliśmy ich z mieszkańcem Białego Domu, ale z państwem amerykańskim i amerykańskimi korporacjami. - Na pewno będzie to twarda polityka wobec Rosji czy wobec Chin. Pewnie zmieni się polityka wobec Bliskiego Wchodu, ale wobec naszej części Europy nie powinna się zmienić – uważa Witold Waszczykowski.

Waszczykowski chwali Mosbacher: Doprowadziła do gęstych relacji obu prezydentów, była aktywna w znoszeniu wiz. Trzeba oddać jej cześć

- Trzeba oddać cześć pani ambasador, bo doprowadziła do tego, że nasze relacje z Ameryką były bardzo gęste, jeśli chodzi o relacje obu prezydentów. Podniosła je na bardzo wysoki poziom, w wielu przypadkach pomogła załatwić spotkania – mówi Gość Radia ZET, pytany o odchodzącą ambasador Georgette Mosbacher. Były szef polskiej dyplomacji dodaje, że ambasador USA była również bardzo aktywna w procesie pozbywania się wiz dla Polaków. - Ma sukcesy, za co ją chwalę. Bilans na plusie? Absolutnie tak – komentuje europoseł PiS. - Podzielam decyzję prezydenta, który uhonorował ją wysokim odznaczeniem państwowym – zaznacza Waszczykowski. Pytany przez Beatę Lubecką o wcześniejszą krytykę Mosbacher, Gość Radia ZET odpowiada: - Rzeczywiście publicznie krytykowałem niektóre zachowania, mówiłem o megafonowej dyplomacji, ale trzeba przyznać, że ma prawo bronić racji interesów swojego kraju.

- Powinniśmy kupować szczepionki, gdzie się da. Jestem w stanie poświęcić swoje zarobki, żeby przeznaczyć jakąś pulę swoich pieniędzy na zakup takich szczepionek – zapowiada w Radiu ZET europoseł PiS Witold Waszczykowski. - Chętnie przekażę je Ministerstwu Spraw Zagranicznych, żeby zaszczepił np. część dyplomatów – dodaje były szef polskiej dyplomacji. - Jestem gotów włożyć jakąś istotną sumę – zaznacza Gość Radia ZET.

Rządowy projekt dot. służby zagranicznej? "Wątpliwe rozwiązanie. Ambasadorów, dyrektorów, wiceministrów nie da się odpolitycznić"

- Jeśli minister spraw zagranicznych uważa, że poradzi sobie z takim rozwiązaniem, to od niego to zależy, ale ja uważam, że to wątpliwe rozwiązanie – mówi Gość Radia ZET Witold Waszczykowski, pytany w internetowej części programu o rządowy projekt dot. służby zagranicznej, z odrębnym, nowym stanowiskiem - szefem służby zagranicznej. Były szef polskiej dyplomacji uważa, że „dla świata, w państwie takim, jak Polska są 2 funkcje, które są istotne – minister spraw zagranicznych i minister finansów”. - Tworzenie jakichś innych stanowisk, resortów, na świecie jest niezauważalne. I tak świat będzie się kontaktował z szefem MSZ – ocenia Gość Radia ZET. Dodaje, że dlatego właśnie, szef MSZ „powinien mieć w swoim ręku wszelkie instrumenty kształtowania polityki zagranicznej, również kadrowej”. Dopytywany o odpolitycznienie korpusu dyplomatycznego, europoseł PiS odpowiada, że „w naszej kulturze, z taką historią jest to bardzo trudne”. - Możemy odpolitycznić urzędników niższego szczebla, ale wiceministrów, ambasadorów, dyrektorów nie da się odpolitycznić – mówi Witold Waszczykowski.

Pytany przez Beatę Lubecką o to, czy żałuje, że to nie on jest teraz szefem polskiej dyplomacji, Waszczykowski mówi: - Tak po ludzku oczywiście, żałuję. - Dla każdego polityka kierowanie resortem jest największym spełnieniem marzeń. A ja nie jestem Tuskiem, który chciał porzucić urząd i uciec za granicę – dodaje europoseł. - Marzyłem o tym, żeby być ministrem spraw zagranicznych, ale akceptuję decyzję kierownictwa politycznego – komentuje Gość Radia ZET.

Były szef MSZ: Nie możemy oglądać rosyjskich piłkarzy, nie możemy pozwalać na zakupy w Paryżu. Niech Rosjanie jadą do Syrii

- Sankcje powinny wreszcie objąć znaczącą część społeczeństwa rosyjskiego. Jeśli widzimy, że Rosjanie strzelają do Ukraińców, w tym czasie nie możemy oglądać na świecie rosyjskich piłkarzy, teatru, nie możemy wpuszczać ich do Harvardu. Nie możemy pozwalać, żeby Rosjanie robili zakupy w Paryżu. Niech jadą na bazary bliskowschodnie do Syrii, gdzie chcą opanować – mówi były szef polskiej dyplomacji. - Społeczeństwo rosyjskie powinno wreszcie poznać cenę za poparcie Putina i jego imperialnych ambicji. Musimy wreszcie nałożyć sankcje na społeczeństwo, które go popiera. Innego wyjścia nie ma – dodaje. Jakie Europa podejmie kroki wobec Rosji w związku z Nawalnym? - Myślę, że żadnych. W dalszym ciągu to będzie kolejne bicie piany, kolejne dyskusje – komentuje Witold Waszczykowski. Jego zdaniem Europa nie uczy się niczego. - Mamy w Europie polityków, którzy chcą wygrać jutro wybory a nie mężów stanu, którzy myślą w perspektywie następnej generacji – ocenia europoseł PiS.

 

RADIOZET/MA