Bronisław Komorowski: My, Polacy ulegamy megalomanii. Zimny prysznic USA
Były prezydent Bronisław Komorowski: - Zimny prysznic USA na głowy Polaków. - My, Polacy ulegamy megalomanii - uważa gość Bogdana Rymanowskiego.
Bronisław Komorowski Gościem Radia ZET
- Mam nadzieję, że prezydent Trump wycofa się z niektórych deklaracji, które padały w okresie wyborczym. Szczególnie tych, które dotyczą pośrednio – Europy Wschodniej, szczególnie Rosji, Ukrainy i wojny. Że wycofa się z bardzo dla nas groźnych deklaracji, proputinowskich – mówi w Radiu ZET Bronisław Komorowski, przed zaprzysiężeniem Donalda Trumpa. Zdaniem byłego prezydenta Polski, można spodziewać się teraz ostrego kursu antymigracyjnego. - Miejmy nadzieję, że to nie dotknie naszych rodaków z Podhala, licznie przemieszczających się do Chicago – komentuje Gość Radia ZET.
Byłego prezydent niepokoi także „brak stabilności, który może być następstwem wypowiedzi prezydenta Trumpa dot. relacji międzynarodowych: Rosja, Ukraina, Grenlandia, Kanada, Dania”. - W polityce nie jest tak, że tylko słowa padają. Nie sądzę, by wysłał korpus na Grenlandię, ale jak się wrzuca w politykę międzynarodową słowa, które świadczą o gotowości rewizji granic, to gdzieś to idzie – alarmuje Bronisław Komorowski, który uważa, że teraz i Putin może się odezwać, że ma swoje interesy na Łotwie czy w Polsce. -Prezydent Trump naruszył zasady, jakie leżą u podstaw polityki międzynarodowej – szanowanie porządku prawnego międzynarodowego i niesugerowanie zmian granic tylko dlatego, że leży to w interesie naszego kraju – uważa była głowa państwa.
„Polska jest cały czas na dorobku”
Dopytywany przez Bogdana Rymanowskiego o decyzję USA ws. chipów dla Polski i wpisanie naszego kraju na listę krajów objętych restrykcjami, były prezydent ocenia, że „nadinterpretowujemy tę sprawę”. - Wszystko wskazuje na to, że to jednak efekt słabej oceny dla perspektyw polskiej gospodarki – uważa Gość Radia ZET Bronisław Komorowski. Jego zdaniem „chipy w ilości, które dziś są przyznawane na razie wystarczają” i „mamy małe osiągnięcia w zakresie nowoczesnych technologii, innowacyjności”. – To zimny prysznic na polskie głowy. Polska jest cały czas na dorobku – komentuje w Radiu ZET były prezydent. Co więcej, Komorowski uważa, że „my, Polacy ulegamy trochę megalomanii, że my, Polacy to już wspaniałe perspektywy gospodarcze, że już dogoniliśmy najbogatszą część świata”. - No nie, niestety – ocenia była głowa państwa.
Pytany o to, czy Polska zawsze może liczyć na Stany Zjednoczone, były prezydent odpowiada, że „nie, nie zawsze, ale często”. 85 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl jest podobnego zdania.
Bronisław Komorowski: Zagłosuję na tego, który mnie przekona. Trzaskowski? Środowisko polityczne miało nadzieję, że ich podciągnę. Sytuacja jest powtarza
- Ja zagłosuję na tego, który mnie przekona. Kampania dopiero się zaczyna. Serio traktuję kampanię i szansę kandydatów do przekonania mnie – zapowiada Gość Radia ZET Bronisław Komorowski zaznaczając, że w II turze na pewno zagłosuje na „kandydata obozu demokratycznego”.
Spadające sondaże Rafała Trzaskowskiego? - Myślę, że jednym z powodów jest to, że się powtarza pewna sytuacja, którą ja też przeżyłem w 2015 roku. Miałem bardzo wysokie notowania w momencie startu kampanii, więc moje własne środowisko polityczne miało nadzieję, że ich podciągnę w górę, bo mieli słabe notowania, a okazało się inaczej – opisuje były prezydent. Jego zdaniem „łatwiej ściągnąć kandydata niżej, poprzez niskie notowania rządu i to się dziś powtarza”. - Myślę, że Rafał Trzaskowski to czuje i zaczyna się dystansować, wychodzić z własnymi inicjatywami – ocenia gość Bogdana Rymanowskiego. Chodzi o 800+ dla Ukraińców.
Komorowski o 800+: Racjonalne z punktu widzenia i polskiego budżetu, nawet państwa ukraińskiego
Dopytywany o zapowiedź kandydata KO, czyli 800+ tylko dla pracujących i płacących podatki w Polsce Ukraińców, Bronisław Komorowski ocenia, że to „dobry i słuszny pomysł”. - O ile na początku wojny można było sądzić, że to będzie krótkotrwała sprawa wsparcia, tak poprzedni rząd przyznał bez żadnych ograniczeń każdemu Ukraińcowi, który przyjeżdża do Polski – komentuje Gość Radia ZET. Dopytywany o to, czy Trzaskowski przesuwa się na prawo, były prezydent ocenia: - Jak PiS mówił, że 500+ dla każdego Ukraińca na dziecko, to przesuwał się na lewo? Bez przesady. Zdaniem byłego prezydenta propozycja Trzaskowskiego jest racjonalna „z punktu widzenia i polskiego budżetu, nawet państwa ukraińskiego, by nie przeciągać na drugą stronę granicy dzieci ukraińskich”.
Były prezydent o ministrze finansów: Albo będą go chcieli wsadzić do więzienia, że nie wypłacił albo za to, że wypłacił bez wystarczającej podstawy prawnej
- Trzaskowski może przegrać? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Każdy może przegrać. Może też wygrać – ocenia Bronisław Komorowski.
- Trump to wielka nadzieja Polaków? – pyta prowadzący.
- Nie – ocenia była głowa państwa.
- Minister finansów powinien wypłacić kasę PiS-owi? – pyta prowadzący.
- Jeśli będzie jednoznaczny werdykt PKW, to tak. Albo będą go chcieli wsadzić do więzienia w przyszłości za to, że nie wypłacił albo za to, że wypłacił bez wystarczającej podstawy prawnej. Minister Domański musi doprowadzić do tego, że PKW daje jednoznaczny wyrok – uważa Gość Radia ZET.
Były prezydent: Któryś z kandydatów zatańczy na rurze – pewnie przyjdzie taki moment
- Aleksander Kwaśniewski kiedyś wygrał tańcząc na scenie. Pewnie przyjdzie taki moment, że któryś z kandydatów zatańczy na rurze – mówi Bronisław Komorowski, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Były prezydent dodaje: - Mnie się taka polityka nie podoba. - Jako skromny dodatek zabawowy okej, ale jak jest treścią polityki, to polityka staje się byle jaka – komentuje gość Bogdana Rymanowskiego.
Karol Nawrocki prorosyjski? „Albo się podlizuje, albo ma takie poglądy”
- Uważam, że gdzieś w tyle głowy ma… To zjawisko częste w polskich kręgach nacjonalistycznych, narodowych – odpowiada Bronisław Komorowski, pytany o to, czy Karol Nawrocki jest prorosyjski. - Od czasów I wojny światowej obóz narodowy był naznaczony prorosyjskością. Albo Nawrocki podlizuje się tej części wyborców albo sam ma takie poglądy – mówi Komorowski. Były prezydent oczekuje również, że kandydat na prezydenta „pod niektórymi względami zmieni swoje poglądy i to zasadniczo i szybko”. Przykład? - W kwestiach ukraińskich wypowiedzi szalenie niemądre i szkodliwe z punktu widzenia interesów polskich. Po co mówić, że nie dopuści Ukrainy do NATO? Nie ma tego na agendzie, po co mówić z góry, że się będzie przeciw? Sygnał, że ma antyukraińskie fobie – uważa Gość Radia ZET.
Były prezydent przyznaje: Nie potrafiłem odróżnić się od rządu, odciąć od afery taśmowej. Mogłem ostrzej
- Jak wyniki sondażowe rządu ciągną kandydata w dół, to on powinien się odróżnić od rządu. Ja tego nie potrafiłem. Może kwestia charakteru albo zasad. W polityce niestety często zasady są obciążeniem – ocenia była głowa państwa. Były prezydent przyznaje: - Nie potrafiłem w wystarczającym stopniu odciąć się od afery taśmowej. - Nie dotyczyła mnie, ale mogłem ostrzej wypowiedzieć się o kolegach z rządu. Nie robiłem tego, uważałem, że to dęta sprawa. Wygląda, że polityka staje się coraz bardziej cyniczna – analizuje Bronisław Komorowski. - To już nie był mój błąd, tylko rządu ówczesnego – wrzucenie w czasie kampanii wyborczej 2 podpisów prezydenckich, jeden pod ustawą in vitro, a drugi konwencja antyprzemocowa. Zgadzałem się z dokumentami, ale w czasie kampanii spowodowało wzrost nastrojów agresywnych w episkopacie i podzieliło moich wyborców – dodaje były prezydent.
Bronisław Komorowski o religii: Miałem nadzieję, że zostanie zawarty kompromis. Lepiej było dłużej rozmawiać
Pytany o jedną lekcję religii w szkole i konflikcie Episkopat-MEN, były prezydent ocenia: - Miałem nadzieję, że zostanie zawarty jakiś kompromis, a wydaje mi się, że obszar kompromisowy był dostępny dla obu stron. Dlaczego do niego nie doszło? - Wydaje mi się, że każda ze strony miała przekonanie, że i tak dokonała daleko idących ustępstw . Lepie było dłużej rozmawiać – uważa Gość Radia ZET. Były prezydent dodaje, że chodził na religię najpierw w szkole, potem w salkach katechetycznych i zaznacza: - I chyba mi to na zdrowie wyszło.
Komorowski: Myśliwi są zwierzyną łowną
- Nie ma środowiska bardziej aktywnego i zasłużonego dla ochrony przyrody i ratowania zwierząt. Problem, że jednocześnie polują, więc łatwo ich oskarżyć. Myśliwi są dziś zwierzyną łowną – ocenia Bronisław Komorowski, który również poluje. Jego zdaniem polityka ekologiczna dziś „jest opanowana przez radykałów ekologicznych – często pozbawionych większej wiedzy i doświadczenia w tym zakresie, trochę entuzjaści i fanatycy”. - Polska jest jedynym krajem w Europie, gdzie mieliby być badani myśliwi, a nie żołnierze, policjanci, sportowcy, którzy strzelają – zaznacza Gość Radia ZET, pytany o obowiązkowe badania okresowe dla myśliwych. Bronisław Komorowski podkreśla, że „policjant w ciągu roku strzela pewnie 15-20 razy, a myśliwy od kilkuset do nawet paru tysięcy strzałów”. Były prezydent podkreśla, że polowania to nie tylko strzelanie, ale również relacje towarzyskie czy rodzinne. - Mam rodzinę w Belgii, dosyć zamożni ludzie, to też jest rodzina obecnej królowej belgijskiej Matyldy, bo jej matka jest Komorowska. Tam polowania, poza królewskimi, odbywają się w ten sposób, że to przede wszystkim przygoda towarzyska – mówi gość Bogdana Rymanowskiego. Zdaniem Bronisława Komorowskiego „u nas zanika życie towarzyskie, które jest podstawą ładnego łowiectwa”. - Jest na nich nagonka polityczna i prawna – ocenia były prezydent, dodając: - Nie ma przypadku kraju na świecie, w którym zabrania się rodzicom zabierania dzieci na polowania.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET