Były prezydent o PSL: Keine risk tego w pysk. Jakaś forma POPiS-u byłaby możliwa
Były prezydent Bronisław Komorowski radzi Zbigniewowi Ziobrze i Marcinowi Romanowskiemu: - Nie czekać, aż zostaną zatrzymani. - To by się jakoś broniło - ocenia Gość Radia ZET.
Bronisław Komorowski w Gościu Radia ZET
- Jeśli miałbym cokolwiek doradzać, to radziłbym nie czekać na to, aż zostaną zatrzymani i wydani Polsce tylko przyjechałbym do Polski i stanął przed polskim wymiarem sprawiedliwości. To by się jakoś broniło – radzi Gość Radia ZET Bronisław Komorowski. Zdaniem byłego prezydenta, jeśli panowie „dalej będą uciekinierami, będą zbiegami – może do Korei Północnej albo do Stanów Zjednoczonych wyjadą – to już do końca życia nie wygrzebią się ze skojarzeń, że uciekają przed Polską”. Niesprawiedliwy wymiar sprawiedliwości? - Niech się zapytają kolegów z PiS, którzy też mają procesy, ale nie uciekają za granicę, to może im wytłumaczą dlaczego to robią, zachowują się zasadniczo inaczej – mówi gość Bogdana Rymanowskiego.
Bronisław Komorowski: Prezydent popełnił gigantyczny błąd
Pytany o Włodzimierza Czarzastego, który ocenia, że Karol Nawrocki „zrobił z siebie idiotę”, popierając Viktora Orbana, Bronisław Komorowski ocenia, że nie wypada, by marszałek Sejmu mówił tak o prezydencie, choć zaznacza: - Ale nie umniejsza to bolesnej prawdy, że prezydent popełnił gigantyczny błąd, który będzie kosztował nie tylko jego, ale i Polskę. Były prezydenta ma nadzieję, że obecny prezydent „wyciągnie naukę na przyszłość, z bolesnej lekcji pośpiesznego popierania w innym kraju pobratymca politycznego, partyjnego”. - Nie należy się tak śpieszyć ze stawianiem autorytetu państwa polskiego w ryzykownej grze politycznej w innym kraju. To był błąd. Mam nadzieję, że prezydent Nawrocki więcej takich błędów nie będzie popełniał – mówi Gość Radia ZET.
Bronisław Komorowski alarmuje: Zachowania prezydenta Trumpa muszą być ostrzeżeniem. Przyjdzie nam sprzątać
- Zachowania prezydenta Trumpa muszą stanowić pewne ostrzeżenie, że tu o automatyzmie działania niekoniecznie będzie mowa w przypadku rzeczywistego zagrożenia – tak Gość Radia ZET Bronisław Komorowski ocenia wypowiedzi prezydenta USA o NATO. Były prezydent dodaje jednak, że „dłużej klasztora niż przeora”. - Trzeba przeczekać ten czas i liczyć, że po odejściu prezydenta Trumpa, Ameryka wróci choć częściowo do roli lidera świata zachodniego. Lider to nie hegemon, który narzuca innym swoją wolę i interesy, tylko kieruje się interesem całości – zaznacza Gość Radia ZET.
Zdaniem byłego prezydenta, jeśli chodzi o Bliski Wschód, to jest to „problem dla całego świata dlatego, skutki tej wojny dotykają i dotyczą nas wszystkich, choćby przez ceny benzyny na stacjach”. - Wydaje mi się, że zbliża się taki moment, kiedy po tej awanturze, kompletnie niezrozumiałej akcji amerykańskiej przeciw Iranowi – bo do dziś nie wiadomo, jakie cele stawiał prezydent Trump wywołując wojnę – przyjdzie nam długo jeszcze płacić za te dziwne zachowania, dziwną wojnę – uważa Bronisław Komorowski. Jego zdaniem „prawdopodobnie przyjdzie nam sprzątać po prezydencie Trumpie, w sensie dyplomatycznym, politycznym i ekonomicznym”.
Donald Trump jak Jezus? Bronisław Komorowski ocenia także, że „można się dopatrzyć śmieszności w działaniach pana prezydenta Trumpa, który świadomie przekracza pewne bariery, drażniąc i prowokując ludzi”. - Trzeba unikać w pewnych obszarach skojarzeń, które mogą urazić, obrazić innych, ich uczucia religijne – uważa były prezydent. Jego zdaniem „kolejny raz PiS nie trafia ze swoimi sympatiami, przyjaźniami, sojuszami politycznymi - tak było i z Orbanem, tak jest i w tej chwili z prezydentem Trumpem”.
Pytany o to, czy Donald Trump powinien przeprosić papieża Leona XIV, Bronisław Komorowski ocenia, że „nie powinien go obrażać, więc jeśli obraził to powinien przeprosić”. Aż 92 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl ocenia, że prezydent USA przeprosić powinien.
Dlaczego prezydenta Stanów Zjednoczonych krytykuje papieża? - Pewnie dlatego, że ma taki charakter i nie znosi sytuacji, w której ktoś go poucza. Nie potrafi odróżnić tego, że papież nie poucza prezydenta USA, tylko występuje jako orędownik pokoju i ludzkiego traktowania ludzi nawet pomimo wojny – mówi były prezydent RP.
„Polityka prezydenta USA szkodzi polsko-amerykańskim stosunkom i przyjaźni”
Pytany o ambasadora USA w Polsce, który ocenia, że marszałek Sejmu to „były aparatczyk komunistyczny, który szkodzi stosunkom polsko-amerykańskim”, Bronisław Komorowski ocenia, że „stosunkom i przyjaźni szkodzi polityka obecnego prezydenta USA w stosunku do Europy, Węgier np., do NATO, Rosji, Ukrainy”. - Trzeba to przetrzymać, bo relacje polsko-amerykańskie i pewna doza polskiego proamerykanizmu jest wartością samą w sobie. Zmieni się prezydent USA, a przyjaźń polsko-amerykańska przetrwa, choć nadwątlona – uważa Gość Radia ZET. Były prezydenta dodaje również, że „to, co zrobił prezydent Trump w odniesieniu do Węgier, na pewno podkopało sympatię Węgrów do USA, ponieważ nie tylko ujawniło nieskuteczność Trumpa i Vance’a, ale też podkopało mocną sympatię Węgrów do USA”. - Oby to się nie stało również w Polsce, za przyczyną niemądrych zachowań strony amerykańskiej – komentuje Bronisław Komorowski.
Bronisław Komorowski o PSL: Keine risk tego w pysk. Jakaś forma POPiS-u byłaby możliwa
Wybory na Węgrzech? - To powinna być wskazówka i dla nas, że potrzebny jest albo biegun umiarkowanie konserwatywny w ramach koalicji, która będzie walczyła z prezydentem Nawrockim i panem Kaczyńskim, albo odrębna struktura, albo biegun w ramach KO umiarkowanie konserwatywny – ocenia były prezydent, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Dopytywany o PSL, które zapowiada samodzielny start, Bronisław Komorowski doradza ludowcom samodzielny start: - Keine risk tego w pysk, trzeba ryzykować w polityce i być odważnym. Były prezydent dodaje, że mogą również „próbować się dogadać w zakresie wyraźnego przesunięcia akcentu na bardziej konserwatywny w ramach całości koalicji”.
Co z Polską 2050? - Ich szansą może być dogadanie się z PSL-em i z innymi środowiskami, które być może w centrum strony politycznej zafunkcjonują – mam na myśli pana Morawieckiego, który przebiera nogami w PiS i coraz gorzej się tam czuje z panem Czarnkiem pod pachę – mówi Gość Radia ZET.
PSL z Mateuszem Morawieckim na jednej liście? - Jestem w stanie to sobie wyobrazić. Jakaś forma POPiS-u byłaby możliwa np. po odejściu pana Morawieckiego z PiS, może odejścia z polityki pana Kaczyńskiego – komentuje Bronisław Komorowski, który ma nadzieję, że w przypadku Mateusza Morawieckiego „dzisiejsze kręgi rządzące nie popełnią błędu, który popełniły przy sprawie pana Gowina, którego wspólnie z PiS skazali na nicość polityczną”. - Zachęcam pana Morawieckiego do odejścia z PiS – dodaje były prezydent.
Bronisław Komorowski o ochronie zdrowia: Wlewanie pieniędzy do dziurawej beczki
- Nigdy jeszcze tak wielu pieniędzy nie było w systemie służby zdrowia, jak dzisiaj. Obecny rząd czyni ogromny wysiłek finansowy, ale to wlewanie pieniędzy do dziurawej beczki. To nie ma prawa skończyć się inaczej, niż tym, że ktoś wreszcie dojrzeje do głębokiej reformy służby zdrowia – uważa gość Bogdana Rymanowskiego. Były prezydent opowiada również: - U mnie w Sejnach jest mały szpital, który wyszedł z długów, racjonalnie gospodarzy groszem i ma kłopoty dlatego, że sąsiedni szpital zadłuża się bez żadnych ograniczeń i np. proponuje wyższe stawki lekarzom. Gość Radia ZET podkreśla, że „żaden rząd – poza rządem Jerzego Buzka – nie zdecydował się na zasadniczą reformę służby zdrowia, bo to jest zawsze obarczone dużym ryzykiem politycznym”.
Były prezydent zapowiada inicjatywę z Aleksandrem Kwaśniewskim
Kontakt z Aleksandrem Kwaśniewskim? - Częściej ze sobą współpracowaliśmy i podejmowaliśmy wspólne inicjatywy do wyborów wygranych przez dzisiejszą koalicję rządzącą, dziś jest to mniej potrzebne. Ale mam pomysł wspólnej inicjatywy – tajemniczo zapowiada Bronisław Komorowski. Czego będzie dotyczyła? - Wstępnie uzgodniliśmy pewną inicjatywę parę miesięcy temu. Jakiej polityki dotyczy? Raczej krajowej – komentuje Gość Radia ZET i nie chce niczego więcej powiedzieć.
Spór o sędziów TK? - Wydaje mi się, że nic nie jest w stanie zakończyć tego konfliktu. Poważna szansa została przez pana Nawrockiego zmarnowana. Miał szansę, gdyby zaprzysiągł 6 sędziów TK. Wykonał dziwny manewr. Jeszcze może się z tego wycofać – ocenia były prezydent. Jego zdaniem „mała jest szansa na zakończenie konfliktu w obszarze wymiaru sprawiedliwości”. - Spór o TK zakończy dopiero pojawienie się możliwości odwołania pana Święczkowskiego, czyli jako efekt kolejnym powołań Sejmu wyłanianych przez parlament – uważa Gość Radia ZET.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET