Były prezydent apeluje do polityków: Żeby nie ulegli pokusie straszenia zagrożeniem
- Decyzja jest słuszna. Skoro tam mają być Wagnerowcy, to można spodziewać się różnych zagrożeń. Ja bym ich nie przeceniał, ale też nie nie doceniał – mówi Gość Radia ZET Aleksander Kwaśniewski, pytany o wzmocnienie polsko-białoruskiej granicy.
Były prezydent ocenia, że „na pewno Wagnerowcy nie przyjdą tutaj walczyć, bo to atak na państwo NATO-wskie i odpowiedź musi być adekwatna”. - Dla nich walka z całym NATO jest absolutnie nie do wygrania – podkreśla były zwierzchnik sił zbrojnych. Gość Bogdana Rymanowskiego uważa jednak, że Prigożyn i jego ludzie „mogą robić prowokacje, różnego rodzaju działania o charakterze terrorystycznym”. - Ale po to mamy służby. Trzeba wykazywać czujność, ale nie wpadać w panikę i nie starać się tego faktu eksploatować politycznie, bo w Polsce przedwyborczej będzie taka pokusa – apeluje Aleksander Kwaśniewski. Jak zaznacza, wszystkie tego typu zagrożenia bezpieczeństwa służą władzy. - Trzeba patrzeć na ręce rządzącym, żeby nie ulegli pokusie, że będziemy straszyć zagrożeniem i tak będziemy sobie budować poparcie wyborcze – mówi w Radiu ZET były prezydent.
„Jeśli Putin pójdzie w czystkę w wojsku, to idzie po polu minowym”
Pytany przez prowadzącego o aresztowanie dowódcy wojsk rosyjskich, Kwaśniewski odpowiada, że to nadawałoby puczowi Prigożyna jakąś logikę. - Okazałoby się, że nie robił tego sam, jego celem było doprowadzenie do dymisji ministra obrony i szefa sztabu generalnego – komentuje była głowa państwa i dodaje, że „jeśli tak to było, że w strukturach wojska i władzy Prigożyn miał swoich popleczników, to dla Putina to jest sprawa poważna”. - Będziemy się też dowiadywać, jaką rolę odegrało FSB. Ta struktura zawsze ma kilka alternatywnych projektów – mówi Gość Radia ZET. Zdaniem Aleksandra Kwaśniewskiego, również „utrzymywanie przy życiu Nawalnego to jest trzymanie rozwiązania na dramatyczną sytuację, wariant superawaryjny”. Były prezydent uważa, że „jeśli Putin pójdzie w czystkę w wojsku, to idzie po polu minowym”. Były kucharz Putina powinien uważać na to, co je i pije? - Niewątpliwie. Jeśli jest tak, że to była prawdziwa próba zamachu na ważnych ludzi Putina, to Prigożyn jest w sytuacji wysokiego niebezpieczeństwa – komentuje gość Bogdana Rymanowskiego.
Kwaśniewski: Gdyby dziś były wybory, to Putin by je wygrał
Aleksander Kwaśniewski podkreśla, że Władimir Putin cieszy się poparciem, istotnej, a może i większościowej części społeczeństwa rosyjskiego. - Ma swoich propagandystów, którzy robią bardzo skutecznie wodę z mózgu ludziom – dodaje. Były prezydent nie sądzi, by zagrożenie przyszło ze strony społeczeństwa i zaznacza: - Putin ma wybory w przyszłym roku, ale gdyby były dziś, to wygrałby je i to przy udziale wszystkich obserwatorów międzynarodowych.
- Koniec wojny – trudno dziś to sobie wyobrazić, ale zawieszenie broni, podjęcie rozmów można sobie wyobrazić w wyniku nacisku USA, ze względu na wybory – mówi Aleksander Kwaśniewski. Jego zdaniem Joe Biden najpóźniej w kwietniu przyszłego roku musi odpowiedzieć swoim wyborcom na kilka zasadniczych pytań: ile wojna ma trwać, ile ma nas kosztować i jaki jest plan na finał? - Dziś Biden nie ma odpowiedzi – mówi Gość Radia ZET.
Aleksander Kwaśniewski: Chory system. Jako twórca konstytucji protestuję!
- Tylko Tusk nadaje się na premiera? – pyta Bogdan Rymanowski.
- W tej sytuacji tak – ocenia Aleksander Kwaśniewski.
- W sprawie rządu anty-PiS dogadywałbym się nawet z Konfederacją? – pyta prowadzący.
- Nie – odpowiada były prezydent.
- Wejście Kaczyńskiego do rządu ma sens? – pyta gospodarz programu.
- Jako premiera – tak – komentuje była głowa państwa i dodaje: - Teraz to kontynuowanie fikcji. - Wiemy, kto rządzi w Polsce. Jak widzę obrazek, gdzie siedzi premier, obok wicepremier i wszyscy wiedzą, że wicepremier jest ważniejszy od premiera, to jest to chory system, niekonstytucyjny. Jako twórca konstytucji protestuję! – grzmi były prezydent.
- Lewica powinna pójść z PO? – pyta dziennikarz.
- Nie – ocenia Gość Radia ZET.
- Szacun dla prezydenta Dudy za Ukrainę? – pyta Rymanowski.
- Tak – przyznaje Kwaśniewski.
Aleksander Kwaśniewski o referendum ws. migrantów: Broń masowego rażenia. Bardzo niebezpieczne. Krzywdzimy Ukraińców, a zwycięzcą będzie Konfederacja
- To jest bardzo niebezpieczny pomysł. Nie mówimy o żadnej podjętej decyzji, to ewidentnie polityczny zabieg przedwyborczy, który dotyka niezwykle wrażliwej kwestii. Dziś dyskusja pt. chcemy czy nie chcemy imigrantów będzie druzgocąca dla Ukraińców – ocenia były prezydent Aleksander Kwaśniewski, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o referendum ws. migrantów. Jego zdaniem zwycięzcą dyskusji polaryzacyjnej, dotyczącej migrantów nie będzie ani PiS, ani PO, tylko Konfederacja. – Na miejscu opozycji zbojkotowałbym referendum – proponuje były prezydent. W jego ocenie, takich ruch może spowodować konflikty wewnętrzne w Polsce. - I jeszcze negatywny stosunek w ogóle do imigrantów, a dziś mamy imigrantów z Ukrainy. To niezwykle niebezpieczne. Zastosowanie broni masowego rażenia – uważa Aleksander Kwaśniewski. Gość Radia ZET zaznacza, że „krzywdzimy tych Ukraińców, których jeszcze niedawno nazywaliśmy gośćmi”. - Chcemy dziś wobec tych gości zachować się tak, że w gruncie rzeczy jesteście, ale my was nie lubimy – uważa były prezydent.
Kwaśniewski porównuje funkcję Kaczyńskiego do czasów PRL. „System nowogrodzki jest chory”
Prezes PiS wraca do rządu? - Ja to nazywam systemem nowogrodzkim, przypominającym bardzo to, co było w PRL-u. W PRL-u wszyscy wiedzieli, że rządzi I sekretarz, a jedyna jego państwowa funkcja to był członek rady państwa. Żyjemy w systemie nowogrodzkim, który jest chory. Wszyscy wiedzą, kto jest najważniejszy – komentuje Aleksander Kwaśniewski. - Kolejny raz mamy sytuację, kiedy w warunkach trudności wewnętrznych rządu, wchodzi wicepremier Kaczyński trochę jak strażak, który gasi pożary. To jest chore – dodaje.
Były prezydent: Kaczyński źle reaguje na innych prezydentów, tym bardziej z PiS
- Jarosław Kaczyński uważa, że był tylko jeden prezydent w Polsce, którego należy szanować i to był jego brat bliźniak. Źle reaguje na innych prezydentów, tym bardziej z PiS – ocenia była głowa państwa. Zdaniem Aleksandra Kwaśniewskiego, sytuacja Andrzeja Dudy jest gorsza, niż np. jego i innych byłych prezydentów. - Tu nie ma partnerstwa – mówi Gość Radia ZET.
Aleksander Kwaśniewski o Ukrainie w NATO: Lepiej w przyszłości mieć taką armię w środku NATO, niż poza
Szczyt NATO i zaproszenie dla Ukrainy do sojuszu? - Musi być. To nie może być dziś członkostwo, bo Ukraina jest w stanie wojny i włączenie jej do NATO oznacza, że NATO samo włącza się do wojny – uważa były zwierzchnik sił zbrojnych. Jednak jego zdaniem Sojusz Północnoatlantycki powinien jasno powiedzieć, że będzie udzielał Ukrainie pomocy, aż do szczęśliwego zakończenia wojny, a wraz z zakończeniem rozpoczyna się procedura wchodzenia do NATO. - Ukraina to dziś druga w Europie armia, która jest niezwykle sprawna, zaprawiona w boju. Lepiej w przyszłości mieć taką armię w środku NATO, niż poza NATO. Bo może być niebezpieczna, jeśli będzie pozbawiona standardów kontroli – mówi Aleksander Kwaśniewski.
Aleksander Kwaśniewski: Moja żona byłaby całkiem dobrym prezydentem. Znam ją i jej energię
- Moja żona nie jest politykiem i nigdy nie widziała siebie w takiej roli. Jest świetna w działaniach społecznych, charytatywnych itd. Jej decyzja, by nie ulec naciskom, zachętom wynika z szacunku do polityki – odpowiada Aleksander Kwaśniewski, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o to, dlaczego nie namówił swojej żony Jolanty na start w wyborach prezydenckich w 2005 roku. - Żona uważa, że powinni się tym zajmować tym ludzie, którzy są w to zaangażowani, kompetentni – dodaje były prezydent. - Gdyby moja żona była prezydentem, to byłaby całkiem dobrym prezydentem, bo znam ją, wiem, jaką ma energię – opowiada Aleksander Kwaśniewski w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. Żona rządzi w domu? - Jest u nas bardzo partnersko, ale ma pozycję współrządzącego w pełni – przyznaje były prezydent i dodaje: - Stworzyliśmy wspaniałe, partnerskie małżeństwo, które w tym roku będzie obchodziło 44-lecie.
„Postawiłem na 15 i wygrałem sto kilkadziesiąt marek. Zachęcano mnie, ale (…) poszliśmy na piwo”
Pytany przez słuchacza o grę w kasynie, Aleksander Kwaśniewski przyznaje, że zdarzyło mu się kilka razy… - Byłem w Las Vegas wielokrotnie i parę razy zagrałem w kasynie, bez sukcesu. Zdumiewało mnie, że o 7:00 musiałem iść na śniadanie i te wszystkie maszyny już o 7:00 są zajęte. Raz wygrałem i to dużo. Byliśmy w Wiesbaden na delegacji i zaproszono nas do kasyna, wyremontowanego przez polskich konserwatorów. Mieliśmy parę groszy. Postawiłem na 15 i wygrałem wtedy ponad 100 marek, za kwotę 2 markową. A 15 dlatego, że się 15. urodziłem – opowiada Aleksander Kwaśniewski. Grał dalej, czy odpuścił? - Zachęcano mnie, żeby dalej grał, ale odszedłem od stołu i powiedziałem, że limit szczęścia został wyczerpany i poszliśmy na piwo – mówi Gość Radia ZET.
A już w piątek 30 czerwca Gościem Radia ZET będzie prezydent RP Andrzej Duda. Rozmowa na żywo z Pałacu Prezydenckiego. Zapraszamy
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET