Schetyna: Tusk będzie premierem do końca kadencji. Pytanie, kiedy koniec kadencji

5 min. czytania
17.07.2025 06:00
Obserwuj nas na Google

- Pytanie, kiedy będzie koniec kadencji Sejmu. Czy tak jak jest w planie, czy będzie wcześniej. Zawsze jest taka możliwość - zauważył Grzegorz Schetyna senator Koalicji Obywatelskiej oraz były szef MSZ i MSWiA w “Gościu Radia ZET”. 

Grzegorz Schetyna
fot. Radio ZET

Schetyna wyjaśniał, że “to zależy od przyszłego tygodnia, tego co się zdarzy, co będzie z rekonstrukcją rządu w jakim stanie wyjdzie kolacja z najbliższych tygodni”.  

Zauważył, że “jest taka plotka z korytarzy sejmowych, że będzie zmiana premiera na rok przed wyborami w 2026 roku”. - Ale ja nie wiem, nie znam scenariuszy w cudzych głowach - wskazał. Przypomniał tu sytuację z poprzednich rządów Platformy Obywatelskiej, kiedy na ostatni rok Donald Tusk stery w rządzie oddał Ewie Kopacz. Miało to związek z objęciem przez niego unijnego stanowiska.  

- Bilans rządów jest taki jaki może być w takiej sytuacji finansowej i budżetowej, przy konieczności wydawania pieniędzy na zbrojenia i obronność - wskazał Schetyna. 

Ocenił, że “to nie jest tak, że możemy sobie dodrukować pieniędzy czy zaryzykować większe wydatki na to, co obiecaliśmy w kampanii”. - Rządy rozlicza się zawsze po 4 latach. Dwa pierwsze lata są zawsze sprawdzianem - mówił. 

Przypomniał, że “kwota wolna 60 tys. To będzie wracać, ten temat tej kwoty, to jest nasze zobowiązanie”

- Do końca kadencji to musi się zdążyć. W budżecie 2028 roku musimy to zapisać - podkreślał Schetyna.  

Ocenił, że “Tusk jest skuteczny, dlatego, że podejmuje skuteczne decyzje, jeśli chodzi o budowanie pozycji Polski w świecie”. - Polska jest w pierwszej linii tworzenia polityki i wypowiadania się w sprawach i wpływu na decyzje globalne - uważał.  

- To co się dzieje w Brukseli, polityka europejska. Budżet na lata 28-34, Polska będzie największym beneficjentem tego budżetu, najwięcej środków dostanie, jak żaden inny kraj - zaznaczył Schetyna.  

Oglądaj

Hołownia traci zaufanie. Schetyna w Radiu ZET: Tłumaczenie spotkania z Kaczyńskim było po prostu mało poważne 

- Uważam, że Polacy nie cierpią, nie akceptują takich zdarzeń - powiedział Grzegorz Schetyna senator Koalicji Obywatelskiej oraz były szef MSZ i MSWiA w “Gościu Radia ZET”, tłumacząc dramatycznie niski wynik zaufania dla Szymona Hołowni niefrasobliwym spotkaniem z Jarosławem Kaczyńskim.  

Ponad 80% Polaków nie ufa Szymonowi Hołowni, to wyniki sondażu przeprowadzonego dla Radia ZET.  

- To jest kwestia spotkania z Kaczyńskim. Uważam, że Polacy nie cierpią takich, nie akceptują takich zdarzeń i jeszcze sposobu tłumaczenia ich i opisywania. Bo to było bardzo nieszczęśliwe - uznał.  

Wskazał, że “spotkania, rozmowa w polityce, nawet te najbardziej kontrowersyjne są, ale w sposób taki otwarty, a nie skryty. Jeżeli tak bardzo chciał Jarosław Kaczyński spotkać się z marszałkiem Hołownią To mógł go zaprosić do siebie. Nie ukrywać tego”. 

- Przecież też jako przewodniczący Platformy Obywatelskiej spotykaliśmy się wielokrotnie liderzy opozycji wtedy demokratycznej także z prezesem Kaczyńskim, z przedstawicielami koalicji rządowej wtedy. To jest coś normalnego. Rozmowa, próba znalezienia rzeczy, które mogą być wspólne między koalicją rządzącą a opozycją - wyjaśniał. 

Ocenił, że “to jest naturalne, ale organizować spotkania jeszcze około północy i tłumaczyć to napiętym kalendarzem i koniecznością, bliskością miejsca spotkania z lotniskiem”. 

- To było po prostu mało poważne i te liczby z tego wynikają - ocenił sondaż Radia ZET.  

Pytany czy ma zaufanie osobiście do Szymona Hołowni mówił, że “ja go na tyle znam, że wiem, że musi wyciągnąć wnioski polityczne z tego co się stało”. 

- To jest wielki sprawdzian zawsze dla każdego polityka, który przechodzi przez takie kryzysowe czasy. Jest pytanie o jego ugrupowanie i jego klub parlamentarny. Uważam, że po tym sprawdzimy jego polityczną dojrzałość - wskazał Schetyna. 

- Czy utrzyma w ryzach i w takiej politycznej kontroli klub parlamentarny? Bo nie mówię o konstrukcji partyjnej, bo to zawsze jest drugorzędne, bo to ma znaczenie w kampaniach wyborczych i w budowaniu list wyborczych. Natomiast teraz musi mieć wpływ na swój klub. Musi być ważną częścią ten klub koalicji demokratycznej 15 października. 

Zaznaczył, że “jeżeli koalicja straci Polskę 2050, to straci większość w Sejmie i to wtedy może się zacząć poważny kłopot”. 

Koniec szyldu Platformy Obywatelskiej? Schetyna w Radiu ZET: Nie można wykluczyć, tylko musi być zgoda 

- To są wstępne rozmowy, natomiast nie ma żadnych decyzji. Nie można wykluczyć, tylko musi być zgoda i to musi służyć wzmocnieniu tego projektu - wyjaśniał Grzegorz Schetyna senator Koalicji Obywatelskiej oraz były szef MSZ i MSWiA w “Gościu Radia ZET”. 

Miałby zniknąć szyld Platformy Obywatelskiej, zostałaby Koalicja Obywatelska i dodatkowo Koalicja Obywatelska wchłonęłaby Nowoczesną i partię Barbary Nowackiej, czyli Inicjatywę Polską. - To jest pytanie o przyszłość Koalicji Obywatelskiej. To jest projekt, który miałem przyjemność organizować i przeprowadzać w 2017 roku - przypominał. 

Wówczas już “był taki właśnie pomysł integracji podobnych środowisk, podobnych partii. To jest pytanie, myśmy wtedy już się zastanawiali, czy robić jedną partię, Koalicję Obywatelską”. 

- Zieloni zawsze są inni, trochę inni programowo, więc oni w to nie wchodzą. W naturalny sposób ta współpraca z Nowoczesną i z Inicjatywą Polską jest stuprocentowa, To rzeczywiście są bardzo zbliżone środowiska - mówił. 

Dodał, że “jest pytanie, jak to zrobić. Czy oni wejdą do Platformy Obywatelskiej, czy powołane zostanie wspólne ugrupowanie. To jest kwestia ustaleń”. 

Zaznaczał, że “jesień tego roku jest też dosyć specyficzna, ponieważ będą wybory wewnętrzne i w Polskim Stronnictwie Ludowym i w Lewicy, i w Platformie Obywatelskiej. Wszędzie przetasowanie”. 

- Także to na pewno będzie miało też wpływ na decyzje personalne, bo to, tak jak mówię, to wtedy zakończy ten wariant pierwszych dwóch lat rządu - oceniał. Zmiany jednak to “są wstępne rozmowy natomiast nie ma żadnych decyzji”. 

- Nie można wykluczyć, tylko musi być zgoda i to musi służyć wzmocnieniu tego projektu Koalicji Obywatelskiej, podkreślenie jej skuteczności i pokazanie, czemu ta integracja służy. Lepszej realizacji naszej polityki - wyjaśniał.  

Prokuratura opieszała? Schetyna w Radiu ZET: W takich sytuacjach powinna reagować natychmiast 

- Prokuratura w takich sytuacjach powinna reagować natychmiast. Polacy muszą widzieć, że jeżeli jest łamane prawo, to jest decyzja najpierw, że policja interweniuje w tych kwestiach, czy Straż Graniczna w wypadku sytuacji przy granicy, a prokurator podejmuje decyzje - mówił Grzegorz Schetyna senator Koalicji Obywatelskiej oraz były szef MSZ i MSWiA w “Gościu Radia ZET”. 

Schetyna odnosił się tak do kilku sytuacji. Przypomniał, że mimo wielu przewinień Grzegorz Braun jest cały czas bezkarny. - To jest kompromitujące. To nas kompromituje w świecie - zaznaczał. 

- Szczególnie, że te procedury rzeczywiście trwają. Jeżeli uchylony jest immunitet, tak jak się stało w Parlamencie Europejskim, to oczekiwałbym, że prokuratura będzie działać natychmiast w takich sprawach, żeby nie pokazywać takiej bezradności państwa. Podobne sytuacje były też na granicach - przypominał Schetyna. 

Wskazał, że “Bąkiewicz już nie robi parodii jakichś patroli obywatelskich na turystycznych krzesłach siedzących przy moście. To po prostu kompromituje państwo jako takie i instytucja państwa. Jeżeli są decyzje podejmowane one muszą być komunikowane. Tylko trzeba je twardo podejmować”. 

- To jest kwestia prokuratury – ale “ja nie chcę się zasłaniać w prokuraturą”. - Prokurator generalny, którym jest Adam Bodnar i to on musi podejmować decyzje i egzekwować je - ocenił. 

- W takich sytuacjach powinna reagować natychmiast. Polacy muszą widzieć, że jeżeli jest łamane prawo, to jest decyzja najpierw, że policja interweniuje w tych kwestiach, czy Straż Graniczna w wypadku sytuacji przy granicy, a prokurator podejmuje decyzje - podkreśla. 

Dodał, że “jeżeli łamał prawo, jeżeli dochodziło do takich sytuacji, że samochody były zatrzymywane, że były sprawdzane bagażniki, że spróbowano legitymować ludzi, no to przecież to jest łamanie prawo. To kompromituje państwo. To jest stworzenie jakiegoś patosystemu przez Bąkiewicza i tych ludzi - mówił.  

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET