Szef BBN chwali propozycję premiera: Dobry, istotny ruch. Polska wisi na Bałtyku
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacek Siewiera o propozycji premiera: - Dobry, istotny ruch. - Polska wisi na Bałtyku. Wspaniała możliwość zacieśniania więzi - dodaje minister.
Gość Radia ZET - Jacek Siewiera
- Bałtyk jest dla nas od strony technicznej, od strony zasobów kluczowymi wrotami do naszego bezpieczeństwa. 80 proc. gazu dochodzi do nas przez Bałtyk, 90 proc. paliw płynnych przez Bałtyk. Dziś Polska wisi na Bałtyku – przyznaje w Radiu ZET szef BBN Jacek Siewiera. Chodzi o premiera Donalda Tuska, który proponuje misję na Morzu Bałtyckim. Ma to być wspólna misja państw nordyckich i bałtyckich. - To bardzo istotny ruch na poziomie dyplomatycznym. Dobry ruch– komentuje Gość Radia ZET. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego zaznacza, że „format regionu bałtyckiego, czyli państw nordyckich i krajów bałtyckich stanowi naturalny ośrodek grawitacji, jeśli porównamy go z Weimarem”. - To wspaniała możliwość zacieśniania więzi między tymi krajami, które mają podobną percepcję zagrożenia – mówi minister Siewiera. Dopytywany przez Bogdana Rymanowskiego o to, czy sojusz ze Skandynawami daje większe możliwości w relacjach z Francją i Niemcami, Gość Radia ZET odpowiada, że „na pewno dobre zrozumienie z partnerami skandynawskimi i bałtyckimi daje silniejszy, wspólny głos w UE i NATO”.
Wspólne patrolowanie, wspólne instalacje państw nordyckich i krajów bałtyckich? - Do tych 2 punktów dodałbym jeszcze przynajmniej 12 dodatkowych, związanych ze wspólnym prowadzeniem rozpoznania, wspólnymi studiami – studia sowietologiczne, rozumienie sposobu funkcjonowania armii, również floty Federacji Rosyjskiej na Bałtyku – wylicza Jacek Siewiera.
Pytany o to, kto odpowiada za przecięcie kabli na Bałtyku, szef BBN odpowiada, że „na pewno większą wiedzę będzie miał premier, wracając ze szczytu, bo to był na pewno – oprócz wypadku lotniczego na Litwie – jeden z głównych tematów rozmów”. - Jednostka wielkości masowca, która ma swoją załogę może być kierowana tylko przez kapitana statku i jego załogę. Kim jest kapitan? Nie chciałbym potwierdzać informacji. W przestrzeni publicznej mówi się, że Rosjanin – komentuje minister.
Szef BBN o ochronie ludności: Duuuuużo zapóźnień. Prace trwały zbyt długo
Pytany o to, dlaczego Polska nie robi tego samego, co robią np. Finowie i Szwedzi, czyli poważnie przygotowują się do wojny – ulotki, zapasy żywności itp., Jacek Siewiera przyznaje, że jest „duuuuuży obszar zapóźnień w zakresie ochrony ludności, który jest teraz korygowany”. - Ustawa o ochronie ludności jest na etapie finalnym, ale jest zapóźniona, prace trwały zbyt długo – dodaje. Minister zaznacza, że to właśnie ta ustawa „da podstawę do tego, by m.in. przeznaczyć środki na odnowę schronów, przygotowanie rezerw, kampanie informacyjne, przygotowanie ulotek”. - To działania po stronie rządowej, które wymagają zaangażowania – mówi Gość Radia ZET. Jego zdaniem „budowanie świadomości, wiedzy, postawy odpowiedzialności społecznej, odporności państwa rozumianej w sposób obywatelski, jest absolutnie fundamentalne”. Szef BBN odradza jednak robienia zapasów żywności. - Na ten moment nie jest to krytycznie ważne. Posiadanie zapasów w postaci puszek i zgrzewek wody, gdy trzeba prowadzić ewakuację, bo wybuchła niespodziewana wojna, w niczym nie poprawia sytuacji – mówi Jacek Siewiera.
Żołnierze NATO na Ukrainie? „Na tym etapie nie jest to właściwe rozwiązanie”
- Czy NATO powinno wysłać swoich żołnierzy na Ukrainę? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Teraz nie – odpowiada szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Tylko 16 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl ocenia, że NATO powinno wysłać swoich żołnierzy.
- NATO jest sojuszem obronnym i taka jest jego podstawowa strategia, doktryna i gwarancja funkcjonowania. Musi funkcjonować w warunkach pokoju, którego musi bronić – zaznacza minister Siewiera, więc jego zdaniem „na tym etapie powiedziałbym, że to nie jest właściwe rozwiązanie”. Zdaniem szefa BBN „uzyskanie warunków pokoju musi być realizowane przez wsparcie Ukrainy i wywieranie presji”. - Dociągnięcie sankcji – ucięcie łańcuchów okrążania sankcji, negocjacje ze stroną chińską, co do zaopatrzenia Federacji Rosyjskiej i dokręcenie price cup-u, by ani dolara Rosja nie zarabiała na eksporcie paliw oraz kwestia zamrożonych aktywów, która cały czas jest otwarta – podkreśla Gość Radia ZET.
„Nie było takiej propozycji”
- Wystartuję w wyborach prezydenckich? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Nie – zapowiada Jacek Siewiera.
- Zostanę w BBN, jeśli prezydent Trzaskowski mi zaproponuje? – pyta prowadzący.
- Nie było takiej propozycji. Prezydent Trzaskowski wyznaczył swoich doradców ds. bezpieczeństwa. Nie ma mnie wśród tych doradców – komentuje szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
- Polska armia jest w lepszym stanie, niż za czasów PiS? – pyta gospodarz programu.
- Powiedziałbym, że ostatnie 30 lat to czas stałego rozwoju pomimo tej czasem odrażającej walki politycznej – ocenia Gość Radia ZET.
Jacek Siewiera o wyborach prezydenckich: Nie jest mi żal
- Nie jest mi żal, że nie kandyduję w wyborach prezydenckich. Niezwykle odpowiedzialne, trudne zadanie, niezwykle brutalna kampania. Ja już zastanawiam się, z której frakcji miałbym kandydować – komentuje szef BBN, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o wybory prezydenckie.
Dopytywany o to, czy faktycznie prezes PSL zaproponował mu start, Jacek Siewiera przecina spekulacje: - Takich rozmów nie było. - Przed tymi wyborami, zwłaszcza w centralach partyjnych, wszyscy są elektryczni, jak tylko widzą oznaki dobrej współpracy, wykraczającej poza granice partyjne – komentuje minister. Jego zdaniem „spekulacje dot. startu w wyborach prezydenckich są szkodliwe i niepotrzebne”. - Na ołtarzu tych spekulacji mogą legnąć najważniejsze reformy dot. systemu kierowania i dowodzenia, bo komuś przyjdzie do głowy, że to działanie polityczne – zaznacza Gość Radia ZET.
Pytany o 3 fabryki amunicji w Polsce, z czym szef MON ma zwrócić się do prezydenta, szef BBN odpowiada, że nie widzi powodów, dla których Andrzej Duda miałby tego nie podpisać.
- Postuluję od jakiegoś czasu powstanie resortu zbrojeniowego – osobistego ministerstwa na wzór tureckiego SSB lub DAPA w Południowej Korei. Odpowiada za zrozumienie potrzeb, rozwój technologii i stałe finansowanie i utrzymanie rozwoju przemysłu zbrojeniowego – mówi Jacek Siewiera.
Wojna? - Bez wątpienia inicjatywa jest po stronie rosyjskiej, sukcesy są po stronie rosyjskiej. Jeśli wojnę zdefiniujemy jako ilość zajętego terytorium, to bez wątpienia Federacja Rosyjska wygrywa tę wojnę – ocenia szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Dopytywany o rozmowy pokojowe, minister odpowiada, że „argumentów, by zasiąść do stołu, po stronie Putina jest zdecydowanie za mało”.
„Pokój poprzez siłę” – o czym mówi Donald Trump? - Jestem przekonany, że w kręgach administracji prezydenta elekta, bardzo jasno wybrzmiewa przekonanie, że konfliktu nie można zakończyć przez porażkę świata zachodu – komentuje Gość Radia ZET. Jego zdaniem „do stołu nie można siadać z pozycji, w której rezygnujemy z jakichkolwiek żądań respektowania prawa międzynarodowego”.
Siewiera o Collegium Humanum: Kontakt nie przynosi chluby. Żołnierze z dyplomami? Jeden z problemów
Pytany o 37 żołnierzy, w tym generałów i pułkowników, którzy mają posiadać dyplom z Collegium Humanum, szef BBN przyznaje, że „to jest jeden z problemów”. A co z marszałkiem Sejmu? - Jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację, w której ktoś zapisuje się na studia, a jak się orientuje, w czym bierze udział – nie uczestniczy w tym – komentuje Gość Radia ZET. Minister podkreśla, że kontakt z Collegium Humanum „chluby nie przynosi”, a to, co się tam działo, to sprawa „skandaliczna” i „obrzydliwa”.
Pytany z kolei o katastrofę samolotu towarowego pod Wilnem, szef BBN odpowiada, że żaden scenariusz nie może być wykluczony na tym etapie. - Wszystkie są na stole. Władze litewskie deklarują, że to ryzyko sabotażu. Jestem w kontakcie z moim odpowiednikiem na Litwie. Dziś nie ma żadnych potwierdzeń – dodaje Gość Radia ZET Jacek Siewiera.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET