Marszałek Kidawa: "Nie" dla pokoju za wszelką cenę. Trump? Nie mam zaufania
Marszałek Senatu, wiceszefowa PO Małgorzata Kidawa-Błońska: - Nie może być tak, że Ukraina podda się presji świata. Zaufanie do Donalda Trumpa? - Nie mam - przyznaje Gość Radia ZET.
Marszałek Senatu w Gościu Radia ZET
- Czy masz zaufanie do Donalda Trumpa ws. Ukrainy? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Nie – odpowiada w Radiu ZET Małgorzata Kidawa-Błońska.
Tylko 20 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl ma zaufanie do prezydenta USA w tej sprawie.
- Na razie słyszymy, co mówi, prowadzi jakąś swoją grę, formę negocjacji, ale zbyt mało wiemy, a słowa, które padają z jego ust, że to Ukraina odpowiada za wojnę na jej terenie budzą wielki niepokój – przyznaje marszałek Senatu. - Mam wrażenie, że nie do końca prezydent Trump widział, jak wygląda Ukraina po rosyjskich atakach, może nie widział zdjęć z Buczy, nie widział, co tam się stało. Może powinien to zobaczyć – komentuje Gość Radia ZET zaznaczając, że to Rosja zaatakowała Ukrainę i nie można zaklinać rzeczywistości. Małgorzata Kidawa-Błońska podkreśla, że Polska musi współpracować z USA, bo to nasz sojusznik, ale dodaje: - Jeśli słyszę od prezydenta USA, że to Ukraina odpowiada za wojnę, to muszę nabierać braku zaufania.
Kidawa-Błońska: Nie może być czegoś takiego, jak pokój za wszelką cenę. Nie może być tak, że Ukraina podda się presji świata
Gość Radia ZET zaznacza, że każdy chce, żeby wojna zakończyła się jak najszybciej, ale… - Nie może być czegoś takiego, jak pokój za wszelką cenę. To musi być pokój, który zapewni bezpieczeństwo na wiele, wiele lat – mówi marszałek Senatu. Jej zdaniem „to nie może być tak, że Ukraina podda się presji świata i zrezygnuje ze swoich aspiracji”.
Marszałek Senatu o RBN: Mariusz Błaszczak nic nowego nie powiedział, zagubił się
Pytana o wczorajszą Radę Bezpieczeństwa Narodowego, marszałek opisuje, że „wszyscy mówili z dużą odpowiedzialnością, co się powinno wydarzyć, co się może wydarzyć, z wielką troską mówiąc o bezpieczeństwo kraju, a minister Błaszczak nie włączył się w dyskusję tylko mówił przekazami dnia”. - Zawsze mówi dokładnie to samo, nic nowego nie powiedział. Zagubił się. To nie ta dyskusja. Trudno kłócić się z człowiekiem, który cały czas mówi przekazem partyjnym, nieprzeznaczonym na takie miejsce – mówi Małgorzata Kidawa-Błońska.
Marszałek przyznaje: Jest duży problem z alkoholem na terenie Sejmu i Senatu
- To sprawa sprzed kilku miesięcy. Doszło do niekulturalnego, haniebnego zachowania w barze w Nowym Domu Polskim. Dostałam informację, że Straż Marszałkowska interweniowała, doszło do ostrej wymiany zdań między senatorami i posłami z różnych opcji. Sprawa została uspokojona – mówi Małgorzata Kidawa-Błońska. Chodzi o sprawę senatora Lewicy, który na terenie parlamentu palił papierosy i prawdopodobnie był pod wpływem alkoholu. Maciej Kopiec wykrzykiwał również wulgaryzmy. - Została sprawa wyjaśniona, zwrócono mu uwagę. Nikt nie napisał skargi, że żąda, żeby został ukarany – dodaje marszałek Senatu i zapowiada, że jeśli ktoś taką skargę napisze – sprawa będzie rozpatrywana. Polityk przyznaje jednocześnie: - Problem z nadużywaniem alkoholu na terenie Sejmu i Senatu jest duży. Zdaniem marszałek, „problem występuje i występował i yo nie jest żadna nowość, że to się pojawiło teraz”. - Niestety na terenie Sejmu i Senatu takie wypadki mają miejsce – mówi Gość Radia ZET. Z kolei pytana w „krótkiej piłce”, czy posłowie i senatorowie powinni być badani alkomatem, polityk odpowiada, że nie.
Marszałek: Senat nie będzie tolerował menelskich wybryków
Dopytywana o alkohol w parlamencie, marszałek Senatu stanowczo zapowiada, że „Senat nie będzie tolerował żadnych menelskich wybryków kogokolwiek”. - Na sali plenarnej, w budynku Senatu nikt nie będzie się w niegodny sposób zachowywał. Nie ma na to przyzwolenia – mówi Gość Radia ZET. A czy posłowie i senatorowie powinni być badani alkomatem? - Nie można robić wyjątków. Jeśli w każdym miejscu byśmy wprowadzili, żeby każdy był sprawdzany, to tak, ale nie można robić tak, że jedna grupa zawodowa jest bardziej sprawdzana, a druga mniej – uważa polityk.
Kiedy koalicja się dogada? Wiceszefowa PO: Jak będziemy wiedzieli, że będzie podpis prezydenta
- Nie jesteśmy leżący, sytuacja jest trudna. Wiele rzeczy, o których mówiliśmy w 100 konkretach jest robionych. Wiele, które mogłyby być bardzo szybko wprowadzone nie możemy zrobić, bo nie ma zgody prezydenta – mówi Małgorzata Kidawa-Błońska, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Brak zgody w koalicji rządzącej co do projektów? - Dogadamy się, kiedy będziemy wiedzieli, że dokument, który wyjdzie z Sejmu czy Senatu będzie mógł zdobyć podpis prezydenta. Teraz jest świadomość, że możemy toczyć wewnętrzne dyskusje, a podpisu nie będzie – komentuje wiceszefowa Platformy Obywatelskiej.
„To, że ktoś jest członkiem partii nie znaczy, że nie myśli o całym społeczeństwie”
Wybory prezydenckie? - Ludzie będą podejmowali decyzję myśląc o tym, że potrzebujemy prezydenta, który będzie odpowiedzialny za cały kraj, wszystkich Polaków, który nie będzie reprezentantem tylko jednej partii – ocenia Gość Radia ZET. Choć, jak przyznaje Kidawa-Błońska, „to, że ktoś jest członkiem partii nie znaczy, że nie myśli o całym społeczeństwie”. Jej zdaniem Rafał Trzaskowski to „polityk zupełnie innej klasy”, niż pozostali kandydaci. - Wierzę i wiem, że da Polakom poczucie bezpieczeństwa, godności i świadomości, że prezydent potrafi współpracować z każdym – mówi Małgorzata Kidawa-Błońska.
Kidawa: Ważne jest, żeby ten, kto wygra wybory, wygrał z bardzo dużą przewagą
Pytana o ustawę incydentalną, którą może zawetować Andrzej Duda, marszałek Senatu ocenia, że to „kolejny raz, kiedy prezydent nie daje szansy uporządkowania tego wszystkiego, co wydarzyło się za rządów PiS”. - Trzeba będzie szukać kolejnych rozwiązań. Musimy mieć pewność, że o wyniku wyborów rozstrzygnie ciało, co do którego nikt nie będzie miał zastrzeżeń – dodaje polityk. Zdaniem Małgorzaty Kidawy-Błońskiej „ważne jest, żeby kandydat, który wygra wybory, wygrał z bardzo dużą przewagą, żeby tutaj nikt nie miał wątpliwości.
Dlaczego Konfederacja jest zagrożeniem dla Polski? - Jeśli nawołuje się do nietolerancji, obraża się innych ludzi, nie potrafi się budować wspólnoty, a wprowadza się mocne podziały, to jest to zagrożeniem – komentuje wiceprzewodnicząca Platformy.
Polski Nobel w nauce za 2-4 lata?
- Jeśli patrzę na to, co robią polscy naukowcy, ich osiągnięcia, to są rzeczy wyjątkowe. W Polsce brakuje środków, by mogli kontynuować badania. Patrząc na to, co robią na uniwersytetach światowych – nie mamy kompleksów – odpowiada Małgorzata Kidawa-Błońska, pytana o swoją wypowiedź, że będziemy mieli polskiego Nobla w nauce za 2, 3 lub 4 lata. - Wierzę w to, że wcześniej, niż nam się wydaje, taki Nobel - mimo, że polska nauka jest niedofinansowana, uczelnie polskie nisko w rankingu - że ludzie swoją pracą to osiągną – mówi Gość Radia ZET.
Likwidacja tzw. pułapki rentowej? - Jeszcze nie zbudowaliśmy większości. Wiele rzeczy udało nam się zrobić, nie wszystkie tak szybko, jak byśmy chcieli. Mam nadzieję, że 100 konkretów, a nawet więcej, kiedy będziemy rozliczać tę kadencję, będziemy mogli z czystym sumieniem powiedzieć, że zostało zrobione – komentuje polityk.
Związki partnerskie? - Jest zgoda w rządzie, że ten problem należy uregulować. Jesteśmy coraz bliżsi, żeby prace zakończyć. Sprawa powinna być rozwiązana już bardzo dawno temu. Nie może być tak, że nie dajemy ludziom równych szans w życiu. Ustawa po wyborach? Tak – odpowiada Małgorzata Kidawa-Błońska.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET