`

Minister Siemoniak: Sprawa Brauna wymaga zbadania przez służby

5 min. czytania
20.12.2023 07:45
Obserwuj nas na Google

- Czy CBA powinno być zlikwidowane? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Tak – uważa Tomasz Siemoniak.

Tomasz Siemoniak
fot. Radio ZET

Gość Radia ZET - Tomasz Siemoniak

Podobnego zdania jest 60 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.

- Służby dokładnie prześwietlą Grzegorza Brauna? – pyta prowadzący.

- To nie jest tak, że minister koordynator w radiowym studiu będzie rozdzielał razy. Ta sprawa wymaga badania przez służby. Jak wszystko, co szkodzi RP – odpowiada koordynator służb specjalnych.

- Funkcjonariusze służb zasłużyli na podwyżki? – pyta dziennikarz.

- Tak – ocenia Gość Radia ZET.

- Donald Tusk na prezydenta? – pyta gospodarz programu.

- To nie jest taka prosta sprawa. Pracuję z nim od ponad 30 lat. Jeśli słucha – serdecznie i przyjacielsko go pozdrawiam. Ma wszelkie kwalifikacje na prezydenta, ale to jego decyzja – mówi wiceszef PO.

Dopytywany w internetowej części programu o zajęcie się Grzegorzem Braunem, Tomasz Siemoniak odpowiada, że takie zachowanie, w dniu expose nowego premiera to nie jest przypadek. - Należy do osób, które bardzo łatwo jest sprowokować, pośrednio zachęcić do czegoś. Ogromna szkoda dla Polski – ocenia minister. Jego zdaniem zachowanie Brauna to był „antysemityzm, agresja fizyczna, agresja słowna”. - Różne służby powinny wyciągać z tego wnioski – podkreśla minister-koordynator. Siemoniak podkreśla jednocześnie, że „służby przyglądają się różnych obcokrajowcom, osobom, które działają na rzecz obcych interesów i ktokolwiek by się z nimi kontaktował – jest w polu widzenia służb”. - Czy to kominiarz, czy parlamentarzysta, czy sportowiec – mówi Gość Radia ZET.

Minister o zmianach w służbach: Była opinia prezydenta

Pytany o wymianę szefów służb, Tomasz Siemoniak odpowiada, że w tej sprawie było kolegium, była komisja, była opinia prezydenta. Co napisał prezydent? - W poniedziałek wieczorem na ręce premiera przyszło pismo w tej sprawie. Opinia prezydenta jest bardzo ważna, ale nie jest wiążąca – odpowiada minister wymijająco. Zapewnia jednocześnie, że wymiana ta odbyła się w „w godny sposób, z poszanowaniem osób, które odchodziły”. - Nie było bandyckich metod, jak w PiS – mówi minister Siemoniak. - We wszystkich służbach odbyły się godne pożegnania i przekazania, ze sztandarami. Dopełniliśmy wszystkich procedur – mówi polityk.

Koordynator służb specjalnych zapowiada również audyt w służbach. Dopytywany o wnioski odpowiada, że służby wymagają ciszy. - Jestem przeciwnikiem tego, żeby pół kraju rozprawiało o jakichś szczegółach dot. działania służb specjalnych – komentuje Gość Radia ZET.

Siemoniak o likwidacji CBA: Drogą ustawy. Kwestia najbliższych tygodni

- Likwidacja CBA nie oznacza końca walki z korupcją. Dobranie skuteczniejszego narzędzia do walki z korupcją. Drogą ustawy. Zgoda w koalicji jest – mówi Tomasz Siemoniak, w internetowej części programu. Minister dodaje, że projekt pojawi się w ciągu najbliższych „kilku tygodni”. Zapowiada również, że obowiązki CBA przejmą inne służby. Co z prezydentem? - Raczej bardziej prawdopodobny jest brak podpisu. Oznacza to, że CBA będzie istniało co najmniej 1,5 roku, do czasu kadencji Andrzeja Dudy – komentuje koordynator służb specjalny.

Tomasz Siemoniak o posłach PiS w TVP: Piknik, okupacja, wiec partyjny. Zdumiewające i żenujące. Służby się włączą? Nie rysujmy scenariuszy…

- „Stara władza” robi przedziwne rzeczy. Różne rzeczy już widziałem, ale żeby posłowie partii, która przestała rządzić, najechali TVP i prowadzili coś na kształt pikniku, okupacji – takie rzeczy się nie zdarzały – tak Gość Radia ZET Tomasz Siemoniak komentuje posłów PiS, którzy okupują siedzibę telewizji publicznej. Zdaniem koordynatora służb specjalnych jest to „zdumiewające” i „żenujące”. - Działające na szkodę PiS. Już wszyscy widzą, że PiS równa się obecna, upartyjniona TVP – dodaje minister. Wiceszef PO ocenia, że Prawo i Sprawiedliwość uważają TVP za swoją własność. - Najwyraźniej też nie ma ćwierć obywatela, który nie byłby posłem PiS i który miałby ochotę bronić TVP. Będący ministrami przyjeżdżają i robią coś na kształt wiecu partyjnego. Pokazując, że TVP była partyjna – komentuje Gość Radia ZET. Dopytywany przez Bogdana Rymanowskiego o to, czy służby specjalne – a jeśli tak, to które - wezmą udział w przejęciu władzy w telewizji publicznej, minister-koordynator odpowiada: - Nie rysujmy scenariuszy, bo jak powiem, że te służby nie, to znaczy, że jakieś inne tak.  - Mamy tu do czynienia ze zdumiewającą, polityczną manifestacją – dodaje wiceszef PO i radzi politykom PiS, by bronili prawa w Sejmie, a nie w telewizji.

Pytany o to, czy wyobraża sobie sceny, jak np. wyrywanie laptopów jak było w przypadku wejścia ABW do redakcji „Wprost”, Tomasz Siemoniak odpowiada, że „wtedy służby działały na zlecenie niezależnego prokuratora”. - Wyglądało to źle. Mam nadzieję, że prawo będzie tu górą, a nie tego rodzaju demonstracje – podkreśla Gość Radia ZET. Minister podaje również przykład Antoniego Macierewicza, który „nakrzyczał, pobiegał, po czym stulił uszy po sobie i się zabrał z podkomisją”.

Czy rządzący poruszą temat TVP na dzisiejszej RBN? - Nie sądzę. RBN była zapowiedziana wcześniej. RBN to bezpieczeństwo RP, wojna w Ukrainie, inne kwestie, które wpływają na bezpieczeństwo. Myślę, że mało prawdopodobne, by miała być forum bieżącej polityki – komentuje koordynator służb specjalnych.

Tomasz Siemoniak: Może posłowie PiS pojadą do Banku Światowego z wuwuzelami?

- Oczywista decyzja – ocenia wiceszef PO Tomasz Siemoniak, pytany w internetowej części programu Gość Radia ZET o odwołanie Jacka Kurskiego. Minister proponuje: - Może posłowie PiS pojadą do Banku Światowego i będą tam z wuwuzelami, jak widziałem wczoraj pana Terleckiego, protestować?. Zdaniem Siemoniaka, powołanie Kurskiego na to stanowisko było niepoważne. – Rzeczpospolitą reprezentuje minister finansów i on podejmie niezbędne decyzje– podkreśla gość Bogdana Rymanowskiego.

Siemoniak o ochronie Macierewicza: Jazda po bandzie ministra Błaszczaka

Odebranie ochrony Antoniemu Macierewiczowi? - Już dawno powinien tej ochrony nie mieć – komentuje koordynator służb specjalnych. Minister dodaje, że Macierewicz z ochroną to była „jazda po bandzie ministra Błaszczaka”. - Jednemu z posłów, wiceprezesowi swojej partii przyznał ochronę z samochodem, nie robiąc go sekretarzem stanu. Prywata – mówi Gość Radia ZET. - To było śmieszne, że Macierewicz po Sejmie chodzi z ochroną. Przed posiedzeniem komisji przed drzwiami stoi jego ochrona. W Sejmie czegoś się obawiał? – dodaje.

Pytany o swoje spotkanie z szefem CIA, koordynator służb odpowiada, że trwało ciut mniej, niż godzinę. - Główne tematy rozmowy to było bezpieczeństwo Polski, to, co dzieje się w Ukrainie, szczyt NATO, współpraca naszych służb specjalnych. Kwestie bliskowschodnie są bardzo ważne, ale my jesteśmy od tego, by pilnować naszego bezpieczeństwa – mówi Tomasz Siemoniak. Polska ma się czego obawiać? - Mamy się czego obawiać od momentu, kiedy wojna wybuchła – ocenia minister. Zaznacza, że „politycy odpowiedzialni za bezpieczeństwo państwa są od przygotowywania złych scenariuszy, a nie od patrzenia przez różowe okulary”.

"Raporty bardzo mi się podobają"

Pytany o informacje dotyczące działalności służb specjalnych, minister odpowiada: - Chciałbym, żeby zaufanie do polskich służb specjalnych rosło, a Polacy dotrzymywali niezbędne informacje w sposób zorganizowany, a nie jakieś przecieki. - Raporty bardzo mi się podobają. Tak powinno się działać – dodaje.

Działanie nowego rządu? - Buty PiS to nie są. To jest próba wyciągnięcia Polski ze skutków fatalnych, 8-letnich rządów PiS, gdzie są sędziowie, neosędziowie, nie wiadomo kto jest w TK, część kwestionowała czy pani Przyłębska jest prezesem. Trzeba wychodzić z bałaganu – komentuje wiceszef PO.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET