Tomasz Siemoniak o prowokacjach Rosji: Żarty się skończyły. Testuje cierpliwość NATO
Koordynator służb specjalnych, wiceszef PO Tomasz Siemoniak o prowokacjach Rosji: - Wszyscy zdają sobie sprawę, że żarty się skończyły. - Mamy najwyższy alert - dodaje Gość Radia ZET.
Tomasz Siemoniak w Gościu Radia ZET
- Czy Polska skutecznie radzi sobie z rosyjskimi prowokacjami? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Tak – odpowiada Gość Radia ZET, minister Tomasz Siemoniak.
Odmiennego zdania jest 64 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.
Dopytywany o to, jak dziś wygląda sytuacja, koordynator służb specjalnych przyznaje, że „są kolejne incydenty, są prowokacje”. - Bałtyk stał się takim miejscem, gdzie Rosja postanowiła testować cierpliwość NATO. Do floty cieni, dziwnych przypadków przerwania kabli, psucia gazociągów podwodnych przez niby przypadkowe statki, doszły jawne prowokacje w rodzaju przelotów samolotów, czy też dziwnych ruchów statków pod rosyjskimi banderami w pobliżu infrastruktury – opisuje minister. Tomasz Siemoniak dodaje, że „cały czas sytuacja wygląda tak, że mamy najwyższy alert, jeśli chodzi o rosyjskie prowokacje – akty dywersji, cyberagresja na pełną skalę i działania, jak wtargnięcie dronów”. Jego zdaniem to klasyczna wojna hybrydowa. - Byłem w ciągu weekendu na rozmowach z ministrami z krajów europejskich – temat dronów w kuluarach jest bardzo poważny. Dania, Niemcy – wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że żarty się skończyły – zaznacza Gość Radia ZET. Minister od specsłużb podkreśla, że Rosja na rożne sposoby destabilizuje to, co ma się dziać w Europie środkowej i wschodniej i dodaje: - Jeśli mamy taką sytuację, że jest rekordowy atak na Lwów ze strony Rosji, to wszystko układa się w jedną całość – Rosja, mimo wysiłków prezydenta Trumpa jest agresywna i końca agresji nie widać.
Siemoniak o Wyrykach: Prokuratura będzie komunikowała niedługo
Kiedy dowiemy się, co spadło na dom w Wyrykach? - To zadanie prokuratury, która prowadzi czynności, śledztwo. Wszystkie szczątki znalezionych dronów są starannie badane. Na pewno prokuratura będzie to komunikowała niedługo – zapowiada w Radiu ZET minister koordynator służb specjalnych. Tomasz Siemoniak zapewnia, że „najlepsi polscy i sojuszniczy eksperci badają szczątki wszystkiego, co zostało zebrane, znalezione”. Minister zaznacza również, że Wojsko, państwo pomaga tej rodzinie, a dom będzie odbudowywany.
Zatrzymani przez izraelskie wojsko źle traktowani? Tomasz Siemoniak: Nie mamy takich informacji
Pytany o członków Flotylli Sumud, zatrzymanych przez izraelskie wojsko, koordynator służb specjalnych zapowiada, że „te osoby odmówiły deportacji, ale niedługo znajdą się w Polsce”. - Pozwólmy naszym świetnym dyplomatom pracować, by wesprzeć w trudnej, emocjonalnej chwili polskich obywateli. MSZ robi wszystko, by jak najszybciej znaleźli się w Polsce – dodaje Gość Radia ZET. Dopytywany o nieludzkie traktowanie przez Izrael, jakie zgłaszają członkowie flotylli, którzy już wrócili do swoich krajów, Tomasz Siemoniak odpowiada: - Nie mamy informacji takich, żeby cokolwiek niewłaściwego spotykało polskich obywateli. Polityk dodaje, że polski konsul, który był w więzieniu oraz ambasador „dołożą wszelki starań, by byli traktowani z godnością”.
„Zdecydowanie zaprzeczam, że jakiekolwiek polskie władze czy polskie służby miały w tym udział”
Pytany z kolei o Wołodymyra Z., podejrzanego o wysadzenie Nord Stream, koordynator służb specjalnych odpowiada, że „Polska powinna bardzo starannie tę sprawę zbadać”. - Moja ocena jest taka, że w tego rodzaju sprawach Polska powinna mieć więcej czasu. W całej sprawie jest kontekst polski, wypłynęli na swoją misję z Polski – ocenia Gość Radia ZET. Czy Polska w jakikolwiek sposób uczestniczyła, pomagając Ukraińcom w wysadzeniu Nord Stream? - Absolutnie nie – zapewnia minister i powtarza: - Zdecydowanie zaprzeczam, że jakiekolwiek polskie władze czy polskie służby miały w tym udział.
Wiceszef PO o PSL: Byłbym dumny, gdybym był na jednej liście z nimi
Pytany o to, czy Koalicja Obywatelska przyjmie PSL na swoje listy, Tomasz Siemoniak komentuje: - Trzeba dwóch partnerów, by taka decyzja była. - To są dla mnie przyjaciele, partnerzy i byłbym dumny, gdybym był na jednej liście z nimi – dodaje Gość Radia ZET.
Koordynator służb specjalnych: Na szczęście ludzie nie wiedzą o bardzo wielu rzeczach
Rosyjskie prowokacje? - Na szczęście ludzie nie wiedzą o bardzo wielu rzeczach, o działaniach naszych służb, o udaremnianych różnych akcjach – przyznaje Tomasz Siemoniak, w internetowej części programu „Gość Radia ZET” i dodaje: - Zapewniam – jesteśmy skuteczni. Minister wylicza, że „kilkanaście osób zostało aresztowanych, jedna osądzana, a kilkanaście deportowanych z Polski – to jest skala działania, we współpracy z Czechami, Litwą, Niemcami, Amerykanami”. - Bardzo wiele działań było podejmowanych – mówi koordynator służb specjalnych.
„Wszyscy w trybie alarmowym zajmują się obroną przeciwdronową”
System antydronowy? - Podjęto decyzje, nazwano to murem czy ścianą dronową, że coś takiego musi być na wschodniej granicy. W Niemczech jest to temat absolutnie numer 1. Wszyscy w trybie alarmowym zajmują się obroną przeciwdronową. Pracujemy z sojusznikami – komentuje minister Siemoniak. Jego zdaniem „wojna dronowa pokazuje, że co kilka tygodni zmienia się taktyka i technologia”. - Nie ma tak, że stworzy się obronę dronową i będzie to działało na zawsze – zaznacza Gość Radia ZET.
Narzędzie porównywalne z Pegasusem? - Jasne, że służby w obliczu aktów dywersji, rosyjskich prowokacji muszą mieć narzędzia. Nie mamy Pegasusa, mamy inne narzędzia, nie chcę ich porównywać do Pegasusa – komentuje koordynator służb specjalnych.
Minister o likwidacji CBA i postawie prezydenta: Będę chciał go do tego przekonywać
- Będziemy przekonywać. Jeśli prezydent będzie sobie życzył – będę chciał go do tego przekonywać. Projekt, który przygotowaliśmy, będziemy go aktualizować, jest projektem wzmacniającym walkę z korupcją – mówi Tomasz Siemoniak, pytany o likwidację CBA i ewentualny brak zgody ze strony prezydenta. Minister zapewnia, że rząd wyciąga ręce do współpracy. Weto? - Nawet, jeśli jest 1 proc. prawdopodobieństwa, to mówienie w kierunku prezydenta co zrobimy, jak on zawetuje nie byłoby do końca eleganckie. Chyba, że się jasno wypowie, że konkretny projekt zablokuje – komentuje polityk.
Minister podkreśla, że „korupcja nie jest już samoistnym przestępstwem, to część przestępczości zorganizowanej, handlu bronią, ludźmi, narkotykami i dużo bardziej racjonalnej jest to, żeby to policja tę walkę prowadziła”. - Korupcja dot. szczytów władzy – niech to robi ABW – dodaje Gość Radia ZET. Koordynator służb specjalnych ocenia również, że projekt dot. likwidacji CBA jest „racjonalny, odpowiedzialny, reformuje radykalnie system oświadczeń majątkowych, by zajęła się nim KAS, to jest dobry projekt”. Postawa opozycji? - Mamy do czynienia z obroną symbolu, bo PiS jakoś poczuwa się do tego symbolu i dla nich CBA jest jako szyld wartością samą w sobie – ocenia minister.
Dopytywany o działalność CBA, Tomasz Siemoniak odpowiada, że „gdy szefem był Paweł Wojtunik, to bilans był pozytywny, policjant, który nie kierował się żadnym naciskiem politycznym”. - Fatalny bilans za rządów PiS – Pegasus i różne takie działania – uważa Gość Radia ZET.
Siemoniak o Żurku: Mam zaufanie do ministra. Nie widzę w nim motywacji partyjnej
Minister sprawiedliwości unieważnia system losowania składów sędziowskich? - Popieram tę decyzję. Sam tego doświadczam jako minister – sądy działają absolutnie za wolno. To jest krytyczna sprawa dla obywateli, których sprawy nie są rozstrzygane. Nie mam wątpliwości co do niezawisłości wszystkich sędziów, którzy zostali w legalny sposób powołani – komentuje wiceszef PO. - Mam zaufanie do ministra Żurka. Do spodu zna sprawy sędziowskie. W decyzjach widzę jego wielką determinację do tego, żeby sądy zaczęły w tempie orzekać, żeby sprawy nie ciągnęły się latami. Wie, co robi. Nie mam żadnych wątpliwości, że nie jest osobą motywowaną partyjnie. Tego w nim nie dostrzegam – dodaje Tomasz Siemoniak.
Nocna prohibicja? „Można mieć w domu zabezpieczoną butelkę”
Pytany o nocny zakaz sprzedaży alkoholu, polityk koalicji rządzącej odpowiada, że chodzi m.in. o porządek na ulicach. - Zdaniem policji, po doświadczeniach Krakowa chociażby – te doświadczenia są pozytywne. Ludzie nie chcą stojących grup pod sklepami, agresji, która się z tym wiąże – dodaje gość Bogdana Rymanowskiego. Zdaniem ministra, „jest argument, że ktoś z żoną wraca z kina i chciał sobie kupić butelkę wina - naprawdę można to przewidzieć i mieć w domu zabezpieczoną butelkę”.
Prezydenckie projekty – zakaz propagowania banderyzmu i wydłużenie czasu, jeśli chodzi o zdobycie polskiego obywatelstwa. Co zrobi rząd? - Nie ma decyzji w tej sprawie. Rozumiem kontekst – prezydent to zrobił, żeby w jakiś sposób uzasadnić, że podpisał ustawę dot. pomocy obywatelom Ukrainy. Jesteśmy przed dyskusją na te tematy – komentuje minister. - Jestem przeciwnikiem tego, żeby propagować banderyzm. Jestem przeciwnikiem tego, że prezydent działa w taki sposób, że podpisał ustawę o pomocy dla obywateli Ukrainy, a na drugą nóżkę teraz coś antybanderowskiego. Walczmy z banderyzmem, walczmy z kłamstwem historycznym, walczmy o ekshumacje Polaków natomiast wydaje mi się to działaniem politycznym tylko po to, by utrudnić wrażenie, że prezydent nagle się ugiął i podpisał ustawę – mówi Gość Radia ZET.
Co z obywatelstwem? - Dyskutujmy. To jest poważny temat. 10 lat? Wydaje mi się, że to jest za długo, ale to powinna być dyskusja absolutnie merytoryczna, uwzględniająca interesy polskiego rynku pracy, integracji, szybkie decyzje o sportowcach – ocenia Tomasz Siemoniak.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET