Wiceszef MON zapowiada w Radiu ZET powstanie Wojsk Medycznych: Weterani, którzy wąchali proch
Wiceszef MON, wiceprzewodniczący PO Cezary Tomczyk zapowiada powstanie Wojsk Medycznych: - Na ich czele bardzo doświadczony lekarz i wojskowy.
Cezary Tomczyk w Gościu Radia ZET
- Dzisiaj Władysław Kosiniak-Kamysz będzie ogłaszał w Krakowie powstanie Wojsk Medycznych. To ogromna lekcja, która płynie do nas z Ukrainy, ogromna lekcja też od polskich ratowników, m.in. od pana Dudy, który pokazał, jak wygląda dziś nowoczesne zarządzanie medycyną pola walki. Chcemy, żeby był jednym z konsultantów dla polskiego wojska – zapowiada w Radiu ZET wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk.
Gość Radia ZET podkreśla: - Polscy medycy, wojskowi mają ogromne doświadczenie po Afganistanie, po Iraku, chcemy, żeby polscy weterani, którzy wąchali proch, wzięli odpowiedzialność za medycynę pola walki w Polsce. Wiceszef MON zaznacza, że „do tej pory medycyna pola walki była rozproszona, a dziś nastąpi unifikacja, żeby budować świadomość, ale też kontakt wojska np. na poziomie wojewodów i budować medycynę pola walki w całym kraju”. - Będzie dowództwo centralne, które znajdzie się w Krakowie. Na czele stanie bardzo doświadczony lekarz i wojskowy – zapowiada Gość Radia ZET. Cezary Tomczyk podkreśla, że dla Polski ma to duże znaczenie.
Zagrożenie z powietrza? Wiceszef MON: Musimy się przyzwyczaić do takich komunikatów. Podręcznik już w druku
- Czy wiemy jak zachować się po usłyszeniu syren alarmowych? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Powinniśmy wiedzieć. Szkolenia będą trwały – odpowiada w Radiu ZET wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk.
Tylko 9 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl odpowiada, że wie, jak się zachować w takiej sytuacji.
- Już wkrótce każdy obywatel dostanie specjalny podręcznik, w którym wszystko będzie napisane. Na każdy adres domowy w Polsce zostanie on wysłany. Na razie mamy szkolenia w ramach szkół, szkoleń w pracy. Powinniśmy je zgłębiać i poprawiać – dodaje Gość Radia ZET. Kiedy podręcznik trafi do Polaków? - Wydanie zostało już zamówione przez szefa MSWiA. Podręcznik poszedł już do druku – zdradza wiceszef MON podkreślając, że to „masowa wysyłka i ogromna ilość”, ale podręcznik „będzie mówił, jak zachować się w sytuacjach trudnych”.
Obrona cywilna? „Trochę zostaliśmy w trudnej sytuacji, trochę tworzymy ją w trakcie zagrożenia”
Dopytywany o syreny alarmowe na Lubelszczyźnie, Cezary Tomczyk przyznaje: - Jako państwo mamy wiele do zrobienia w tej sprawie. Dodaje jednak, że to PiS w 2022 roku zlikwidowało w Polsce obronę cywilną, jedną ustawą. - Dopiero rząd Donalda Tuska przywrócił obronę cywilną. Trochę zostaliśmy w trudnej sytuacji, trochę tworzymy ją w trakcie zagrożenia. W ciągu najbliższych tygodni/miesięcy bardzo wiele będzie się w tej sprawie działo – zapowiada Gość Radia ZET.
Tomczyk o alertach: Powiaty przygraniczne mogły w kilka minut być zagrożone
Alerty RCB o zagrożeniu z powietrza? Wiceminister obrony narodowej komentuje, że komunikat „był prawidłowy, zgodny z procedurami przyjętymi przez RCB”. - Było zagrożenie z powietrza, ponieważ blisko naszej granicy operowały rosyjskie drony. Byłem w Centrum Operacyjnym. Powiaty przygraniczne mogły w kilka minut być zagrożone. Lepiej dmuchać na zimne, trzeba informować społeczeństwo – tłumaczy wiceszef MON. - Musimy wszyscy się przyzwyczaić do tego, że będą pojawiały się tego typu komunikaty i robić wszystko, by polskie społeczeństwo było przygotowane i przeszkolone – zaznacza Gość Radia ZET dodając, że „już ruszyła kampania informacyjna, która jest organizowana przez MSWiA, gdzie jest informacja jakie sygnały i jakie komunikaty co oznaczają”.
Ile dronów wleciało w polską przestrzeń powietrzną? - Wiemy, że to było prawdopodobnie 19 przekroczeń. Potwierdzone są 3 zestrzelenia, 4 jest prawdopodobne, 5 i 6 jest możliwe, ale w kontekście neutralizacji przez polskich pilotów – tłumaczy wiceminister obrony.
Sekretarz generalny NATO i sekretarz stanu USA o tym, że nie wiadomo, czy wtargnięcie dronów było celowe? - Nie była to pomyłka. Kwestia też pewnego podejścia, może samej deeskalacji. Każdy uważa na słowa. Nasza perspektywa jest jasna i musi się opierać o fakty – komentuje Cezary Tomczyk. Wiceszef MON zaznacza, że „wszystkie drony swój start rozpoczęły na terenach kontrolowanych przez Rosję albo na terenach rosyjskich, nie ma tu żadnych wątpliwości”. - Mieliśmy od początku informacje, jaka jest trajektoria, którędy drony lecą, w których miejscach dochodzi do przekroczeń. Śledziliśmy na swoich systemach, NATO-wskich systemach i na ukraińskich – zapewnia Gość Radia ZET.
Pytany o to, czy Rosja osiągnęła swój cel, minister Tomczyk odpowiada, że „Rosja chciała sprawdzić polski system obrony powietrznej państwa, chciała sprawdzić reakcję polityków i NATO”. Tymczasem „Wojsko Polskie z sojusznikami stanęło na wysokości zadania, dokonało zestrzelenia dronów”. - Polska klasa polityczna jest dziś zjednoczona – zaznacza polityk dodając, że „NATO właśnie rozpoczęło operację wschodnia straż na granicy RP, mamy pełną reakcję świata i mamy wojska, które napływają właśnie do Polski”.
Pytany o to, czy wiadomo już, co wydarzyło się w Wyrykach, Cezary Tomczyk odpowiada, że informacje są analizowane, ale „na pewno to skutek wszystkiego, co działo się nad polskim niebem”. Mógł spaść fragment pocisku, który neutralizował drona? - Jest to niewykluczone – przyznaje wiceszef MON.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET