„Burza” po amerykańskim raporcie nt. zmian klimatu. „To parodia nauki”
Ponad 80 naukowców skrytykowało raport administracji prezydenta USA Donalda Trumpa na temat zmian klimatycznych - podała agencja AFP. Wytknięte zostały błędy metodologiczne, manipulacje faktami i odniesienia do zdyskredytowanych badań. Metodologię porównano do „taktyk stosowanych przez przemysł tytoniowy”.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaki raport na temat zmian klimatu przygotowała administracja Donalda Trumpa.
- Dlaczego dokument ten doczekał się krytyki aż 80 naukowców.
- Jakie ustalenia mogą realnie wpłynąć na politykę USA.
Parodia nauki
Pod koniec lipca 2025 roku administracja Donalda Trumpa opublikowała raport podważający zmiany klimatyczne. Odrzucono m. in. tzw. teorię spalin. Teoria ta była podstawą niemal wszystkich regulacji ograniczających emisje.
Okrągły miesiąc trzeba było czekać na reakcję naukowców, ale już jest. I warto było poczekać, bo to aż 400-stronicowy dokument, krok po kroku wnikliwie analizujący raport z lipca. „Ten raport to parodia nauki” - zawyrokował prof. Andrew Dessler klimatolog z Uniwersytetu Teksańskiego.
Największa deregulacja w historii USA
Prof. Dessler i ponad 80 innych naukowców przeanalizowali metodę i treść raportu administracji Donalda Trumpa i odrzucili zawarte w nim wnioski. W swojej pracy podkreślili, że autorzy z lipca stosują „taktyki podobne do tych stosowanych przez przemysł tytoniowy” w celu minimalizacji szkodliwego wpływu palenia na zdrowie. „Raport opiera się na odrzucanych tezach, popartych błędną interpretacją wiedzy naukowej i pominięciem istotnych faktów” - napisali naukowcy.
W lipcu 2025 r. Agencja Ochrony Środowiska ogłosiła, że wycofuje się z formalnego uznania, że zmiany klimatyczne zagrażają zdrowiu publicznemu, a do zmian tych przyczyniają się spaliny samochodowe. Szef EPA podważył ustalenia z 2009 roku, gdy agencja formalnie uznała zmiany klimatu za zagrożenie dla zdrowia publicznego. Stanowiło to podstawę prawną dla regulacji emisji gazów cieplarnianych w ramach ustawy o czystym powietrzu. Mówi się, że jeśli zmiany zaproponowane przez administrację Donalda Trumpa wejdą w życie, to będzie to największa deregulacja w historii USA.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET