Ta ryba wywołuje halucynacje. W starożytności była znanym narkotykiem
Sarpa salpa to ryba słynąca z właściwości halucynogennych. Choć trzeba wiedzieć, jak ją przyrządzać, by danie było bezpieczne, to właśnie nietypowe objawy po spożyciu ryby wpłynęły na jej popularność w starożytnym Rzymie. W niektórych językach gatunek ten określa się mianem “ryby wywołującej sny”.
Ryba, która działa jak LSD
Wyjątkowa ryba sarpa salpa żyje w Morzu Śródziemnym. Sarpa salpa słynie nie tylko z właściwości halucynogennych, co zostało “docenione” już w starożytności. Rzymianie przyrządzali kawałki mózgu sarpa salpa, aby osiągnąć odmienny stan świadomości. Pyszny smak ryby sprawia, że nawet niektórzy Europejczycy decydują się na jej przyrządzanie, choć w Hiszpanii czy we Włoszech ryba uznawana jest za niejadalną. Nietypowe danie można za to zjeść w Marsylii, gdzie mówi się na nie “wesoła rybka”. Warto wiedzieć, że wiele morskich ryb działa podobnie: dzieje się tak ze względu na algi morskie, którymi żywią się zwierzęta. W przypadku sarpa salpa jest to toksyczny fitoplankton żyjący na trawie morskiej posidonia oceanica.
Sarpa salpa to gatunek ryby zaliczanej do rodziny prażmowatych. Jest jedynym przedstawicielem rodzaju Sarpa. Wygląda bardzo charakterystycznie: można ją rozpoznać po srebrzystym ubarwieniu z poziomymi, żółtymi pasami.
W przypadku tej ryby tylko niektóre części są trujące: głównie głowa. Po odpowiednim przyrządzeniu rybę faktycznie można jeść. Gorzej, gdy dojdzie do pomyłki…
Tak Sarpa salpa działa na organizm. Częste objawy po spożyciu
W sieci krążą różne historie na temat efektów, jakie mogą pojawić się po zjedzeniu ryby Sarpa salpa. Kilka lat temu w restauracji w Saint-Tropez pewien mężczyzna po skosztowaniu ryby był przekonany, że oszalał. Jak opowiadał w mediach, “widział” krzyki innych ludzi i słyszał ćwierkanie ptaków. Turysta skarżył się też na niewyraźne widzenie, nudności i osłabienie mięśni. Objawy po spożyciu ryby są u każdego inne. Zdarza się, że nic się nie dzieje, ale niektórzy doświadczają halucynacji trwających do trzech dni. Działanie trucizny może powodować zaburzenia układu nerwowego oraz omamy słuchowe i wzrokowe podobne do tych, których doświadcza się przy przyjmowaniu niektórych twardych narkotyków czy leków.
"To prawda, że ryba zjada wciąż nieznane wodorosty planktoniczne, które w ciągu pewnej części roku mogą powodować, że ludzie doświadczają strasznych halucynacji, wymiotów i zawrotów głowy, słabości i niezwykle niepokojących koszmarów" – podaje chorwacki dziennik Podvodni.hr.
Najwięcej zatruć występuje jesienią.
Źródło: Radio ZET/ total-croatia-news.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET