Polowanie na mamuty
Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley zbadali amerykańską kulturę Clovis liczącą ok. 13 tys. lat. Kultura ta została nazwana na cześć miasta w stanie Nowy Meksyk, gdzie prawie sto lat temu znaleziono kamienne groty. Tysiące podobnych grotów odnajdywano później w całych Stanach Zjednoczonych, niektóre nawet w zachowanych szkieletach mamutów – pisze PAP.
Dotychczas uważano, że prehistoryczni łowcy rzucali w mamuty włóczniami, ewentualnie dobijali nimi ranne zwierzęta. Zdaniem badaczy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley znalezione ostrza nie nadawały się jednak do rzucania. Bardziej prawdopodobne jest, że prehistoryczni myśliwi kopali tzw. wilcze doły i umieszczali włócznie na dnie. Gdy ofiara wpadała do pułapki, nabijała się w nie całym ciężarem ciała. Była to o wiele większa siła, niż w przypadku rzucania ludzką ręką – zauważają badacze.
– Trzeba patrzeć dalej niż na prosty artefakt – powiedział prof. Jun Sunseri, współautor badania. – Jedną z kluczowych rzeczy jest to, że patrzymy na to jako na system inżynieryjny, który wymaga wielu podspecjalności – podkreśla naukowiec.
Aby ocenić swoją hipotezę, zespół z Berkeley zbudował platformę testową mierzącą siłę, jaką system włóczni może wytrzymać, zanim pęknie grot i/lub rozszerzy się trzonek. Prosty eksperyment z użyciem wzmocnionej repliki grotu Clovis pozwolił im przetestować, jak różne włócznie osiągają punkty zerwania. Koncepcja ta opierała się na wcześniejszych eksperymentach, w trakcie których naukowcy wystrzeliwali włócznie z kamiennymi grotami w glinę i żel balistyczny – dla 9-tonowego mamuta mogłoby to być niczym ukłucie szpilką.
Źródło: Radio ZET, UC Berkeley News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET