Te substancje zażywają piloci, by przetrwać lot. W wojsku są dozwolone

3 min. czytania
26.06.2025 09:52
Obserwuj nas na Google

Zmęczenie pilotów po długich lotach to poważny problem w lotnictwie cywilnym i wojskowym, mający bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo lotów. Stany Zjednoczone do ataku na instalacje nuklearne w Iranie użyły bombowców B-2 Spirit, które w powietrzu spędzają średnio 30 godzin. W jaki sposób taki lot mają przetrwać piloci? 

Jak długo mogą trwać misje z udziałem bombowców B-2 Spirit?
fot. EastNews
  • Amerykańscy piloci bombowców B-2 Spirit mogą spędzać w powietrzu nawet 44 godziny, co wymaga stosowania środków farmakologicznych zapobiegających zmęczeniu.
  • Od czasów II wojny światowej wojsko stosowało środki pobudzające, takie jak metamfetamina, deksedryna i obecnie modafinil, który poprawia czujność, pamięć roboczą i zdolności poznawcze.
  • Modafinil, mimo skuteczności, może powodować poważne skutki uboczne, a jego użycie jest ściśle kontrolowane i ograniczone do wyjątkowych sytuacji w lotnictwie wojskowym.

44 godziny w powietrzu. Co zażywają piloci, żeby przetrwać tak długi lot?

W operacji atakującej irańskie obiekty nuklearne wykorzystane zostały amerykańskie samoloty Northrop B-2 Spirit. Załoga takiego samolotu w powietrzu mogła spędzić nawet 44 godziny, co stanowi rekord w historii lotów bombowców. Jak w takich warunkach radzą sobie piloci?

O “tajemniczych tabletkach” wiadomo już od czasów II Wojny Światowej, kiedy środki znalezione u jednego z pilotów samolotu, który został zestrzelony nad Wielką Brytanią, okazały się metamfetaminą. W tamtym czasie był to ulubiony „dopalacz” Luftwaffe dla zmęczonych lotników, znany jako „sól pilota”. Niebawem Brytyjczycy zaczęli pracę nad własną wersją “wspomagacza”. Opracowany środek pobudzający był wykorzystywany w setkach misji nad Europą. Później, podczas wojny w Zatoce Perskiej w latach 1990–1991, popularność zyskał spokrewniony lek – deksedryna. Do dziś ta tabletka jest nadal używana przez amerykańskie załogi lotnicze.

Piloci samolotów, zarówno wojskowi, jak i cywilni, muszą przestrzegać rygorystycznych przepisów, co dotyczy również zażywania leków czy suplementów. Każda substancja, która może zaburzyć sprawność psychofizyczną, jest zakazana. W lotnictwie istnieją jedna pewne dozwolone i kontrolowane substancje: mogą być stosowane w wyjątkowych przypadkach, głównie w lotnictwie wojskowym, podczas bardzo długich misji w ekstremalnych warunkach.

O ile pochodne amfetaminy są skuteczne, jest haczyk: mogą silnie uzależniać i już w latach 40. były nadużywane. Dlatego organizacje wojskowe zaczęły poszukiwać innego rozwiązania. Tu wkracza modafinil – środek pobudzający, pierwotnie opracowany w latach 70. do leczenia narkolepsji i nadmiernej senności w ciągu dnia. Szybko odkryto, że choć lek pomaga zapobiegać zasypianiu, ma także silne dodatkowe działanie. Wykazano, że poprawia zdolności planowania przestrzennego, rozpoznawania wzorców i pamięci roboczej, a także zwiększa ogólną sprawność poznawczą, czujność i koncentrację w sytuacjach ekstremalnego zmęczenia.

Redakcja poleca

Modafinil: co to za substancja i jak działa? Skutki uboczne mogą być groźne

Modafinil to lek, który działa pobudzająco na ośrodkowy układ nerwowy.  Badania przeprowadzone w latach 90. dowiodły, że środek ten może utrzymać człowieka w stanie czuwania do 64 godzin aktywności. Jego działanie porównywano do wypicia 20 filiżanek kawy. Mimo skuteczności modafinil ma wiele wad. Efekty uboczne mogą obejmować m.in. pocenie się, pulsujące bóle głowy, a nawet halucynacje.

Modafinil jest obecnie szeroko dostępny – substancja została zatwierdzona do użytku przez siły powietrzne w Singapurze, Indiach, Francji, Holandii i Stanach Zjednoczonych. Dochodzenie przeprowadzone przez gazetę Guardian w Wielkiej Brytanii ujawniło, że znaczna część zapasów leku została zakupiona przez brytyjskie Ministerstwo Obrony przed rozpoczęciem wojny w Afganistanie w 2001 roku. Kolejne zamówienie zostało zabezpieczone w 2002 roku, przed inwazją na Irak.

Źródło: Radio ZET/BBC

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET