`

Najcenniejsza planeta w kosmosie. Pod powierzchnią skrywa kwadryliony diamentów

2 min. czytania
25.07.2024 12:46
Obserwuj nas na Google

Według najnowszych badań, pod powierzchnią Merkurego, dokładnie między jądrem a płaszczem planety,  może znajdować się kilkunastokilometrowa warstwa diamentów. Jest też zła wiadomość.

Naukowcy odkryli diamenty pod powierzchnią Merkurego
fot. Shutterstock

Diamenty pod powierzchnią Merkurego. Niesamowite odkrycie

Merkury to najmniejsza, ale wyjątkowa planeta Układu Słonecznego. Znajduje się najbliżej słońca. W dzień temperatury mogą tu przekraczać 450 st. C, w nocy zaś spadają aż do minus 170 st. C. Merkury ma wielki, pomarańczowo-żółty “ogon”: planeta przypomina małą kometę. Atmosfera Merkurego jest najrzadsza w całym Układzie Słonecznym, za sprawą wiatrów słonecznych i bardzo słabej grawitacji. Cząsteczki prawie nie zderzają się ze sobą, nie ma tu też dźwięku. W 2012 roku NASA poinformowała, że na biegunach Merkurego znajduje się lód i woda. Sonda MESSENGER (Mercury Surface, Space Environment, Geochemistry, and Ranging) została wystrzelona w sierpniu 2004 roku i stała się pierwszym statkiem kosmicznym, który okrążył Merkurego. Misja, która zakończyła się w 2015 roku, sporządziła mapę całego maleńkiego świata, gromadząc kluczowe dane na temat geologii i pola magnetycznego Merkurego.

Merkury od dawna intryguje naukowców, ponieważ posiada wiele ciekawych cech, które nie występują na innych planetach Układu Słonecznego. To m.in. bardzo ciemna powierzchnia, niezwykle gęste jądro i przedwczesny koniec ery wulkanicznej Merkurego. Zagadką są także plamy grafitu na planecie. Grafit to czysta forma węgla, która po uderzeniu kosmicznej skały może przekształcić się w diament.

W czasopiśmie “Nature Communications” ukazały się właśnie ciekawe wyniki badań naukowców z Chin i Belgii. Sugerują oni, że w środku Merkurego może znajdować się warstwa diamentów o grubości niemal 18 km. Skąd się tam wzięły?

Na powierzchni Merkurego wydarzyło się coś dziwnego

Prawdopodobnie początkowo Merkury składał się z oceanu stygnącej magmy, z dużą zawartością węgla i krzemu.

– Wiele lat temu zauważyłem, że niezwykle wysoka zawartość węgla w Merkurym może mieć znaczące konsekwencje. Uświadomiło mi to, że prawdopodobnie w jego wnętrzu wydarzyło się coś wyjątkowego – tłumaczy Yanhao Lin, współautor nowych badań.

Badanie sprzed kilku lat dowiodło, że płaszcz Merkurego jest o 50 km grubszy, niż wcześniej przypuszczano. To z kolei oznacza, że w środku Merkurego węgiel mógł ulec przemianie nie tylko w grafit. Naukowcy opracowali mieszankę związków chemicznych, której skład odpowiadał składowi magmy Merkurego. Najpierw badacze ścisnęli ją prasą, osiągając ciśnienie 7 gigapaskali, a następnie podgrzali do prawie 2 tys. stopni Celsjusza. W ten sposób wykazano, że w czasie ewolucji Merkurego główną przemianą, jaką przechodził węgiel, była przemiana w grafit. Część węgla mogła jednak zamienić się w formę krystaliczną, czyli diamenty.

– Jeśli diamenty uformowały się w oceanie magmy, mogły opaść na dno i osadzić się w CMB [ang. core-mantle boundary, granica między płaszczem a jądrem] – mówi Yanhao Lin.

Zła wiadomość jest taka, że nie mamy szans, by dostać się do skarbów Merkurego. Znajdują się one 400–500 km pod powierzchnią, na której temperatury wahają się między 430 a minus 180 st. Celsjusza.

Źródło: Radio ZET/ Xu, Y., Lin, Y., Wu, P. et al. A diamond-bearing core-mantle boundary on Mercury. Nat Commun 15, 5061 (2024). https://doi.org/10.1038/s41467-024-49305-x

Redakcja poleca

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET