`

Całe życie robisz naleśniki źle. Naukowcy odkryli najlepszą recepturę

3 min. czytania
04.03.2025 16:58
Obserwuj nas na Google

Naleśniki to jedno z tych dań, które lubią wszyscy. Jedni z dżemem, inni ze słodkim twarogiem, jeszcze inni z owocami i cukrem pudrem. Jednak największym sekretem zawsze jest odpowiednio przygotowane ciasto. Teraz naukowcy opublikowali idealną recepturę, z której wynika, iż jest składnik, którego nigdy nie powinno się dodawać do ciasta. Ekspert w dziedzinie mechaniki płynów z UCL zdradza sekret.

naleśniki z truskawkami i orzechami
fot. Michał Zebrowski/Dzień Dobry TVN/East News
  • Naleśniki serwowane są niemal na całym świecie.
  • Sekretem jest proste ciasto, składające się z kilku składników.
  • Naukowcy odkryli najlepszą recepturę i zdradzają, czego pod żadnym pozorem nie powinno się do ciasta dodawać.

Naukowcy zdradzają sekret idealnego ciasta na naleśniki

Podstawowe składniki na naleśnikowe ciasto są proste: mąka, mleko, jajka oraz opcjonalnie środek aromatyzujący, na przykład cynamon lub wanilia. Jednak prawdziwy sekret tkwi w ich proporcjach. Profesor Ian Eames z London Global University poświęcił na rozmyślanie o fizyce ciasta naleśnikowego więcej czasu niż ktokolwiek inny. Doszedł do wniosku, że charakterystyka naleśnika zależna jest od ilości płynu oraz jego grubości. Aby obliczyć idealne proporcje składników należy podzielić ilość mleka (w mililitrach) przez wagę mąki (w gramach) i pomnożyć przez 100. Uzyskany "współczynnik piekarski" pokaże nam czy ciasto wyjdzie gęstsze, czy rzadsze.

Redakcja poleca

Ekspert zwraca uwagę na typ potrawy. Jego zdaniem cienkie naleśniki, jakimi tradycyjnie zajadają się Brytyjczycy (ale takie sam jemy też w Polsce — przyp. red.) powinny mieć współczynnik równy 200. Z kolei jeśli ktoś preferuje naleśniki grubsze, w stylu amerykańskim, czyli tzw. pankejki, współczynnik powinien wynieść ok. 100. Złota proporcja ciasta na naleśniki cienkie wynosi zatem 200 ml mleka na 100 g mąki (do tego jedno lub dwa jajka oraz szczypta soli). Z kolei na naleśniki grubsze - 200 ml mleka, 200 g mąki i dwa jajka.

Dlaczego ciasto naleśnikowe trzeba odstawić na 15 minut?

Ale żeby nie było tak łatwo, złoty środek opiera się nie tylko na recepturze. Jak na eksperta w dziedzinie mechaniki płynów z UCL przystało, Ian Eames zwraca uwagę także na sposób mieszania składników. Kiedy mąkę miesza się z mokrymi składnikami, dwa białka, glutenina i gliadyna, łączą się, tworząc długie łańcuchy białek glutenowych. Jednak uzyskanie odpowiedniej konsystencji wymaga trudnego kompromisu: jeśli będzie za dużo glutenu, naleśnik będzie twardy, a jeśli będzie za mało, nie będzie miał żadnej struktury. Podobnie w przypadku wyrabiania ciasta, zbyt długie mieszanie w celu usunięcia grudek może spowodować wytworzenie się zbyt dużej ilości glutenu, przez co naleśnik będzie twardy i gumowaty.

— Zawsze radzę ubijać ciasto widelcem, aby związać jak najwięcej powietrza — zdradza badacz a łamach dailymail.co.uk. W ten sposób do ciasta dostanie się powietrze, dzięki czemu naleśnik będzie lekki i delikatny, nie tracąc przy tym swojej struktury. Co ciekawe, ekspert zdradza, dlaczego ciasto naleśnikowe powinno "sie odstać". To popularna zasada, że warto zaczekać ze smażeniem około kwadransa od ubicia. - Dzięki temu pasma glutenu rozluźnią się, łańcuchy białkowe się rozplączą, a mąka zostanie w pełni nawodniona, co pozwoli uzyskać cienki, delikatny naleśnik — wyjaśnia naukowiec.

Quiz: Quiz. Z których krajów pochodzą te potrawy? Sprawdź swoją kulinarną wiedzę

1/10 Haggis - danie składające się z mąki, podrobów i cebuli, które dusi się w owczym żołądku - jada się w...

Jak smażyć idealne naleśniki? Tego nigdy nie używaj

Zwykle do smażenia naleśników używamy jakiegoś tłuszczu. Niektóre przepisy zalecają, by dodać go wprost do ciasta, jednak ekspert UCL proponuje, by robić to bezpośrednio na patelnię. Jak zauważa Eames, lepiej wybrać do tego olej roślinny, co w Polsce jest popularniejsze, niż np. masło. To drugie od dawna nie jest wskazywane do smażenia. Olej roślinny ma niższą temperaturę dymienia niż masło, więc może się nagrzewać, nie przypalając się, i łatwiej rozprowadza się po patelni, co oznacza lepsze przenoszenie ciepła na naleśniki i bardziej równomierne smażenie.

Na koniec warto wspomnieć jeszcze o technice wylewania ciasta na patelnię. Ekspert wskazuje, że najlepiej jest od razu mocno przechylić patelnię by ciasto spłynęło do brzegu, a następnie okrężnym ruchem rozprowadzić je po całości. W ten sposób grubość naleśnika będzie jednakowa i wszystko dobrze się dopiecze. Niestety, technikę obracania naleśnika na patelni trzeba już opanować samodzielnie.

Źródło: Radio ZET/dailymail.co.uk

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET