`

Polska jest szczególnie narażona. "Kłopoty z wodą, fala upałów, pożary"

2 min. czytania
03.01.2025 13:17
Obserwuj nas na Google

Rok 2024 był najcieplejszy w historii pomiarów - wynika z analiz Europejskiej Agencji Copernicus, która zbadała dane z jedenastu miesięcy. Na całym świecie temperatura była ponad półtora stopnia wyższa w porównaniu z czasami sprzed epoki przemysłowej. Czy rok 2025 również będzie rekordowy? Na pewno czekają nas groźne zjawiska. - To przede wszystkim kłopoty z wodą, kłopoty z falą upałów i pożarów lasów - mówi Radiu ZET prof. Szymon Malinowski, fizyk atmosfery z Uniwersytetu Warszawskiego.

fala upałów
fot. WOJCIECH STROZYK /REPORTER
  • Rok 2024 był najcieplejszy w historii pomiarów, ale zdaniem ekspertów, w 2025 roku kolejny rekord nie padnie
  • Nie oznacza to, że sytuacja pogodowa w 2025 roku będzie spokojna. Wciąż możemy spodziewać się bardzo gorących dni i niebezpiecznych anomalii
  • Przez postępujące zmiany klimatyczne, Polska jest szczególnie narażona na suszę i braki wody

Rok 2024 był najcieplejszy w historii pomiarów

W 2025 roku prawdopodobnie kolejny rekord nie padnie. Pokazują to prognozy klimatologów, którzy obserwują temperaturę i przepływ wody na Oceanie Spokojnym. Mimo to możemy spodziewać się bardzo gorących dni, a także kolejnych niebezpiecznych anomalii pogodowych.

- To przede wszystkim kłopoty z wodą, kłopoty z falą upałów i pożarów lasów. Być może także przyspieszenie wzrostu poziomu morza - mówi Radiu ZET prof. Szymon Malinowski, fizyk atmosfery z Uniwersytetu Warszawskiego.

Redakcja poleca

Polska jest szczególnie narażona na suszę i braki wody

- Planeta jest coraz cieplejsza, ale eksperci twierdzą, że w tym roku rekord nie zostanie pobity. - Jeżeli mówimy o średniej temperaturze powierzchni globu, to Pacyfik pokrywa jego sporą część. I teraz, czy tamta ciepła woda jest rozlana szeroko po jego powierzchni, ściśnięta do mniejszego obszaru, sięgająca głębiej, to wpływa na średnią temperaturę globalną - dodaje prof. Malinowski.

Nic nie wskazuje na to, że temperatura na świecie w najbliższym czasie zacznie znacząca spadać. W ubiegłym roku padł nie tylko rekord ciepła, ale też emisji gazów cieplarnianych do atmosfery. Przez zmiany klimatyczne, Polska jest szczególnie narażona na suszę i braki wody.

- Tutaj mamy rekordy, z wyjątkiem COVID, w zasadzie regularne. Nie potrafimy zmniejszyć emisji gazów cieplarnianych w sytuacji business as usual. Większe kryzysy ekonomiczne to są jedyne sytuacje w ostatnich kilkudziesięciu latach, które powodują chwilowe spadki emisji - wyjaśnia prof. Szymon Malinowski.

Źródło: Radio ZET/ Jan Kielak

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET