`

Przyducha zabija ryby w Polsce. Co to za zjawisko?

2 min. czytania
Aktualizacja 30.06.2025
30.06.2025 10:18
Obserwuj nas na Google

Przyducha to jedna z głównych przyczyn śnięcia ryb. Ryby stają się niespokojne, zaczynają wykonywać szybkie ruchy, podpływają pod powierzchnię wody i gwałtownie łapią powietrze. Z czasem stają się osłabione, następuje utrata równowagi i przewracanie się, a na końcu śnięcie. Jak powstaje przyducha?

Przyducha
fot. Janusz Wojtowicz/Polska Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co to jest przyducha.
  • Jak powstaje przyducha.
  • Jakie są najczęstsze przyczyny powstawania przyduchy.

Co to jest przyducha?

Przyducha to zmniejszenie ilości tlenu w wodzie spowodowane pokrywą lodową, kożuchem z glonów lub przerybieniem. Dlaczego problem nasilił się w ostatnich latach?

Jak tłumaczy na Linkedinie dr inż. Konrad Stawecki, wiceprezes Fundacji Czysta Rzeka, są dwa źródła tlenu w wodzie:

  1. Dyfuzja – falowanie i mieszanie się wody na skutek wiatru.
  2. Fotosynteza organizmów wodnych.

Zimą przyducha występuje najczęściej w wyniku utrzymywania się pokrywy lodowej, choć, jak zauważa ekspert, w ostatnich latach mrozu jest mniej, więc problem występuje rzadziej. Większym problemem jest obecnie przyducha letnia.

Przyducha: przyczyny powstawania

Przyducha letnia spowodowana jest nadmiernym rozrastaniem się glonów w połączeniu z wysoką temperaturą i brakiem wiatru. Dr Konrad Stawecki wyjaśnia, jak powstaje przyducha:

  1. W wysokich temperaturach glony namnażają się błyskawicznie.
  2. Powstaje tzw. zakwit wody.
  3. Zmniejszenie ilości światła sprawia, że zahamowany jest proces fotosyntezy.
  4. Brak ruchu wody sprawia, że tlen nie przenika do głębszych warstw.
  5. Powstaje deficyt tlenowy przy dnie, który stopniowo przesuwa się w górę.
  6. Nocą fotosynteza ustaje i tlenu brakuje nawet przy powierzchni.

A skąd przyducha w rzekach, gdzie woda wciąż płynie i nieustannie się miesza? „Najczęściej przyduchy połączone z masowymi śnięciami w rzekach są spowodowane przez dostające się do nich substancje organiczne (np. ścieki, spłukiwane z pól nawozy itp.), na rozkład których zużywane są zasoby tlenowe. Gdy ładunek zanieczyszczeń jest na tyle duży, że przekroczy możliwości samooczyszczania, dochodzi do poważnych szkód w środowisku. Czasem zadziała czynnik losowy: zawiodą zabezpieczenia, przytrafi się awaria czy błąd ludzki. W sytuacjach skrajnych, np. wskutek niekorzystnych warunków hydrometeorologicznych (niżówka w rzece połączona z okresem długotrwałej suszy i upalnej pogody) okazać się może, że odprowadzany do cieku ładunek zanieczyszczeń jest zbyt duży, by mógł zostać zneutralizowany bez uszczerbku dla ekosystemu rzeki, choć wcale nie przekracza on poziomu określonego w np. pozwoleniu wodnoprawnym” – wyjaśnia dr Konrad Stawecki.

Źródło: Radio ZET/Linkedin Konrad Stawecki

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET