`

Przygotowania na potężną burzę magnetyczną. Skutki mogą być opłakane

2 min. czytania
27.10.2025 13:55
Obserwuj nas na Google

Europejska Agencja Kosmiczna przeprowadza ćwiczenia dla zespołu obserwacyjnego satelity Sentinel-1D na wypadek gwałtownych zjawisk w pogodzie kosmicznej, w tym potężnych burz geomagnetycznych, które mogłyby np. pozbawić Ziemię komunikacji i nawigacji satelitarnej.

ESA prowadzi ćwiczenia na wypadek gigantycznej burzy magnetycznej
fot. AA/ABACA/Abaca/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego przeprowadzane są ćwiczenia dla satelity Sentinel-1D.
  • Czym była "burza Carringtona".
  • Jakie byłyby skutki ponownego wystąpienia takiego zjawiska.

ESA prowadzi ćwiczenia na wypadek gigantycznej burzy magnetycznej

Europejska Agencja Kosmiczna przeprowadziła specjalne ćwiczenia dla zespołu satelity obserwacyjnego Sentinel-1D, które mają przygotować członków zespołu na wypadek gwałtownych zjawisk w pogodzie kosmicznej, takich jak wyjątkowo potężne burze geomagnetyczne, wywołane aktywnością słoneczną. Taka sytuacja to poważne zagrożenie dla satelitów.

Sentinel-1D to satelita z radarem obrazującym, który dołączy do europejskiej konstelacji satelitów Sentinel, działającej w ramach programu obserwacji Ziemi o nazwie Copernicus, prowadzonego przez Unię Europejską.

Redakcja poleca

Ćwiczenia dla Sentinel-1D są prowadzone od połowy września w Europejskim Centrum Operacji Kosmicznych (ang. European Space Operations Center, w skrócie ESOC) w Darmstadt w Niemczech. Thomas Ormston, zastępca kierownika operacji statków kosmicznych w misji Sentinel-1D, wskazuje że gdy nastąpi tego rodzaju wydarzenie, nie ma dobrych rozwiązań. Celem jest wtedy utrzymanie satelity w bezpiecznym stanie i maksymalnie możliwe ograniczenie uszkodzeń.

Czy powtórzy się "burza Carringtona”?

W 1859 roku nastąpiła wyjątkowo potężna burza geomagnetyczna, wywołana aktywnością słoneczną. Spowodowała awarie sieci telegraficznych w Europie i Ameryce Północnej. Zorze polarną widziano na całym świecie. Zdarzenie jest nazywane burzą Carringtona, gdyż angielski astronom Richard Christopher Carrington zaobserwował rozbłysk słoneczny, który był przyczyną koronalnego wyrzutu masy, który po dotarciu do Ziemi po kilkunastu godzinach spowodował właśnie wspomnianą burzę magnetyczną.

Gdyby współcześnie zdarzyło się podobnej skali zjawisko, utracilibyśmy komunikację, nawigację satelitarną, nastąpiłyby masowe awarie elektroniki i poważane zagrożenia dla satelitów na orbicie okołoziemskiej.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET