Toksyczne barwniki w książkach. „Arsen, chrom, ołów”
Stare książki zawierają toksyczne związki, które mogą szkodzić kolekcjonerom i bibliotekarzom – ostrzega Amerykańskie Towarzystwo Chemiczne. Chodzi o substancje służące do barwienia okładek.
Toksyczne związki w starych książkach
„Niektóre z kolorowych, oprawionych w płótno książek z epoki wiktoriańskiej zawierają barwniki, które mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia czytelników, kolekcjonerów i bibliotekarzy” – pisze Amerykańskie Towarzystwo Chemiczne.
Bibliotekarze Jan Cohu i Michaela Rutledge zwrócili się do Wydziału Chemii Uniwersytetu Lipscomb z prośbą o przetestowanie kolorowych książek w okładkach z płótna z XIX i początku XX wieku. Wcześniej książki z XIX wieku badało Winterthur Museum, Garden & Library pod kątem obecności związku arsenu znanego jako acetoarsenit miedzi. Ten szmaragdowozielony pigment był używany w tapetach, ubraniach i – jak odkrył Winterthur – w okładkach książek z epoki wiktoriańskiej. To odkrycie doprowadziło do uruchomienia Poison Book Project, projektu badawczego, który ma na celu ujawnienie toksycznych pigmentów w książkach na całym świecie. Naukowcy z Uniwersytetu Lipscomb rozpoczęli własne śledztwo w 2022 roku.
Badacze wykorzystali trzy techniki:
- Fluorescencyjną analizę rentgenowską (XRF) – w celu sprawdzenia, czy na okładkach książek znajdował się arsen lub inne metale ciężkie.
- Spektrometrię emisyjną ze wzbudzeniem w plazmie indukcyjnie sprzężonej (ICP-OES) – w celu określenia stężenia tych metali.
- Dyfrakcję rentgenowską (XRD) – w celu identyfikacji cząsteczek pigmentu zawierających te metale.
„Choć XRD był już wcześniej używany do badania obrazów i tapet, po raz pierwszy użyto go do sprawdzenia książek” – podkreślają naukowcy. W najbardziej zanieczyszczonej okładce stężenie ołowiu było ponad dwukrotnie wyższe od dopuszczalnego limitu określonego przez CDC, a stężenie chromu – prawie sześciokrotnie wyższe od limitu. Przewlekłe narażenie na wdychanie ołowiu lub chromu może prowadzić do takich skutków zdrowotnych, jak rak, uszkodzenie płuc czy problemy z płodnością.
„Stare książki z toksycznymi barwnikami mogą znajdować się na uniwersytetach, w bibliotekach publicznych i prywatnych kolekcjach” – zauważyła Abigail Hoermann, studentka chemii na Uniwersytecie Lipscomb. Czytelnicy mogą być narażeni na ryzyko, jeśli pigmenty z płóciennych okładek ocierają się o ich dłonie lub unoszą się w powietrzu i są wdychane. „Chcemy znaleźć sposób, aby każdy mógł łatwo dowiedzieć się, na co jest narażony w przypadku tych książek i jak je bezpiecznie przechowywać” – przekazała Hoermann.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET