Zamiana mięsa na ryby może uratować 750 tys. ludzi rocznie
Zamiana czerwonego mięsa na ryby pastewne mogłaby uratować życie 750 tys. osób rocznie - przekonują naukowcy. W analizie opublikowanej na łamach BMJ Global Health uwzględniono dane z ponad 130 krajów.
Nie od dziś wiadomo, że zamiana mięsa na ryby to generalnie dobry kierunek w walce o zdrowie. Dotychczas nie wiadomo było jednak o jakiej dokładnie skali mowa. Międzynarodowy zespół badaczy właśnie znalazł odpowiedź - donosi „The Guardian”.
Dieta mięsna czy wegetariańska?
Japońscy i australijscy badacze przeanalizowali dane statystyczne i prognozy dotyczące spożycia czerwonego mięsa w 2050 roku ze 135 krajów. „Badanie wykazało, że zamiana czerwonego mięsa na ryby pastewne mogłaby zapobiec 750 tys. zgonom rocznie z powodu chorób wynikających ze spożywania czerwonego mięsa i znacznie zmniejszyć częstość występowania niepełnosprawności wynikającej z chorób dietozależnych” - pisze „The Guardian”.
W opracowaniu wyróżniono takie ryby jak:
- śledź,
- sardynka,
- sardela.
Na stronie polskiego Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej (NCEZ) znaleźć można wyniki raportu Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem (IARC), podsumowującego wyniki ponad 800 badań z 20 lat. „Czerwone mięso zostało zakwalifikowane do grupy 2A, w której znajdują się czynniki prawdopodobnie rakotwórcze dla człowieka i z pewnością rakotwórcze dla zwierząt laboratoryjnych, m.in. akryloamid, azotany i azotyny” - czytamy.
Rodzaje raka powiązane z czerwonym mięsem to m.in.:
- rak jelita grubego,
- rak trzustki,
- rak gruczołu krokowego.
„Mięso przetworzone okazało się jeszcze silniejszym karcinogenem i zostało zaklasyfikowane do grupy 1 - czynników, co do których istnieją przekonujące dowody, że są rakotwórcze dla człowieka. W tej grupie znajdują się między innymi alkohol, tytoń, azbest, aflatoksyny, zakażenie Helicobacter pylori. Codzienne spożywanie 50 gramów mięsa przetworzonego (np. 2 duże plastry szynki wędzonej) zwiększa ryzyko zachorowania na raka jelita grubego o 18%” - piszą eksperci z NCEZ.
„Nasza analiza sugeruje, że ryby pastewne są obiecującą alternatywą dla czerwonego mięsa. Badanie wskazuje na potrzebę zwrócenia większej uwagi na wytyczne w zakresie spożycia ryb pastewnych w polityce żywnościowej” - konkludują japońscy i australijscy naukowcy na łamach BMJ Global Health. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że ryby pastewne mają najniższy ślad węglowy ze wszystkich zwierzęcych źródeł pożywienia.
Źródło: Radio ZET/The Guardian/ncez.pzh.gov.pl
- Bliźniacy porównali dietę mięsną i wegańską. Efekty nieźle ich zaskoczyły
- Śledzie można jeść nawet codziennie. Dlaczego są tak zdrowe?
- Jak sprawić, by wege smakowało jak mięso? Jest na to prosty patent
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET