`

Zbadano Wielką Pacyficzną Plamę Śmieci. Wyniki są druzgocące

3 min. czytania
22.11.2024 09:21
Obserwuj nas na Google

Siedmioletnie badanie pokazało, że Wielka Pacyficzna Plama Śmieci, w rosnącym tempie gromadzi nieduże, centymetrowej wielkości kawałki plastiku pochodzące z różnych części świata. Rośnie zagrożenie dla miejscowego ekosystemu i potencjalnie - dla globalnego systemu obiegu węgla.

pacyficzna plama śmieci
fot. Deposit /East News

Wielka Pacyficzna Plama Śmieci. "Wzrost koncentracji"

Wielka Pacyficzna Plama Śmieci to olbrzymie dryfujące skupisko śmieci i plastikowych odpadów utworzone przez prądy oceaniczne w północnej części Oceanu Spokojnego między Kalifornią a Hawajami. Publikacja, która ukazała się właśnie na łamach "Environmental Research Letters", pokazuje nieoczekiwany wzrost koncentracji masy plastikowych fragmentów w tym skupisku. To wnioski oparte na systematycznych badaniach tego rejonu prowadzonych przez organizację non-profit The Ocean Cleanup w latach 2015–2022.

Najprawdopodobniej są to nowe fragmenty, które zostały do Plamy wprowadzone z zewnątrz i nie powstały z degradacji już obecnych śmieci. Naukowcy przypuszczają, że pochodzą one z rozkładu plastiku wyrzucanego na całym świecie przez dziesięciolecia i teraz gromadzą się na Pacyfiku, a ich ilość w tym miejscu rośnie wykładniczo.

Badacze przeanalizowali ponad tysiąc próbek, wyniki 74 badań lotniczych oraz 40 ekstrakcji wykonanych za pomocą systemów oczyszczania w czasie 50 ekspedycji przeprowadzonych w latach 2015–2022. Po pierwsze okazało się, że w ciągu 7 lat masa plastikowych fragmentów wzrosła z 2,9 kg na km kw. do 14,2 kg na km kw. 74 proc. do 96 proc. tego wzrostu może przy tym pochodzić ze źródeł zagranicznych - uważają naukowcy.

Redakcja poleca

Wielkie zagrożenie dla ekosystemu i organizmów żywych

Stężenie drobnych odpadów wzrosło z 1 mln na km kw. w 2015 roku, do ponad 10 mln na km kw. w 2022 roku. Znacząco wzrosła też średnia liczba pływających plastików różnej wielkości, na km kw. - mikroplastików (o rozmiarach 0,5 mm – 5 mm) z 960 tys. do 1,5 mln fragmentów, mezoplastików (5 mm – 50 mm) - z 34 tys. do 235 tys., a makroplastików (50 mm – 500 mm) z 800 do 1,8 tys. elementów na km2.

Naukowcy obliczyli, że objętość plastikowych odpadów w tym regionie przewyższa objętość organizmów żywych, zagrażając już ekosystemowi. Po pierwsze zwierzęta mogą połknąć lub zaplątać się w plastik, a po drugie odpady mogą potencjalnie wpływać na globalny cykl węglowy, zakłócając żerowanie zooplanktonu. Ponadto endemiczne zwierzęta są teraz zmuszone do bezpośredniej rywalizacji z nowymi gatunkami, które skolonizowały plastikowe odpady i przypłynęły z nimi do tej części oceanu.

To zanieczyszczenie wyrządza szkody życiu oceanicznemu

- Wykładniczy wzrost liczby plastikowych fragmentów zaobserwowany w naszych badaniach jest bezpośrednim skutkiem dekad nieodpowiedniego zarządzania odpadami plastikowymi, co prowadzi do nieustannej akumulacji plastiku w środowisku morskim. To zanieczyszczenie wyrządza szkody życiu oceanicznemu, a skutki tego zjawiska dopiero zaczynamy w pełni rozumieć. Nasze odkrycia powinny być pilnym wezwaniem do działania dla prawodawców uczestniczących w negocjacjach globalnego traktatu na rzecz zakończenia zanieczyszczenia plastikiem. Teraz, bardziej niż kiedykolwiek, konieczna jest zdecydowana i wspólna interwencja prowadzona na skalę globalną – mówi Laurent Lebreton, główny autor artykułu.

Naukowcy podkreślają, że choć obecnie wiele krajów koncentruje się na zapobieganiu zanieczyszczeniu plastikiem u źródła jego powstawania, kluczowe znaczenie ma przechwytywanie i usuwanie już obecnych zanieczyszczeń ze środowiska morskiego. Jest to niezbędne, aby pilnie ograniczyć powstawanie coraz mniejszych fragmentów plastiku w oceanach na kolejne dekady – podkreślają specjaliści.

Źródło: Radio ZET/ Marek Matacz (PAP)

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET